reklama

Październik 2008

CZARNA no to weny zecze AGAMIR MAKSIO jest slodki I jak ten czas szybko leci LILUNIA witaj MADZIU u mnie -5 a odczuwane wiecej My juz po saneczka ZDJECIA WKLEPILAM NA FOTKOWY MAGDA zgadzam sie z toba My nigdy nie przesadzamy z porzadkami Bywaly swieta ze po lebkach sie sprzatalo Ja myje okna i sprzatam to co mi sie chce Wiekszego szalu nie ma ze sprzataniem Byleby z wierchu bylo czysto Oliwka spi wiec lece umyc okno Narazie
 
reklama
Witam
a my nadal marzniemy ale dzis mamy obiecana naprawe oby!!!

kasa na koncie w sobote rano jade po zakupyto co tygryski lubia najbardziej

Agamir maly cuuudny!!!!
Wika ma dzis balik a o to i ona
DSC05307.jpg





 
My jednak zdecydowaliśmy się na spacerek - wrzuciłam fotki dwie na zdjęciowym.

Poza tym chyba pójdę w ślady Madzi i sprzątnę jak zawsze - bez zbędnych szaleństw.
Nie zapraszam nikogo na święta - my raczej w rozjazdach będziemy.

Poza tym przy dziecku małym to ciągle coś trzeba układać i wycierać.
Więc to co miałam sprzątnąć tak na tip top już zrobiłam.
A reszta pozostanie na wtorek.
 

Cudny!
Aż się nie mogę swojego doczekać :tak:

Czekam az zoche jacek przywiezie ze szkoly i robimy balwana:tak::laugh2: :-)

Próbowałam coś lepić, ale za suchy śnieg na bałwana :sorry:

kurcze, w sobotę ma nas odwiedzić rodzinka z małą Oliweczką, Iga pozna kuzynkę wreszcie ale teraz przy tym jej przeziębieniu będę musiała raczej odwołać spotkanie :-(

A jak tam z przybieraniem małej na wadze?
Wszystko już ok?

agamir cudny
U mnie sypneło śniegiem i dalej sypie. Duet jak zawsze zdążył zwiać- zaczynam mieć go już dość. Młody bez temperaturki, nie daje mi zajrzeć czy wyszła górna czwórka, a podejrzewam ze tak. Kupy 2 luźne w tym druga zielonkawa, ale już nie wodniste jak wczoraj, mlody dostaje probiotyk i smekte mu dzisiaj daje, pozatym wit c, nie wiem czy nie skoczyć z nim jutro do lekarza. je tylko papki, nie chce nic twardszego- nawet bulki czy parówki- a uwielbia- widać zęy dają mu popalić. Naszczęście apetyt ma i papki wciąga.M nie ma.

Zdrówka dla małego.
Ale macie z tym koniem!

Śniegu tak akurat! :tak:
My po saneczkach. Podobało się jak diabli tylko:
"Dlaczego mama nie chce ciągle biegać?"
Zdjęć nie mam, bo się bateria rozładowała :wściekła/y:

Wstałam wogóle dziś lewą nogą,
kuchenka nie działa i nie mam jak jedzenia zrobić.
Izka na słoiczkach, a ja zupkę chińską wtrząchnęłam (O zgrozo!).
Dziś jedziemy po choinkę (u nas żywa w donicy)
i jeszcze jedną wyprawę sankową zaliczymy.
 
Malenko oj to niezaciekawie.
My w zeszłym roku mieliśmy choinkę doniczkową i chcieliśmy na wiosnę wysadzić do ogródka.
Niestety igiełki opadły - okazało się, że miała przycięte korzenie.
Już więcej nie nabiorę się na takie zakupy wrrr.
Wolę podjechać do ogrodniczego czy plantatora i tam kupić.

A temu sprzedawcy następnym razem to nawciskam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Nie rozumiem jak można tak klientów oszukiwać.

Domi qrcze strasznie mi przykro z powodu tego pieca.
Oby dziś ktoś zrobił z tym porządeczek.

Pati o mnie to się marzy taka wolna przejażdżka konno po lesie.
Ale perspektyw na razie żadnych.

Magda raczej z tego śniegu bałwana nie będzie, bo się nie lepi.
Ale pewnikiem sankowa przygoda wypali :-D
 
Malenko oj to niezaciekawie.
My w zeszłym roku mieliśmy choinkę doniczkową i chcieliśmy na wiosnę wysadzić do ogródka.
Niestety igiełki opadły - okazało się, że miała przycięte korzenie.
Już więcej nie nabiorę się na takie zakupy wrrr.
Wolę podjechać do ogrodniczego czy plantatora i tam kupić.

A temu sprzedawcy następnym razem to nawciskam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Nie rozumiem jak można tak klientów oszukiwać.

One muszą mieć podcięte korzenie, bo się nie zmieszczą do donicy.
Ale jak nie jest w cieple dłużej niż tydzień, to powinna się przyjąć w ogródku.
Nasze też idą na zmarnowanie, bo lubię mieć długo drzewko w salonie.
A taka doniczkowa znacznie dłużej się trzyma niż cięta.
 
Dziewczyny balwan bedzie caly ze sniegu a jak sie nie da to gabarytowo balwana przypominam walne cialem o snieg,garnek na leb miotla w lape i balwan jak sie patrzy:-D
Ja sie wkurzylam nieziemsko ale nie chce mi sie nawet juz o tym gadac...
A my 3 lata temu mielismy choinke az do marca ;) i jak ja posadzilismy u rodzicow to taka zmarnowana byla, a po 2 latach zaczelo sie cos dziac iteraz jest juz oki, sobie rosnie. My co roku kupujemy w doniczce, bo zawsze jest szansa ze sie przyjmie.
 
Ostatnia edycja:
Wiesz ta była jakaś chyba wyjątkowa i zbytnio jej podcięto korzenie.
Podlewaliśmy ją i nie stała przy grzejniku - później po świętach rozebraliśmy i przenieśliśmy do pomieszczenia gdzie temperatura nie była wyższa niż 10 stopni.
Szkoda tylko tych 70 zł, które wydaliśmy i się zmarnowały a tak pięknie miało być w ogródku.

Madziu ehehehe z tym bałwanem to dobre.
Qrcze przykro mi bardzo.
 
MINISIA mam nadzieje ze dzis wam naprawia i bedzie mieli cieplo w domu PATI wy to sie macie z tym duetem MADZIU i dobrze ze wyszlas z malym na dwor My zawsze mamy sztuczna choineczke i jest ok Oliwka spala tylko godzinke I wstala z placzem Jesc nie chciala Ale jak posmarowalam dziaselka Przytulilam ja to zaraz sama sie upominala o jedzenie Teraz teletubisiuw obejzala A ja dla siebie robie warzywa na patelni z ryzem Uwielbiam Oliwka rozrabia Wyrzuca kloski Ide te warzyw dokonczyc i obrac ziemniaczki Okno umyte I na dzis jeszcze mam jedna rzecz w planie ale nie wiem czy mi ona wyjdzie hihihihi
 
reklama
Wesolutka ja usypiam metoda Magdy;-) Klade sie z malym do wyrka przytulamy sie klepie po dupince i zasypia :-D w nocy jak placze to tylko wkladam smoka poglaszcze po glowce i tyle, nie musze brac na rece:tak:

U mnie jeszcze 2-3 tyg temu kiedy miałam łóżeczko postawione obok kanapy to było tak że kładłam Jagne do łóżeczke ona wstawała rozrabiała jak już sie wyszumiała kładłam ją i szła spać a w nocy jak miauczała dawałam smoczek bez wstawania tylko ręke dawałam,a jak zaczełam uczyć samodzielności śpi w kojcu ale ma taki duży i mamusia musi przy niej leżeć jak idzie spać w kojcu tzn głowa i troszke mnie w kojcu noi ona idzie spać ale w nocy jak się obudzi ( w ciągu nocy z 7 razy) musze przyjść do niej i spowrotem kłaść sie obok niej i ona zasypia bo innaczej się drze.Już nie wiem co jest słuszne czy ta metoda czy spać poprosu z nia już zgupiałam.

Ja sobie przechorowałam wczoraj i dzisiaj całkiem konkretnie- prawie 40st. Zero pomysłu skąd takie cuś. Aspiryna i paracetamol pomogły, ale idę się jutro obsłuchać, bo to już któryś raz z rzędu, że mnie taka mordercza temperatura łapie, żyć nie daje i przechodzi:eek:
Porządków jakoś za bardzo nie ma co robić - kurze wytrzeć i będzie ślicznie.
Chciałam jeszcze kominek ozdobić, ale nie dane mi było wczoraj i dziś. MOże jutro? M ma wolne:tak: To cyknę fotę całego saloniku.

Jak pięknie jest mieć telewzję....:happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy: polską!...
Zdróweczka.

A u mnie śniegu ani widu ani słychu a niby w nocy miało spaść 15 cm;-) Za to przymroziło i minus 7 jest.

Hanka idzie dziś z babcią do lekarza bo coś kaszelek ma od dłuższego czasu z nasieleniem na noc i rano, a w ciągu dnia raczej nie...ale ile można:crazy:

A mi sie nic nie chce a już napewno nie chce mi sie pracowac:cool2:

My sie usypiamy na kache i kołysanki mini mini. w nocy wystarczyła kiedys herbatka i głaskanie a teraz jest gorzej ale to chyba przez te zeby wrrr
U nas Jagnie wsio przeszło ale kaszelek pozostał i jest dokładnie tak jak piszesz u Hance.Mapisz co lekarz powiedział bo nam kazał ją rano lekko oklepywać i dawać zystek bo równiez działa przeciwzapalnie ale ja nie skłonna bo dla mnie to na alergie.


Agamir jejciu jak to szybko zleciało już miesiąc,śliczności

u nas też dzis mroźno, -7 st. i popaduje coś tam drobnego ale w takim tempie to może w lutym się nazbiera sniegu :-)
my dzis drugi dzień bez spaceru, Iga chrypi dalej, pokasłuje, lekarza mamy jutro na 13.45, na razie wciskam stodal i wapno i jak Seba wróci to skoczy po Tantum verde w sprayu, a może polecacie cos innego sprawdzonego?

wesolutka przeczytałm kilka stron tej metody usypiania i nie mogę zabrać się dalej, gratki za odsmoczkowanie :-) o tej metodzie nauczania poczytam sobie zaraz. A ten zabieg nacinania to będzie w ogólnym znieczuleniu?
:-(
Ten zabieg będie mogła mieć wykonany dopiero jak będzie miała 3 latka więc jeszcze sporo czasu napewno jakieś znieczulenie dadzą.

My jednak zdecydowaliśmy się na spacerek - wrzuciłam fotki dwie na zdjęciowym.

Poza tym chyba pójdę w ślady Madzi i sprzątnę jak zawsze - bez zbędnych szaleństw.
Nie zapraszam nikogo na święta - my raczej w rozjazdach będziemy.

Poza tym przy dziecku małym to ciągle coś trzeba układać i wycierać.
Więc to co miałam sprzątnąć tak na tip top już zrobiłam.
A reszta pozostanie na wtorek.

U nas też sprzątanie bez żadnyuch szaleńst bo w sumie nie jest najgorzej.

My wysłyśmy dziś na chwile na dworek Jaguśka łaziła po sniegu ale sanek jeszcze nie mamy i ten śnieg tez nie za wielki.Wiecie Jaguśka woła eee i robi soie nunu jak zrobi kupe w pieluche pytam sie jej gdzie sie robi ona zawsze pokazuje na nocnik ale jeszcze nie kuma różnicy że trzeba zawołać eee przed.Mykam.Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry