reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

Mam nadzieję, że jutro mi przepiszą ja też trzymam takie rzeczy na czarną godzinę ;-)

Taaa, diabeł tkwi w szczegółach :-D i nikt tego nie rozumie i każdemu trzeba tłumaczyć dlaczego nie chodzi :-D A bo jej się nie chce i już :-D
I tyle w temacie, od jutra znów harówka...
 
reklama
Wypoczęłyście troszkę w Warszawie?

Taaa, diabeł tkwi w szczegółach :-D i nikt tego nie rozumie i każdemu trzeba tłumaczyć dlaczego nie chodzi :-D A bo jej się nie chce i już :-D
I tyle w temacie, od jutra znów harówka...
Hmm...to ludzie Cię zaczepiają i pytają czemu mała nie chodzi?! Jak ma rok i 2 miesiące? Przecież nie każde dziecko urodzone o czasie w tym wieku chodzi.
Mnie ostatnio jednego dnia też spotkało kilka takich uwag, choć wiem, że rozmawiający ze mną ludzie mają jak najlepsze intencje. Tylko ja w takich chwilach uświadamiam sobie, że mój synek jednak trochę odbiega od rówieśników. Najpierw w sklepie sprzedawczyni pytała ile ma dziecko, z pół roczku? Mówię, że ma 9,5 miesiąca. "O, to już duży chłopak!" Adaś oczywiście strzelił uśmiech numer 5 ;-) więc na odchodne pani koniecznie chciała, żeby jej zrobił papa. I po dłuższych próbach zachęcenia go do tego, skonstatowała "hmmm...nie robi papa". No, nie robi. Zupełnie nie kuma, o co w tym chodzi. Potem w autobusie starszy pan też mnie wypytywał o Adaśka, w jakim jest wieku. "A mówi już?" Odpowiedziałam, że jeszcze za mały. "A mama, tata mówi?" Nie, jeszcze nie mówi. "Hm...ja to jak byłem w jego wieku to już mówiłem" A na koniec spotkałam swoją nauczycielkę ze studiów, która pytała czy dziecko już wstaje.
 
W takich sytuacjach mówie zawsze na swiecie sa nie tylko dzieci 100% zdrowe. Jak ktoś robi po tych slowach taka minę "ooojjjejjj" i pada pytanie: A co mu jest? Odpowiadam, że nie mam ochoty o tym rozmawiać.
Bo naprawde nie mam.
Po prostu. Nie chce wpuszczac każdego obcego do naszego świata. Dlaczego nie? Bo wpienia mnie: wscibstwo/litość (niepotrzebne skreślić). No bo jak zareagować na: ojejku, to współczuję.. Ale czego współczuć??? No czego?? Mi niczego. Tylko dzieciaczkom naszym.. A dobra, długi temat:)
Pół nocy przesiedze dzis przy kompie pewnie nadzorując france kochaną. Bo co tu robić?
 
U nas wcześniej rehabilitanci też odradzali noszenie na rękach, bo "dziecko na rękach się nie rozwija"-tak to argumentowali.Ale to było jak jeszcze mała nie chodziła,trzeba ją było wtedy motywować,aby szła do przodu.Najpierw mogliśmy ją nosić tyłem do siebie-tak aby mój brzuch podpierał jej kręgosłup a potem ze skrętem.
Kiedyś byłam w przychodni i trzymałam dziecko tyłem do siebie. Pewna młoda pielęgniarka zrobiła na mój widok oczy jak 5zł i spytała-jak ja trzymam dziecko?Odpowiedziałam jej,żeby się "nie martwiła" bo wiem co robię
 
Aurelia dobre to z pielęgniarką :-D ja to czasem mam cięty język i też uświadamiam niektóre "mądre" osoby, że to przecież głównie ja uczestniczę w procesie rehabilitacji mojego dziecka i tylko stosuję się do zaleceń ;-)

Andzia ano lepiej, sól fizjologiczna pomaga i już tylko rano troszkę się po nocy zbierze a tak w dzień przemywam dla zasady. Bogu dzieki ominęliśmy szpital, nawet z taką "błachostką" ciężko mnie tam wyciągnąć... Taki uraz i już :-(

Majka zadałaś mi pytanie i sama sobie odpowiedziałaś ;-) Ale raz (u mnie w pociągu SKM) zaczepiła mnie babka z 2 córkami, pełnoletnimi już.
Pyta: Ile mała ma miesięcy?
Ja: 11
Ona: O to pewnie wcześniaczek, a z którego tygodnia? :szok: (takie miałam oczy, serio)
Ja: 27 tydz
Ona: Pani spojrzy na moją, jaka baba a urodziła się w 25 tyg, tyle, że z oczami miała od początku problemy i tylko to jej zostało...
Nie no, myślę sobie, konkretna kobitka, wie co z czym ;-) Żadnych zbędnych pytań...
 
Ogólnie ;-) to jak zwykle :-D broi ile wlezie, na moje nie wolno mruży oczka, marszczy nosek i swoje robi. dziś stała chwilę przy ławie, tzn puściła się i stała tak dość długo, nie bardzo wiedząc co zrobić :baffled: No i z hulą kulą szaleje godzinami, sajgon na podłodze jak u Was w hotelu, że przejść nie można etc.
Najbardziej jestem zaskoczona, ze sama zasypia, w dzień i wieczorem :sorry2: Tak po prostu???
Dorośleje ta Twoja synowa, usamodzielnia się ;-)
A swoją drogą pasowaliby do siebie, dwa śmieszki kochane :-)



Jutro wrzucę link na NK, i postaram się przypominać jak najczęściej ;-) Ups, to chyba już dziś :zawstydzona/y:
 
Zdjęcie0069.jpg

Oto jak urósł irokez Paulinki (po kąpieli zawsze tak wygląda:-D)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry