Evelajna
Październikowa mama
Pati ma te gorsze dni więc ...wiadomo.
Dorotka trzymam kciuki. Niech to leczenie przyniesie rezultaty.
Marma oj to szkoda, że nie wyszło do końca tak jak chciałaś. Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę.
Patrycja widzę, że remonty zmierzają ku rychłemu końcowi
A na smoka? Zabrać i przetrzymać kilka dni wrzasków??? Nie wiem. Tylko niech nie zabiera mama. Babcia, wujek...
Nie mam o czym pisać - łepetyna na resorach.
Czarna wkleiłam foty naszego królewskiego łoża na fotkowym. Jest z czego spadać, ale chyba po pierwszym bęc młoda załapała, że trzeba uważać.
Jutro jedziemy porandkować z Robciem, bośmy się nie widziały od listopada przez ospę, grypę, święta itp. Będzie się działo
Zdróweczka dla wszystkich schorowanych paździoszków


Dorotka trzymam kciuki. Niech to leczenie przyniesie rezultaty.
Marma oj to szkoda, że nie wyszło do końca tak jak chciałaś. Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę.
Patrycja widzę, że remonty zmierzają ku rychłemu końcowi
A na smoka? Zabrać i przetrzymać kilka dni wrzasków??? Nie wiem. Tylko niech nie zabiera mama. Babcia, wujek...Nie mam o czym pisać - łepetyna na resorach.
Czarna wkleiłam foty naszego królewskiego łoża na fotkowym. Jest z czego spadać, ale chyba po pierwszym bęc młoda załapała, że trzeba uważać.
Jutro jedziemy porandkować z Robciem, bośmy się nie widziały od listopada przez ospę, grypę, święta itp. Będzie się działo

Zdróweczka dla wszystkich schorowanych paździoszków



. Nie mam pojecia skad to cholerstwo się przypałętało. Dzieciaki z którymi mial kontakt miały rumień. i u nas poczatkowo taka diagnoza. Ale w piatek na kontroli lekarka mnie przeraziła. Powiedziała że ta wysypka niebezpiecznie sie rozwija. I że w jego przypadku to możebyc urosepsa (bo temp dziwna) albo odra i wysłała nas do szpitala.Tam 4 godz. w izolatce. Przepędzani jak bydło. Na kazde badanie przechodzilismy przez podwórze i mlody sie zaprawił. W koncu nas wywalili do domu bo tylko odra ale na przeciwciała badania nie zrobili. Czeka nas 2 tyg siedzenia plackiem w domu. Nie zdążyliśmy go zaszczepic bo ciągle coś mu było.
Coz uroki macierzynstwa

. Wczoraj też były na laserowym naświetalniu więc zajmują się nią tam dobrze, a potem w domu też grzeczna, że nawet mój tata stwierdził, że on to może z nią siedzieć 
