Dzien dobry w koncu i ja sie witam. Dzisiaj w nocy o 2 was podczytalam zeby nie miec zaleglosci ale sil na odpisanie juz nie mialam.
Moja kolezanka z mezem i dziecmi niedawno pojechala, poplotkowalysmy za wszystkie czasy, powspominalysmy czasy liceum i bylo poprostu suuuper.
Powiem wam dziewczyny ze zadna z nas nie ma takiego syna jak ta moja kolezanka, poprostu masakra, tak jej wspulczuje!!!!!!!! Maly ktory jest tak sliczny, ma ogromne niebieskie oczeta placze non stoper, nawet jak pije mleko to placze!!!!!!!!Poprostu szacun dla niej, dla jej cierpliwosci bo ja bym poprostu nie dala rady. Ciagle musi go nosic, a i tak to niewiele pomaga...Maly ma juz 4 miesiace skonczone a tak jest ponoc od urodzenia....My z jackiem doszlismy do wniosku ze mamy zlote dzieci
Dorota ja tez mysle ze malej poprostu chce sie pic, ja stasiowi daje pic co 2 godziny teraz. Najpierw mleko-2 godz. przerwy-cerbatka- i znowu 2 godziny przerwy. Skoro ona nie chce pic to widocznie nie jest glodna, a jak jej dasz mleka to ona go wypije bo zna ten smak...
My chrzciny robimy pod koniec czerwca, Tu w lodzi nie robi sie tak szybko jak np u mnie w pszowie, gdzie chrzcza juz 3 tygodniowe malenstwa, jacek jest np chrzestnym kuby ktory mial chrzciny w wieku 2 lat. Dla mnie to bez roznicy czy robi sie to jak dziecko ma 2 tygodnie czy 2 lata...
Sylwestra tez spedzimy w domku sami, ale to dobrze, troche odpoczniemy po tej swiatecznej gonitwie, bo nawet nie bylo czasu spokojnie usiasc, ciagle gdzies jechalismy albo ktos jecal do nas;-)

Malutki juz lepiej, ale znowu zaczal robic brzydkie kupki, mysle jednak ze to po antybiotyku, daje mu dcoflor czy cos takiego i mam nadzieje ze szybko mu przejdzie.
Uciekam troche porobic porzadkow bo syf jakich malo mam w domu
