reklama

Październik 2008

Marma z tym oczkiem to jest tak, ze my msimy isc do okulisty i ja o tym wiem, ale lekarz nam powiedzial ze jak skonczy rok. Z zosia tez jezdzilismy , bo Jackowaty ma powazna wade wzroku, tylko ja tam bylam dzisiaj w innym celu, a babka pitoli mi o rzeczach ktore juz wiem albo nie na temat.

Dorota testow sie nie robi w tym wieku, ale mozna z krwi cos sie dowiedziec, tylko to sa inne badania niz zwykla morfologia.
Dzwonilam wlasnie do innej pani doktor ktora jest tez w panstwowej poradni alergologicznej i moze da sie to wszystko ciut przyspieszyc.
Az sie boje co tescie na to wszystko bo znowu beda mieli milion piecset sto dziewiecset pomyslow i beda uruchamiac te swoje znajomosc:rofl2: ktore ja mam juz w du.pie.
Napila bym sie teraz piwka a nie moge...i chyba skocze po cole:rofl2:;-)
 
reklama
Witam i ja
Magda:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:normalnie czytalam to kilka razy i mnie szlag trafia.ona jest tak samo dobra jak moja pediatr....wszystko wyolbrzymiamy, wydaje sie nam i prosimy sie same o szpital a przeciez dziecko takie fajne....
Dorota sama jestem ciekawa dlaczego Oli ma tak czesto ten katar...moze wybierzesz sie z nia do alergologa.jak mamy chodzic to wszyscy a co!;-)
Marma u mnie taka burza teraz ze ciemno jak w nocy i maly spac nie chce bo co chwile trzaska i grzmi na dworze...a okna to ja mam takie jakby ich nie bylo i wszystko slychac
Kasia duzo zdrowka dla Was
Patrycja pracuj pracuj!ktos na bb musi:-p
No dobra Aniaaaa Ty tez;-)
Czarna czy mi sie wydaje czy masz jakis humor nie taki?:rofl2:
Kaka powodzenia...ja tez szukam.tylko czegos w domu.przynajmniej narazie.nawet ogloszenia dalam bo nie wyrobie z kasa.juz smedzic nie chce a propos kasy.
do tego maly jest tak "grzeczny" ze sasiadka do mnie przyszla zaproponowac ze ona posiedzi chwile z malym a ja skocze po cos do apteki...ja mowie ze on tak zawsze placze i lekarze mowia ze nic mu nie jest to ona ze do jakiejs wrozki albo egzorcysty go zabrac....a babka 2 pietra wyzej i spac nie moze....mlody dzisiaj w nocy urzadil poltoragodzinny oncert u mnie na rekach.tak sie zaczal drzec, nagle , ze myslalam ze wypadl z lozka albo cos w tym stylu.wchodze a on lezy na plecach i sie drze.dalam pic nie chcial ruszyc.dziasla posmarowalam, czopka dalam, przewinelam, nosilam go 1.5 godz .darl sie non stop i w koncu skapitulowalam, pokrzyczal jeszcze troche i zasnal...a ja sil juz nie mam:-(dlaczego to moje dziecko musi tak wyc...oszaleje niedlugo i z psychiatryka bede do Was pisac.
wogole mam z nim jeszcze jeden glupi problem.juz kiedys cos o tym pisalyscie.wczoraj chyba z 20 razy jak go polozylam spac musialam wracac bo sie przekrecal na brzuch i plakal.zawinelam go w koldre zeby sie nie obkrecil to sie odkryl....co tu zrobic?przykleic go do materaca czy jak????:rofl2:bo on nie moze zasnac przez to chyba.
ale ja mam problemy....sorki:zawstydzona/y:
 
Magdasf ale babsztyl, i gratki zaraz ruszy do przodu
badania z krwi to chyba IgE, ona rosną przy niektórych alergiach, ale nie wszystkoch bo są alergie IgE niezależne- jest alergia,ale poziom immunoglobulin wtedy nie rośnie.

Ja też usnełam z malym popołudniu, tzn ładnie jeszcze spi. Do południa pranko okurat zdążyłam zdjąść przed burzą, mały nie dał mi posiedzieć w grządkach, więc tylko stajnia i spacer do lasu, a potem kocyk- tylko ze on na kocyku nie siedział tylko buszował po trawie. Po obiedzie dał mi do wiwatu ze spałam razem z nim. Na dworze juś po burzy ale eszcze leje. z jego raczkowanie to poł biedy gorsze jest to ze wszędzie wstaje, tzn o meble, stół, o mnie, zabawki. Stoi lub idzie przy i nagle sie puszcza i bum.
 
Dorotka my z M tez z Czatu:-p:-p:-p
Magdasf wyobraz sobie ze tej wizyty nie było i idz gdzies indziej :-p
Asia u mnie ok z humorkiem:-p (tylko rezerwa sie zapaliła)
A moze faktycznie ktos na niego rzucił urok:eek::eek::eek: Ja znam tylko jedna metode kiedys o niej pisałam:-p:-p:-p Niby kiedys skuteczna:laugh2::laugh2::laugh2:
A sasiadce kup stopery:angry::angry::angry::angry:

A ja uwielbiam burze a u nas niet:confused2::confused2::confused2: zawsze gdzies z boku grzmi ale nasza Gwda nie dopusci do nas:wściekła/y::wściekła/y::-D:-D:-D
 
Ja też coraz częściej myle, ze na rafałka urok rzucony. Asiulku współczuje, wiem ze samej napwno Ci bardzo ciezko. Hanka jest naprawde spokojna ale i ona ma czasem kryzysik, a ja szybko mam wtedy jej dość.
Dzisiaj mi się przysneło kiedy hanka bawiła sie w łóżeczku i dopiero na ostry wrzask się obudziłam. Jak do niej doszłam cała zlana potem, az włosy jej sie zakręciły...ile rycxzała nie wiem:zawstydzona/y: Widać zmeczona byłm skoro padłam i się dobudzić nie mogłam.

Czekam na M i musz isc do sklepu bo lodówka świeci pustkami. I pranko zwiesze bo jeszcze lunie;-)
 
reklama
Witam i ja
Magda:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:normalnie czytalam to kilka razy i mnie szlag trafia.ona jest tak samo dobra jak moja pediatr....wszystko wyolbrzymiamy, wydaje sie nam i prosimy sie same o szpital a przeciez dziecko takie fajne....
Dorota sama jestem ciekawa dlaczego Oli ma tak czesto ten katar...moze wybierzesz sie z nia do alergologa.jak mamy chodzic to wszyscy a co!;-)
Marma u mnie taka burza teraz ze ciemno jak w nocy i maly spac nie chce bo co chwile trzaska i grzmi na dworze...a okna to ja mam takie jakby ich nie bylo i wszystko slychac
Kasia duzo zdrowka dla Was
Patrycja pracuj pracuj!ktos na bb musi:-p
No dobra Aniaaaa Ty tez;-)
Czarna czy mi sie wydaje czy masz jakis humor nie taki?:rofl2:
Kaka powodzenia...ja tez szukam.tylko czegos w domu.przynajmniej narazie.nawet ogloszenia dalam bo nie wyrobie z kasa.juz smedzic nie chce a propos kasy.
do tego maly jest tak "grzeczny" ze sasiadka do mnie przyszla zaproponowac ze ona posiedzi chwile z malym a ja skocze po cos do apteki...ja mowie ze on tak zawsze placze i lekarze mowia ze nic mu nie jest to ona ze do jakiejs wrozki albo egzorcysty go zabrac....a babka 2 pietra wyzej i spac nie moze....mlody dzisiaj w nocy urzadil poltoragodzinny oncert u mnie na rekach.tak sie zaczal drzec, nagle , ze myslalam ze wypadl z lozka albo cos w tym stylu.wchodze a on lezy na plecach i sie drze.dalam pic nie chcial ruszyc.dziasla posmarowalam, czopka dalam, przewinelam, nosilam go 1.5 godz .darl sie non stop i w koncu skapitulowalam, pokrzyczal jeszcze troche i zasnal...a ja sil juz nie mam:-(dlaczego to moje dziecko musi tak wyc...oszaleje niedlugo i z psychiatryka bede do Was pisac.
wogole mam z nim jeszcze jeden glupi problem.juz kiedys cos o tym pisalyscie.wczoraj chyba z 20 razy jak go polozylam spac musialam wracac bo sie przekrecal na brzuch i plakal.zawinelam go w koldre zeby sie nie obkrecil to sie odkryl....co tu zrobic?przykleic go do materaca czy jak????:rofl2:bo on nie moze zasnac przez to chyba.
ale ja mam problemy....sorki:zawstydzona/y:
Próbowałaś viburcol?

Magdasf ale babsztyl, i gratki zaraz ruszy do przodu
badania z krwi to chyba IgE, ona rosną przy niektórych alergiach, ale nie wszystkoch bo są alergie IgE niezależne- jest alergia,ale poziom immunoglobulin wtedy nie rośnie.

Ja też usnełam z malym popołudniu, tzn ładnie jeszcze spi. Do południa pranko okurat zdążyłam zdjąść przed burzą, mały nie dał mi posiedzieć w grządkach, więc tylko stajnia i spacer do lasu, a potem kocyk- tylko ze on na kocyku nie siedział tylko buszował po trawie. Po obiedzie dał mi do wiwatu ze spałam razem z nim. Na dworze juś po burzy ale eszcze leje. z jego raczkowanie to poł biedy gorsze jest to ze wszędzie wstaje, tzn o meble, stół, o mnie, zabawki. Stoi lub idzie przy i nagle sie puszcza i bum.

No to jak Kacper :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry