Kaka82
Mamusia październikowa'08
Dzięki dziewczyny. No i mamy gorączke...pierwszy raz
. Hanka chodzi z wypiekami jak rosyjska babuszka (nikogo nie urażając). No i katar masakra. Na widok fridy ucieka, na widok termometru ucieka...tylko syropki łyka z wdziekiem i nawet podziękuje, ze jej daje
Jutro M idzie z nią do lekarza.
Dajemy jej dalej syropki na kaszel, paracetamol i kupilismy nasivin do noska. Oj ciezka nocka przed nami.
. Hanka chodzi z wypiekami jak rosyjska babuszka (nikogo nie urażając). No i katar masakra. Na widok fridy ucieka, na widok termometru ucieka...tylko syropki łyka z wdziekiem i nawet podziękuje, ze jej daje
Jutro M idzie z nią do lekarza.
Dajemy jej dalej syropki na kaszel, paracetamol i kupilismy nasivin do noska. Oj ciezka nocka przed nami.
. Mówię Wam, już wszystkiego próbowałam, z wanienką w pokoju, zabawki w wodzie, nic nie pomaga. Na sucho w wannie jest ok, ale z wodą nie ma mowy, trzyma się kurczowo za szyję i ani Boże mój.





Zaraz biorę aparat pod pachę, żeby na rano mieć pod ręką