Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
I pozniej zas miala jakies 40 min spaceru Czyli od 10 spi bo u kolezanki tez spala Teraz nakarmilam ja na pol spiaco i teraz sie budzi
Chyba da mi popalic po tak dlugim snie 
Mama dokupi takie plaszczyk juz mamy upatrzony Bet bedzie pozyczony i niunia bedzie sliczna ;-)KATE napisz nam jak tam z mala po lekarzu Bedzie dobrze
sie nam mamusie rozszalały z kolejnymi checiami na dzidziusiaJa tam tez juz myslalam ze jestem w ciazy bo na drugi@czekalam prawie 2 miesiace.Nawet test juz robilam.Moj m jak poszedl sprawdzac to nie bylo go dlugo, myslalam ze zawalu dostane, ale ukazala sie tylko jedna kreseczka.Szczerze mowiac nie rozpaczalabym gdybym byla, fajnie jest byc mama:-)

super ze juz jestes. Dziewczyny ładnie sie spisały i informowały co u wasHej mamuśki!!!!!!! Nareszcie jestem i ja :-) Stęskniłam się potwornie za Wami, ale chyba zanim wszystko przeczytam mina wieki - nawet na razie nie próbuję...
Co u nas? Nie wiem, czy dziewczyny przekazywały, ale najpierw była u nas rodzinka, potem padł system w kompie i nie było dostępu do netu, więc byłam odcięta od świata :-( :-( :-(
Tak to w miarę ok. Marika uregulowała sobie funkcjonowanie i zasypia wcześniej, bo ok. 22 z jedną pobudką w nocy na jedzenie, potem koło 8 się budzi i śpimy tak do 10-11. W dzień śpi coraz mniej, a ja zgodnie z radami z książki "Język niemowląt" wprowadziłam jej zasadę jedzenie-zabawa-spanie i chyba to się sprawdza (wyłączając ostatnie 2 dni, gdzie marudzi bardziej, ale może dlatego, że ja jestem przeziębiona i mnie wszystko denerwuje, a ona to czuje).
Dobra, zajrzę na inne wątki :-)
ja tez nie potrafie napisac tylko ze moj je tak co 2,5/3h;-) i malutkoooo śpiDzien doberek:-)
ja jakos nie potrafie napisac kiedy maly je, spi itd., wiem ze je co 4 godz., a spi wtedy jak juz jest marudkowaty;-)no i bawimy sie jak nie spi, czasami sam sie soba zajmie a czasami placze bo nie chce byc sam.

oby nic wiecej sie nie rozwinełoHej :-( :-( :-(
Załamana jestem... Ja już czuję się ok, ale Marika w nocy zaczęła kaszleć. Bardzo się męczyła. Teraz trochę lepiej, pokasłuje czasem i trochę furgoli jej w nosku, ale kataru nie ma (zapuszczam dalej sól morską). Dzwoniłam do mojej prywatnej przychodni i do państwowej, ale przyjechać nie chcą, każą przyjść. Do państwoej mam blisko, ale tam kolejka i mnóstwo chorych dzieci... A w prywatnej (muszę dojechać kawałek) moja lekarka będzie dopiero po 14, spróbuję się do niej umówić lub chociaż tel. coś ustalić, bo przecież wczoraj wieczorem byliśmy u niej, badała Marikę i było ok. Biedactwo moje!!! Na szczęście jest wesoła, je ładnie i temp. 37,6st.
Ciekawe, czy to ode mnie złapała, czy wczoraj ją przewiało u tego lekarza, bo przecież ciągle ja rozbierałam i ubierałam, a na dworze mróz... A może to od nawilżacza, bo włączyłam i potem sprawdziłam jej rączki i miała lodowate...
Nie wiem, czy sama mam jej coś dać. Wysłałam mamę po Vit. C i na wszelki wypadek po Nurofen. Żeby tylko to nie było nic poważnego...
ja mam zajeb... lekarza prywatnego ale dostac sie do niego to normalnie jak wygrana w totkaTo jest wlasnie nasza poska sluzba zdrowiaa nie mozesz sie umowic z ta pania doktor z prywatnej przychodni, zeby do was przyjecala na prywatna wizyte?? To bylo by chyba najlepsze rozwiazanie, bo masz racje pakowanie sie do przychodni ktora jest pelna kaszlacych, zasmarkanych dzieci nie jest najlepszym pomyslem.
Ja prasuje, maly grzecznie sie bawi - ciekawe jak dlugo![]()



wiec mozna było połazic;-)


az jestem w szoku







