magdziunia
Październikowa Mama'08
Hej ... zmęczona po pracy, ale już w domku ... ufff.
Cieplusio na dworku strasznie.
Na wstępie to ogromniaste gratulacje dla Malenki - tak bardzo się cieszę.
Udało się zafasolkować - jupiii
Kochana pamiętaj jak będziesz na obronie pracy mgr to wspomnij, że kobiet w stanie odmiennym nie można denerwować ;-)
No i gratki dla Izuni za skończony 10 miesiączek.
Naprawdę ciesze się tak jakbym to ja była w ciąży.
A propo dziś dowiedziałam się, że moja koleżanka też jest w ciąży - miała problemy przy zajściu, dostała mega dawkę duphastonu i wczoraj była na usg - jej dzidzia ma 2mm.
Oj super wieści z samego początku roku szkolnego.
A ja dostałam okres nad morzem a teraz cisza i cisza ... ani widu ani słychu ... koło jednostki wojskowej nie mieszkam
... 

Nie wiem - być może to zawirowania hormonalne jeszcze w organiźmie.
A może .... hmmm .... ale raczej nie.
Heheheh ... no to teraz będą obstawiać, która następna - jakby co to ja przyjmuję zakłady

Wpadłam na chwilkę poczytać i już zmykam - nie wiem w co ręce włożyć a tu jeszcze do 14 września muszę plan rozwoju zawodowego napisać i złożyć u dyrektorki


No i brak czasu na przyjemności, bo jak nie przy dziecku to praca.
Ech życie i ... polityka prorodzinna :-(
Dobra nie smęcę już i wszystkiego naj dla paździoszków, paździoszek i dla Was kobietki kochane.
Cieplusio na dworku strasznie.
Na wstępie to ogromniaste gratulacje dla Malenki - tak bardzo się cieszę.
Udało się zafasolkować - jupiii
Kochana pamiętaj jak będziesz na obronie pracy mgr to wspomnij, że kobiet w stanie odmiennym nie można denerwować ;-)
No i gratki dla Izuni za skończony 10 miesiączek.
Naprawdę ciesze się tak jakbym to ja była w ciąży.
A propo dziś dowiedziałam się, że moja koleżanka też jest w ciąży - miała problemy przy zajściu, dostała mega dawkę duphastonu i wczoraj była na usg - jej dzidzia ma 2mm.
Oj super wieści z samego początku roku szkolnego.
A ja dostałam okres nad morzem a teraz cisza i cisza ... ani widu ani słychu ... koło jednostki wojskowej nie mieszkam
... 

Nie wiem - być może to zawirowania hormonalne jeszcze w organiźmie.
A może .... hmmm .... ale raczej nie.
Heheheh ... no to teraz będą obstawiać, która następna - jakby co to ja przyjmuję zakłady


Wpadłam na chwilkę poczytać i już zmykam - nie wiem w co ręce włożyć a tu jeszcze do 14 września muszę plan rozwoju zawodowego napisać i złożyć u dyrektorki



No i brak czasu na przyjemności, bo jak nie przy dziecku to praca.
Ech życie i ... polityka prorodzinna :-(
Dobra nie smęcę już i wszystkiego naj dla paździoszków, paździoszek i dla Was kobietki kochane.
Ostatnia edycja:
Boje się że po powrocie nie poznam swojego dziecka i będę musiała od nowa z nim pracować.