reklama

Październik 2008

Dzięki dziewczyny. No i mamy gorączke...pierwszy raz:szok:. Hanka chodzi z wypiekami jak rosyjska babuszka (nikogo nie urażając). No i katar masakra. Na widok fridy ucieka, na widok termometru ucieka...tylko syropki łyka z wdziekiem i nawet podziękuje, ze jej daje:cool2: Jutro M idzie z nią do lekarza.:cool2: Dajemy jej dalej syropki na kaszel, paracetamol i kupilismy nasivin do noska. Oj ciezka nocka przed nami.
 
reklama
Hej laski :-)
co dobrego? nie mam nawet czasu Was poczytac.
Tak mnie absorbują nowe obowiązki w pracy, że nawet w weekend nie potrafię nie myśleć, baa myśleć to jeszcze nic, a to telefony od agentów, a to milion spraw z którymi jeszcze nie wiemczy i jak sobię poradzę.

Dlatego też przepraszam, że się nie udzielam i tak też może być przez najbliższy okres, kiedy to nie uporam się z nowymi obowiązkami.

W domu za to nieciekawie, w środę Szymcio przewrócił na siebie komodę :szok::szok: na szczęscie nabił tylko guza, za to od tego momentu nie da się posadzić na nocniczku, a kąpiel to istny koszmar. M go trzyma siłą a ja myję, bo przecież mi dziecina brudem zarośnie :baffled:. Mówię Wam, już wszystkiego próbowałam, z wanienką w pokoju, zabawki w wodzie, nic nie pomaga. Na sucho w wannie jest ok, ale z wodą nie ma mowy, trzyma się kurczowo za szyję i ani Boże mój.:no:

Może macie jakieś rady?
Zmykam, bo mam jeszcze z 10 maili do odczytania i odpisania :baffled:
Paa
 
WOILU nie mam pomyslu Jakby Szymus mial wtret do wody :-( .Nie wiem co ci doradzic .
W pracy pewnie sobie poradzisz Powodzenia :-)
MADZIU no napewno po takim spacerku bedzie wam sie lepiej spalo :-)
KAKA oj goraczke to ja juz u Oliwki przechodzilam .
Jesli chodzi o fride to u nas to trzeba sila Az pewnie sasiedzi slysza jak sie wydziera
1 osoba przy fridzie nie da sobie rady
Mnie ostatnio lekarz powiedzial aby za czesto frida nie sciagac bo im czesciej sie sciaga tym wiecej sie kataru w nosku produkuje

G juz spakowany Ja wykapana Oliwka wlasnie zasnela Ide z G pogadac bo nie bedzie go 6 tygodni jak nie wiecej MILEGO WIECZORU
 
Mam już dość tego portalu napisałam 2 wiadomości i wszystko się kasuje i bez przerwy mnie wywala nie wiem o co chodzi.
bo kłamać chciałaś a ten serwer wszystko wykrył:cool2::cool2::cool2: a na powaznie to nie wiem o co kaman:no::no:
Dzięki dziewczyny. No i mamy gorączke...pierwszy raz:szok:. Hanka chodzi z wypiekami jak rosyjska babuszka (nikogo nie urażając). No i katar masakra. Na widok fridy ucieka, na widok termometru ucieka...tylko syropki łyka z wdziekiem i nawet podziękuje, ze jej daje:cool2: Jutro M idzie z nią do lekarza.:cool2: Dajemy jej dalej syropki na kaszel, paracetamol i kupilismy nasivin do noska. Oj ciezka nocka przed nami.
ojjj biedactwo pewnie od kuzynki załapała:dry::dry::dry: zdróweczka

Wiola to pewnie sie strachu najedliscie przez ta komode:szok::szok:
Co do kaieli to hmmm może Ty albo twój M się z nim wykąpie:sorry2::sorry2::sorry2: często koło 2 roku życia dzieci mają niechęć do kąpieli (ja tak miałam z Laurą ) tylko na siłe się udawało trwało to 2 tyg i jak samo przyszło tak samo przeszło:-D:-D:-D

Ulka nie wiem czy ci pisałam ale ja mam siostrzenca w Irlandii:))
 
Czarna, godzinę trzęsłam się jak galareta, wyszłam dosłownie na sekundę z sypialni a jak weszłam wszystkie szuflady na nim :szok::szok::szok: szczęscie w nieszczęściu że tylko guz.
A kąpiel, wlazłam z nim do wanny a i tak trzymał się kurczowo za szyję, oczki miał takie przerażone, jakby miał złe wspomnienia z kąpieli a przecież nigdy nic złego się nie wydarzyło. Pocieszyłaś mnie, że u Laury samo przeszło.
Mam nadzieję, że i u nas tak będzie.
 
Hej :-)

Wiolu to się strachu najadłaś - szczęście w nieszczęściu iż to się tak skończyło.
Ja też pomyślałam o tym wspólnym kąpaniu się z nim w wannie, ale skoro tak reaguję.
Miejmy nadzieję, że przejdzie.
A z pracą i jej nawałem to niezazdroszczę.

Dorcia dasz radę - dzielna jesteś tylko ciekawi mnie jak Oliwcia zareaguje po powrocie G.
Może niech G myśli o Oliwce to łatwiej przejdzie przez to.

Kaka zdrówka dla Hani.
 
Dzięki dziewczyny. No i mamy gorączke...pierwszy raz:szok:. Hanka chodzi z wypiekami jak rosyjska babuszka (nikogo nie urażając). No i katar masakra. Na widok fridy ucieka, na widok termometru ucieka...tylko syropki łyka z wdziekiem i nawet podziękuje, ze jej daje:cool2: Jutro M idzie z nią do lekarza.:cool2: Dajemy jej dalej syropki na kaszel, paracetamol i kupilismy nasivin do noska. Oj ciezka nocka przed nami.
Zdrówka dla Haneczki
WOILU nie mam pomyslu Jakby Szymus mial wtret do wody :-( .Nie wiem co ci doradzic .
W pracy pewnie sobie poradzisz Powodzenia :-)
MADZIU no napewno po takim spacerku bedzie wam sie lepiej spalo :-)
KAKA oj goraczke to ja juz u Oliwki przechodzilam .
Jesli chodzi o fride to u nas to trzeba sila Az pewnie sasiedzi slysza jak sie wydziera
1 osoba przy fridzie nie da sobie rady
Mnie ostatnio lekarz powiedzial aby za czesto frida nie sciagac bo im czesciej sie sciaga tym wiecej sie kataru w nosku produkuje

G juz spakowany Ja wykapana Oliwka wlasnie zasnela Ide z G pogadac bo nie bedzie go 6 tygodni jak nie wiecej MILEGO WIECZORU
Trzymam kciuki za G , żeby to pomogło.
czesc dziewczyny. My po sobotnio niedzielnych szalenstwach wrocilismy do domku o 8 bo dzownila mama ze Maksio płacze. BYŁO SUPEROSKOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
TAK JAK ZA DAWNYCH LAT BEZTROSKO MIŁO SZALONO
Teraz mluchy spia ja wzielam sie za obiad i porzadki po południu jedziemy na stae miasto , Snieg znowu pada brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Miłego dzionka i grajm razem z OWSIAKIEM.

Licytuje mezowi łódz podwodna bo fanem tej tematyki jest zobaczymy czy mi sie uda.
Agamir super że się "zresetowałaś " i wypoczęłaś ;-)
Ja znowu załamana.Jakaś masakra.Jak nie chorowała tak nie chorowała a teraz non stop wyszłam z nią 2 razy na dwór ubrana na eskimosa nawdychała się zimnego powietrza( ale weź tu dziecku powiedz by nie gadała) i znowu chora gorączka płacze marudzi masakra-gardło zawalone.Już nie mam sił.Sorki ale przez to wsio nie mam kiedy was poczytać i poodwiedzać.

Madziu Wszystkiego Dobrego dla Ciebie bo miałas urodzinki -Uśmiechu co dnia i wiele radości.
Pozdrawiam
Zdrówka dla Jagusi. Niech się te choróbska odczepią.

A u mnie humorek sie poprawił bo weekndzik był przemiły. W sobotę mały dał nam pospać do 9.30 i dzisiaj to samo. Wczoraj byli u nas znajomi z synkami 2-letnim i 7-letnim. I Macio pokazał swoje nowe oblicze bo ciągnął ich za włosy. W ogóle ostatnio jak ma kontakt z dziecmi to lubi je ciągnąć za włosy. Nie pomagaja żadne moje tłumaczenia i prośby :-( mam nadzieję ze mu to samo przejdzie.
A dziś K zawiozł mnie pod Pałac Kultury bo na WOŚP śpiewała Kasia kowalska. Fajny recital dała. Pobawiłam sie troche i pośpiewałam ;-) tego mi było trzeba. wyjścia do ludzi. teraz jeszcze tylko Mały mógłby juz zasnąć i juz w ogóle będzie super :-) miłego wieczoru.papa.
 
Karola zdroweczka dla Hanuli :tak:
Wiola kurcze nie pomoge bo nie mialam nigdy takich problemow ale moze sie wystraszyl ??mowisz ze zabawki nie pomagaja hmm ciezka sprawa
co do obowiazkow to trzymam kciuki aby wszystkonabralo taki rytm abys na wszystko znalazla czas:tak:
Dorka trzymam kciuki za G aby przetrwal ta ciezka probe a jak dlugo tam bedzie??

a do nas przylatuje brat mojego meza troszkenas zaskoczyl bo zdzwonil na skypa ze majuz bilet wiec nieciekawie :baffled:
 
Niedzielasruuuuu!! Poszła...
Odwiedziliśmy znajomych, Tuśka nas zabawiała, zeżarła suchej krakowskiej i tylko koleżankę coś omijała, a ona się tak starała z nią pobawić czy zagadać:sorry2: A teraz oglądam Mistrza i Małgorzatę. Ale chyba nie doczekam końca - w sumie i tak znam finał:happy2:

Mirabelka m dał radę? Roboty to musiało być huk! Ale chyba entuzjazm się wszystkim udzielał i praca szła lżej.
Gosia taki gość, to zawsze najmilszy jak wyjeżdża;-) Jeny, co się nagłówkowałam cóż to za zdjęcie wstawiłaś: jakieś tornado w czerni i bieli?? Fajne:-D:-D
Magdziunia teraz ja Ci mogę podesłać trochę odwilży:tak::-D Właśnie się zaczęła. Ciekawe czy na dobre.
Agamir baaaaaardzo miły wieczór.....:tak:
Minisia o rety:no: niefajna taka "niespodzianka"
Kaka, Wesolutka zdróweczka dla Waszych dziewczynek!!!

Czarna sorki:zawstydzona/y: Zaraz biorę aparat pod pachę, żeby na rano mieć pod ręką
Marma ja robię tak: piszę posta, później zaznaczam cały tekst (Ctrl+a), potem kopiuję go (Ctrl+c) i klikam wyślij. Jeśli posta diabli wezmą, otwieram okienko odpowiedzi jeszcze raz, wklejam cały tekst (Ctrl+v) i wyślij i już powinno być cacy. Chociaż dziwne, że Cię wylogowywuje:baffled:
Wiola powodzenia z nawałem obowiązków. A może go po prostu myjcie pod prysznicem do czasu aż mu przejdzie? Pod takim słabym strumieniem.
Lilunia i koncercik zaliczony!:tak::-D

No to co? Dzień-do-bryyyy!:-D
 
reklama
Wiolu no to sie stracha ajedliscie :-( Z ta kapiela to tez mam nadzieje ze samo szybko przejdzie
MADZIU pewnie ze G bedzie o Oliwce myslal i to pewnie caly czas On ja bardzo kocha a ona strasznie za nim przepada Serio czasem jestm odrobine zazdrosna bo Oliwka uwielbia tatusia Poszlaby za niego w ogien hihihih
MINISIA no to nie fajnie ze szwagier postawil was tak pod faktem z przyjezdza :-(
A G to ja sama nie wiem jak dlugo go nie bedzie .
Najpierw ma detoks 10 dni Ale on sie moze skrocic jak on jest trzezwy A pozniej jest 6 tygodni Choc kolega nasz jak tam byl to mial detoks ale on wypity byl Plus 4 ygodnie i wyszedl Wiec trudno mi powiedziec kiedy G wroci

Ta babka przez telefon mi powiedziala ze najpierw jest detoks 10 dni a pozniej jak sie zakwalifikuje to 6 tygodni leczenia Ja sie pytam o to znczy ze sie zakwalifikuje To znaczy czy juz byl na takim leczniu itp Jak G sie tak leczy pierwszy raz to na 99 pocent sie zakwalifikuje .Ja mam nadzieje ze po 10 dniach go do domu nie wypuszcz Bo wtedy nie wiem czy to cale leczenie mialoby sens No ale nie martwie sie na zapas
Ja sie nastawiam na 6 lub 7 tygodni

Jakos spac przez to nie umiem .Oliwka spi pierwszy raz u siebie i caly czas poplakuje Wstawal G do niej ale ja tez w koncu wstalam .Brzuch mnie boli jakbym @ miala dostac a gdzie tam @ Jeszcze czasu jak marasu .Jest mi niedobrze .Chyba sie stresuje tym calym wyjazdem G
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry