reklama

Październik 2008

Justynka u mnie jest podobnie mimo ze jest Oliwia oczywiscie ona jest najwiekszym szczesciem To te swieta nie sa tak radosne jak zawsze Pewnie przez sytuacje z M :-(
MARTYNKA jestem w szoku z tym zabkiem :szok:

My juz po zastrzyku Dzis zas byl nowy wenflon i mega wydzieranie sie Oliwia :-(:-(:-(Biedna zas cala pokuta Tak strasznie plakala nawet jak mi ja dali to nie umialam jej uspokojic :no:Teraz spi zmeczona i pokuta

A mnie cos chyba zaczyna brac tzn grypa zoladkowa Nie miala ona mnie kiedy brac jak w swieta :wściekła/y:Tzn narazie mnie brzuch pobolewa i delikatnie bardzi mnie sciga do wc ale biegunki narazie nie ma Jest mi do tego niedobrze i odbija mi sie JAJKIEM a jajka nie jadlam A ja zazwyczaj jak mam takie chorobsko to odbija mi sie wstretnym jajkiem:-(Mam jednak nadzieje ze sie to bardziej nie rozwinie Musze sie najesc na zapas :rofl2:

MILEGO SWIETOWANIA
 
reklama
Małaulka to pogoda jak na Wielkanoc.

Dorotko
życzę Oliwii szybkiego powrotu do zdrowia, Tobie i Twojej mamie również. Dobrze, że masz pomocnych sąsiadów. A tych zastrzyków, to bardzo szkoda, ale dobre, że Oliwia nie będzie pamiętać.

Ppatqa
oby nie trzeba było przetykać kanalika, bo zawsze to zabieg (ale znieczulenie jest malutkie, nie trwało to dłużej jak kwadrans od momentu jak moja mama z nią weszła na salę i wyszła po wszystkim). Moja Martynka miała i od tego czasu spokój. Mojemu Bartkowi też ropieje oczko. Od urodzenia miał biodacynę. Wykroipłam całą butelkę i bez jakiegoś efektu. Teraz masuję i przemywam wodą przegotowaną, ale jeszcze muszę wypróbować świetlik. Martynce nie pomagał, jemu może tak. Pewnie też skończy się na okuliście.

Magdasf
dobrze, że leki pomogły, bo mogły być smutne święta :no:, takie rzeczy to właśnie w takim czasie. Synek mojej siostry dostał gorączkę dzień przed wigilią i też się martwiła co to będzie. Na chrzciny Bartka przyjechała bez niego i po obiedzie szybko wracali do domku więc też troszkę żal było, że miał obyć inaczej. Nie przewidzisz :no:
Ja też już czekam na nowy rok, bo tym już jestem zmęczona.

Witaj Gosiu, wesołego świętowania

Agamir
te szczepionki 5w1 to cena za 1 :szok:, bo u mnie ok 120 zł kosztują, a teraz chyba daje się dwie i trzecią za rok. Rotawirus, to ok 400 kosztuje, to racja. 20 stycznia idziemy z drugą dawką.

Martynka jestem w szoku już ząbek :szok::szok::szok:

Justynko mam nadzieję, że nastój już lepszy.

My dzisiaj odpoczywamy w domku. Wigilia z teściami się udała, chociaż teściowa już snuła plany, że za rok zaprosi moich rodziców i siostrę z rodziną do siebie i każdy coś przyniesie i będzie fajnie :baffled:. Takiego ... za rok jadę do moich rodziców z moją rodziną. Jak jej dzieci brakuje, to niech za córkę się weźmie ...ale nie będę psuć świątecznego nastroju i narzekać. Następne święta dopiero za rok ;-).
W Boże Narodzenie mieliśmy chrzciny. Wszystko fajnie się udało, no poza moim chorym siostrzeńcem, ale już trudno. Może spotkamy się w niedzielę u mojej babci, bo postanowiłyśmy z siostrą wspólnie przyjechać z dzieciakami, bo tak dawno razem tam nie byłyśmy, a babcia z dziadkiem się ucieszą. A w sobotę jedziemy do cioci M (to u niej miała być wielka wigilia, jak co roku, którą tym razem popsuliśmy :-p Ciekawe czy się nasłuchamy bezpośrednio i między wierszami :dry:)

Miłego leniuchowania w świątecznej atmosferze!!!
 
Ufffff.....Święta, Święta i po Świętach.....niby to czas odpoczynku a ja jestem skonana :rofl2:.
Szymon w Wigilię spisał się na medal. Jak jedliśmy kolację z teściami słodko drzemał w leżaczku, a potem jak się wybieraliśmy na kolację do rodziców obudził się i sprawił dziadkom wiele radości.
Dla nas też to była wspaniała Wigilia. Od kilku lat życzyliśmy sobie z M, aby następna Wigilia była już z naszym dzieckiem i w końcu się doczekaliśmy prawdziwie rodzinnych Świąt.
Wczoraj mieliśmy gości, a dziś my byliśmy w gościach. Teraz już odpoczywamy a jutro i w niedzielę kolejny maraton spotkań rodzinnych. Na wagę nie wchodzę przez najbliższy miesiąc. W końcu to Święta ;-);-):-p
 
Dokladnie dziewczyny swieta swieta i po swietach
KASIU I WIOLU ciesze sie ze wigilia i swieta udane :tak:

U mnie coraz gorzej Coraz bardziej kreci mi sie wsio w zoladku i coraz bardziej odbija mi sie jajkiem :-(:-(:-(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Cos czuje ze lada moment to sie zle skonczy :angry::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Jak nie urik to sraczka.
Zaraz jade ze znajomymi do szpitala z Oliwia ale jutro rano musze taxi wolac a w jedna strone to 9 zl wiec w jeden dzien to 36 zl :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Milego wieczorku
 
Helol:tak:
fajnie dziewczyny ze swieta udane.
u mnie troche smutne byly...nie bylo sie do kogo odezwac wlasciwie, ale juz jutro przyjezdza Wiesiu a w niedziele brat z narzeczona wiec juz pewnie bede miala dosyc.
Dorotko a komunikacja miejska?
 
Dobry wieczor dziewczynki
Fajnie ze wszystkim swieta sie udaly, tyle przygotowan a raz dwa i koniec...
My wrocilismy wlasnie z izby przyjec, mlody ma znowu antybiotyk,dzisiaj rano mial 38,5 st i okazalo sie ze ma zapalenie gardla i czekam tylko kiedy sie ten rok skonczy...moze choroby tez sie skoncza;-)
U nas tez w sumie bylo fajnie, wczoraj byli znajomi, posiedzielismy, posmialismy sie, jak wyszli to padlam szybciej niz Stas;-):-)
Ok uciekam, jutro przyjezdzaja znajomi ze slaska, bedzie szalenstwo, Matylda jest 7 miesiecy starsza od mojej Zosi, a maly Maksio jest starszy o 2 miesiace od Stasia:-D:-D:-D W bedziesie dzialo....:szok:
 
Noi my też już po świętach obżarci że aż wstyd:zawstydzona/y:
Było milutko, dziś mieliśmy gości A teraz już kąpać dzieci i ułoyć je do spania a my może trochę poodpoczywamy:-), tylko coś mnie gardelko pobolewa:no:
Magda współczuję że malutki się rozchorował, ale będziecie mieć wesoło w domku z czwórką dzieci:tak:
Dorota zdrówka życzę
Blond udanego weekendu
Wanilia dopiero po świętach będzimy odpoczywać:tak:
Martynka ale szybko Rafałkowi ząbek wyszedł:szok:
 
Hej,
my dziś obiadek u moich dziadków, potem spacer z rodzicami i teściową po pięknie oświetlonym Nowym Świecie (nawet sobie nie wyobrażacie jakie tam wieczorem były tłumy), a później kolacja u nas. Marika jak aniołek... :-) teraz sobie smacznie śpi... Ostatnio noce cały czas do 7-8 przesypia bez pobudki.:-)

A na jutro (a właściwie już dziś) planów na razie nie ma. Pewnie gdzieś pojedziemy pospacerować z teściową.

Spokojnej nocki Wam życzę, idę na inne wątki jeszcze.
 
reklama
Witam i ja.

Święta na dłuższą metę są męczące hehehe My wczoraj juz byliśmy tylko sami. Po południu zaliczylismy spacerek - poszliśmy nakarmic kaczki:tak: bo mnóstwo chleba zostało.
Ok 20stej włącza sie Hani syrena strazacka:baffled: chce byc noszona na rękach i tyle, a ona coraz cięższa. Wczoraj dalismy jej się wypłakac bo sił już nie było. Upewniłam sie tylko, że nic jej nie jest ...po pół godzinie był spokój.

Tak się zastanawiam co zrobic dobrego do jedzenia na Sylwestra??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry