Wielkie sto lat dla małych jubilatów!!!!
Asiu gratulacje awansu na lidera zespołu.
Planujemy kiedyś tam ślub, co prawda wesela nie planowaliśmy, ale kto wie jak to będzie jak przyjdzie co do czego. Może zagracie?
Mirabelka co do tego rozgrzania, to ja robiąc naleśniki na kolacje wypiłam piwo, całe wielkie piwo

po kilku latach przerwy. A tak mi się pić chciało, że nie zauważyłam kiedy się skończyło, ale nie powiem, lekko mi w głowie zaszumiało


Dorotka wiem jak to jest jak M wstaje w nocy, bo mój wstaje już 2 noc do Natanka. Nie powinnam karmić przez te tabletki na zmniejszenie krwawienia, chociaż i tak biorę mniejszą o połowę dawkę. Właśnie uświadomiłam sobie, że nie karmiłam go caaały dzień, ale najgorzej jest nad ranem. Właściwie to dobry moment żeby go powoli odstawiać, więc chyba muszę się bardziej zdyscyplinować!
Zazdroszczę Ci, że dentystę masz już za sobą, może w końcu przełamię swój strach i pójdę na to borowanie... Na samą myśl mam ciarki ze strachu.
Agamir, super, że mały już mówi. Niesamowita frajda!
Lilunia zatokami raczej nie można się zarazić.
Zatoki jeszcze raz poczytaj troszkę tutaj, wpisz w wyszukiwarkę na tym forum a na pewno coś znajdziesz. Ja też miewam z nimi kłopoty. Zamierzam właśnie zrobić sobie tę miksturę, o której piszą na forum bioslone, bo jeśli to prawda co piszą o efektach to nic do stracenia nie mam, a zyskac można wiele!!!!
Magdasf u mnie jest równie extremalnie, ale podwójnie bo Jasiek mało tego, że pokazuje Natanowi niemalże to ci najgorsze to później pomaga mu w naśladowaniu starszego brata... wchodzeniu na szafki, wyciąganiu z szuflad poukładanych przed chwila ubrań. A do łazienki Natan nie wejdzie, sparzył się lekko (Na szczęście) o grzejnik i teraz dochodzi jedynie do progu, więc mam z głowy spłuczkę, sedes itp.
Marma kapitalny pomysł z tymi studiami, ale rzeczywiście musisz się dobrze zastanowić nad wyborem kierunku. A może zrób sobie jakieś testy predyspozycji zawodowych, może akurat coś Ci podpowiedzą.
Ja się rozkoszuję przemeblowaniem i leże na kanapie pisząc do Was, M siedzi na fotelu i ogląda TV, właśnie go poprosiłam o umycie naczyń bo tak mi się już nie chce.. zgodził się

) Jak wyłączę komputer to tylko przeskoczę do łóżeczka i na pewno szybko zasnę

Byliśmy dzisiaj na cmentarzu, ale silny wiat popsuł nam dobrze zapowiadający się spacer. Wróciliśmy do domku na ciepły obiadek i słodkie leniuchowanie...
Dobra, lecę na inne wątki.