Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




Tylko ciekawe kto kogo bedzie gonil albo kto na kogo i jak dlugo czeka ;-) 
Zycze ci aby Rafalek cie skopal heheh 
Dostalam kilka poszewek na poduszke i kolderke dla Oliwi i wogole bylo milo sobie pogadac Jutro jak odbiore wyniki krwi to zas mam do niej zaproszenie 


Uśmiałam się na dobre heheheheh.Powinnam chyba iśc do okulisty bo przeczytałam:
Dziś ubierają choinki....
i Już sobie pomyślałam ze ja mam świra na punkcie swiąt ale tam u Was wiekszego;-)
Madziu dobrze, że dzidzuś dziś szaleje i nie stresuje mamusi.No i ja sie w koncu witam wtorkowo, nie deszczowo i super humorkowo:-)
Zocha juz 2 godzinki w przedszkolu ja po kawce i zdrowym sniadanku (phi batonik i slodka bulka z serem)
Minisia mnie tez dzis czeka prasowanie, kurcze nie wiem skad sie tego tyle bierze...jakies chyba u mnie fleje mieszkaja bo ciagle sterta stoi i oprucz mnie nikt nie chce sie za to wziasc
Mlody juz dzisiaj oszczedzil mi atrakcji z nerwami ze sie nie rusza i dzisiaj dostarcza mi innych atrakcji, bo kopie niemilosiernie ze to mi sprawia bol!!;-)
Ciekawe po kim ma charrakterek....bo ja to grzecznusia dziewczynka jestem;-)![]()
Asiu dobre, dobre łzy mi poleciały ze śmiechu.Witam sie i ja
Marma ja mialam to samo w piatek...i tez juz mialam do szpitala jechac ale po calym dniu trych skurczy mi przeszlo i tez do WC latalam ale to chyba ze strachu bardziej.wczoraj lekarza sie pytalam o co moglo chodzic to powiedzial ze to reakcja na drugi dzien po odstawieniu Fenoterolu i 38 tydzien ...i tak czesto jest mowi.
mi sie dzisiaj snilo ze bralam slub z Cezarym...po co ja sie budzilam?teraz mi kawal wyslal:
Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).
Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu,
po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć).
Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur?
No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się.
Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać.
Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany),
przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko,
no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku.
Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki,
wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi
- Kurde, ale mnie prądem pier.....ło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć !
ide jesc i obudzic Rafalka bo znowu sobie jaja robi ze mnie