reklama

Październik 2008

Agamir a po co się odchudzasz:confused::confused::confused::confused: i wiesz co, trochę dziwnie to zabrzmiało "aby nie miał złego mleka":baffled::baffled: wiesz no chyba że mały ma jakies uczulenie to rozumiem ale przy karmieniu dieta powinna byc urozmaicona by dziecko własnie się przyzwyczajało;-)
Bo teraz dojdzie do tego ze moje dzieci piły "złe" mleko:nerd:
 
reklama
Hej:-)

U nas dziś pięknie słonko świeci, więc ja już po prawie godzinnym marszu, M w domku z Lenką się bawił to ja mogłam sama bez wózka wyjść i tak zamierzam choć 3 razy tygodniu chodzić!!
Do tego znów dziś pierwszy dzień kopenhaskiej bo do maja już tylko 3 miesiące:szok:

Babka dziś lub jutro wysyła nam sukienkę, bo w sobotę pisała, że już jest gotowa, ja już się doczekać nie mogę....

Teraz mam dylemat czy kupić wianuszek czy tylko stroik??
Co radzicie??

Lenka też troszkę podreptała po podwórku a teraz poszła spać.

Dziś obiadu nie robię bo troszkę od wczoraj zostało to mam spokój:tak:

Ja gdybym w Polsce mieszkała to za nic w świecie nie chciałabym urodzić w lecie np. w sierpniu bo przeważnie upały są a do tego jeszcze w zaawansowane ciąży to dziękuję...
Karolina się urodziła w kwietniu i tak było super bo praktycznie od razu było cieplutko to spacerki były a do zimy już większa była:tak:
Kasiu zdrówka życzę!!
Agamir i dla Twego męża zdrówka!!
Czarna a ja jakoś nie lubię piłki ręcznej oglądać!
Gosiu śliczny Raduś!
Ppatqa fajny kolorek.
 
Czarna dzięki za pamięć. Martyna dalej nosi zasłonkę na oczko, w przedszkolu też bez problemu daje sobie zakleić więc jestem nega szczęśliwa. Pod koniec lutego jedziemy do kontroli, a teraz zostały jej jeszcze dwa zabiegi laserowe na ostrość widzenia i też dzielnie znosi. Nawet nie sądziłą, że będzie taka rozsądna :sorry2:
Ppatqa miałąm napisać wcześniej, ze bardzo ładne kolory - ja też lubię duluxa, bo na prwdę się nie odbarwiają i nawet dobrze kredki się zmywa :sorry2::cool2:
 
Hej dziewczyny. Ja sie witam po weekendzie miło-niemiłym. Bo w sobote bylismy u znajomych i było super ale za to wczoraj mieliśmy koszmarny dzien. Oboje z adamem sie zatrulismy czymś no chyba ze to był jakiś wirus jednodniowy. Adama to juz w nocy złapało a mnie dopiero rano. Wymioty, biegunka itp. Myślałam że zejde z tego świata. Dobrze że małemu nic nie było. On latał a my leżeliśmy cały dzień w łóżku. Nic nie jedliśmy tylko umieraliśmy. A dziś jak nowo narodzeni. Wszystko przeszło i jest ok.
Dzwoniłam dziś do swojego szefa żeby umówić sie na spotkanie. Bo chce wrócić do pracy od kwietnia. Umówiłam sie na środe. Zobaczymy co mi powie czy wogóle mam gdzie wracać:confused:
Z domu sie dziś nie ruszamy bo zimno strasznie. Adam dziś też w domu więc cała rodzinka znów leniu****e;-)
 
Czarna zle mnie zrozumialas nie o to chodzi zmieniłam diete zeby schudnac a nie moge zbytnio sie ograniczac bo bedzie zle mleko tzn mało wartosciowe wiec przeszłam na ryby z warzywami i ja i on zbytnio tego nie odczujemy. Nie wolno w okresie karmienia stosowac zbyt rygorystycznej diety o to mi chodziło
 
Ulka ja bym stawiała na wianuszek lub delitatne margaretki we włosy:tak::tak:
My kiedys tez nie ogladalismy recznej ale od 2 lat zaczelismy lepsze emocje niz w noge:-D:-D

Kasia to super że Martynka taka dzielna. I kolejny raz potwierdza sie ze nie jedno krotnie nas zaskakuja:tak::tak:

M Maksa ulalal to sie zaprawiliscie. My tez juz przeszlismy w tamtym roku taka jednodniówke:tak::tak:

Agamir teraz juz rozumiem;-) Ale ciekawa jestem z czego ty chcesz sie odchudzac:confused:
 
są wieści od Asi. Młodego własnie położyłam spać i czekam na M.
ja mam straszne zaakwasy, wczoraj już na przeciwbólowej poszłam malować po południu tak mnie bark piecze. Ale dzisiaj już lepiej, M chce sam drugą warstwę malować- bo on najlepiej to zrobi;-), a ja tylko jak ktoś jest do małego to lece pooklejać okna i taką drobnicę, ale mam wyrzuty ze mu nie pomagam:-(
 
Ostatnia edycja:
Uff! Ale mieliśmy noc!
Ryczała jak obdzierana ze skóry co chwilę.
Katar powrócił i ząb kolejny.
Brzuszek bolał i wszystko na raz.

Dzięki za słowa wsparcia.
Ja się w sumie nie martwię, tylko zastanawiam jak to jest...
Już się nie mogę doczekać.
Pamiętam jaka byłam przerażona jak się miała Izka urodzić.
A teraz to normalnie LUUUZZ


Tak myślałam, że drugie małe chciałabym urodzić na wiosnę i lato z brzdącem spędzić bez wciskania takiego okruszka w skafandry, kombinezony, kocyki i do fotelika... Udręka. Coś o tym wiem:-D

No ja mam nadzieję, że właśnie będzie lepiej wiosną.
A i z brzuchem lepiej zimą chodzić, bo nie jest gorąco i mniejszy problem z ubraniami oraz ukryciem bujnośći w rozkwicie ;-)

M upiekł dziś mufinki zaraz robimy kawkę i się byczymy. Bartek śpi, a młoda we wszystkim pomaga - żyć nie umierać ;-)

Może się na M. zamienimy? :zawstydzona/y:

Zaczełam diete przeszłam na ryby i Antos tez zobaczymy co będzie.

Ale czemu Ty się odchudzasz?
Przecież jesteś chudzina.
Ale rybki popieram, u nas Izunia uwielbia!

Z teściową moge spokojnie młodego zostawić nakarmi, położy spać, a jak jest z moją mamą to latam góra dół a to daj muy jeść , a to kupa, a to jest śpiący połóż go spać,

U mnie jest tak, jak M. się zajmuje.
Normalnie do kąpieli mnie woła, żebym małej d.. umyła,
a to ręcznik podała, a to soczek podgrzała,
że o nocnym szukaniu smoczka pod łóżkiem nie wspomnę :wściekła/y:

przy karmieniu dieta powinna byc urozmaicona by dziecko własnie się przyzwyczajało;-)
Bo teraz dojdzie do tego ze moje dzieci piły "złe" mleko:nerd:

Zgadzam się w 100%.
Moje mleko było na pewno bardzo słodkie, bo jak nie wsunęłam na śniadanie dwóch drożdżówek z dżemem, to się ruszyć nie miałam siły...
A kilogramy leciały.
Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.

Podczytuję wątek kwietniowy (choć się nie wdrożyłam z pisaniem)
i co chwilę jakieś zatrucia ciążowe, a to szwy, a to skurcze...
Normalnie szok!
Jak ja się cieszę, że nic mi nie dolega.
Nawet mnie w krzyżu nie łupie jak z Izką...

Buziaki. Lecą obiad wstawić, bo młody głodnieje ;-)
A i stary też ;-)
 
Witam! U nas wczoraj goście. Do południa zlot teściów a po południu ciocia z wujkiem a dziś lekki kacyk męczy ;-) Po południu wizyta u fryzjera mnie czeka bo juz zarosłam. Cały dzien pranie sprzątanie itp.
Agamir ale wymyśliłaś z tym odchudzaniem ;-)
Maksiowa dobrze że tak szybciutko Wam przeszło.
 
reklama
GOSIU kapitan jest swietny :-) CZARNA ja nawet nie wiedzialam ze mieliscie z M ciche dni .Dobrze ze juz jest ok :-) No i skleroza nie boli i zapomnialam co omu jeszcze odpisac . My pojechalismy z Oliwka rano autobusem do katowic na pobranie krwi do kliniki na tego turnera Bo ostatnio nie starczylo krwi. Wyszlismy o 7 rano przy -16 ale Oliwka byla bardzo grzeczna Nie plakala i nie marudzila Czyli chyba bylo jej cieplo.W szpitlu bylo ok szybko udalo sie pobrac ta krew Teraz mam czekac na wyniki i dzwonic i uzbroic sie w ciepliwosc . Wrocilismy po 12 Oliwka tylko chwile spala i mam nadzieje ze szybciej zasnie. Ja bylam u ginekologa bo dostalam jakiegos zapalenia MASAKRA Nie badal mnie bo nie bylam zapisana Tylko przepisal mi leki Na kse chorych to sa strszne teminy do gina . Grunt ze mam tabletki G zajal sie mala w domu Posprzatal i ugotowal obiad :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry