reklama

Październik 2008

Kurcze cos mi szwankuje i nie ma odstepow Jak ja pisze to jest ok a jak wysylam to wysyla sie tak jak widzicie :-( KASIU to milego urlopu MALENKO a kwiecien tylko czytasz czy cos tam popiszesz z nimi? Ja bym sie chyba na twoim miejscu skusila i troche na kwietniu popisala ;-) Ide do Oliwki sie pobawic
 
reklama
Hej dziewczyny. Ja sie witam po weekendzie miło-niemiłym. Bo w sobote bylismy u znajomych i było super ale za to wczoraj mieliśmy koszmarny dzien. Oboje z adamem sie zatrulismy czymś no chyba ze to był jakiś wirus jednodniowy. Adama to juz w nocy złapało a mnie dopiero rano. Wymioty, biegunka itp. Myślałam że zejde z tego świata. Dobrze że małemu nic nie było. On latał a my leżeliśmy cały dzień w łóżku. Nic nie jedliśmy tylko umieraliśmy. A dziś jak nowo narodzeni. Wszystko przeszło i jest ok.
Dzwoniłam dziś do swojego szefa żeby umówić sie na spotkanie. Bo chce wrócić do pracy od kwietnia. Umówiłam sie na środe. Zobaczymy co mi powie czy wogóle mam gdzie wracać:confused:
Z domu sie dziś nie ruszamy bo zimno strasznie. Adam dziś też w domu więc cała rodzinka znów leniu****e;-)
Ocho, to dobrze, że wszystko w normie!!!!:tak: I z pracą życzę Ci samych sukcesów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czarna dzięki za pamięć. Martyna dalej nosi zasłonkę na oczko, w przedszkolu też bez problemu daje sobie zakleić więc jestem nega szczęśliwa. Pod koniec lutego jedziemy do kontroli, a teraz zostały jej jeszcze dwa zabiegi laserowe na ostrość widzenia i też dzielnie znosi. Nawet nie sądziłą, że będzie taka rozsądna :sorry2:
Ppatqa miałąm napisać wcześniej, ze bardzo ładne kolory - ja też lubię duluxa, bo na prwdę się nie odbarwiają i nawet dobrze kredki się zmywa :sorry2::cool2:
Martynka to dzielna dziewczynka!!!!! :tak: Z duluxem i ja potwierdzę skuteczność zmywania :tak:
są wieści od Asi. Młodego własnie położyłam spać i czekam na M.
ja mam straszne zaakwasy, wczoraj już na przeciwbólowej poszłam malować po południu tak mnie bark piecze. Ale dzisiaj już lepiej, M chce sam drugą warstwę malować- bo on najlepiej to zrobi;-), a ja tylko jak ktoś jest do małego to lece pooklejać okna i taką drobnicę, ale mam wyrzuty ze mu nie pomagam:-(
Patka może kompresy Ci pomogą :confused: Ja też mam wyrzuty, że M. prawie nic nie pomagam. On tam sam działa :baffled:, a ja w domu d...pę grzeję :cool2::-D
Witam! U nas wczoraj goście. Do południa zlot teściów a po południu ciocia z wujkiem a dziś lekki kacyk męczy ;-) Po południu wizyta u fryzjera mnie czeka bo juz zarosłam. Cały dzien pranie sprzątanie itp.
Agamir ale wymyśliłaś z tym odchudzaniem ;-)
Maksiowa dobrze że tak szybciutko Wam przeszło.
Pochwalisz sie po fryzjerze????
GOSIU kapitan jest swietny :-) CZARNA ja nawet nie wiedzialam ze mieliscie z M ciche dni .Dobrze ze juz jest ok :-) No i skleroza nie boli i zapomnialam co omu jeszcze odpisac . My pojechalismy z Oliwka rano autobusem do katowic na pobranie krwi do kliniki na tego turnera Bo ostatnio nie starczylo krwi. Wyszlismy o 7 rano przy -16 ale Oliwka byla bardzo grzeczna Nie plakala i nie marudzila Czyli chyba bylo jej cieplo.W szpitlu bylo ok szybko udalo sie pobrac ta krew Teraz mam czekac na wyniki i dzwonic i uzbroic sie w ciepliwosc . Wrocilismy po 12 Oliwka tylko chwile spala i mam nadzieje ze szybciej zasnie. Ja bylam u ginekologa bo dostalam jakiegos zapalenia MASAKRA Nie badal mnie bo nie bylam zapisana Tylko przepisal mi leki Na kse chorych to sa strszne teminy do gina . Grunt ze mam tabletki G zajal sie mala w domu Posprzatal i ugotowal obiad :-)
Dorka, a kiedy bedą wyniki? No i co za Mąż!!!! Posprzatal i UGOTOWAŁ OBIAD? Swego nawet na kolanach byś się nie doprosiła :-D:-D:-D Gratki!!!!


Ufff, auto odpaliło. zaholowaliśmy je do garażu, M. podłaczył akumulator pod "matkę" i ruszyło :tak:
Byliśmy chwilę na działce, dzieciaki powoziłam na sankach, naniosłam M. drewna do kominka i zrobiłam zakupy. Oczywiście autko zagarażowałam :tak: co by znowu nie truć M., że uwiązana jestem :-D
I humor lepszy. Czekam jeszcze na zawiasy od pralki, bo kurtkę namoczyłam a do jutra "skiśnie". Pewnie skończy się na ręcznycm pranku :sorry2:

Ok, juz po kawce idę zupę nastawić na kolację. ostatnio króluje pomidorowa z własnej roboty makaronej. I ciasto upieke, ale o tym to chyba pisać nie musialam :-D Buziaczki :* :* :* :* :* :*
 
Hejka..ale mi się chce spać... normalnie konam...poszłam spać o 1, a o 5 już się Szymek zbudził!! ovudził go kaszel i nie mógł zasnąć..dopiero jak do pracy wychodziłam to poszedł spac.... grrr...
pozatym nic nowego......
 
KASIU potwierdzam Martynka to bardzo dzielna dziewczynka :-)
MAKSIOWA 3 mam kciuki za prace :-)
GOSIU na wyniki to minimum 3 tygodnie bedziemy czekac Pod koniec nastepnego tygodnia mam dzwonic i zapytac jak daleko sa badania Ale ja sie nasatwiam na za jakis miesiac wyniki :-(
Co do G to on tak zawsze Jak jest trzezwy to mam z niego mega wielko porzytek.
Zrobi sniadanie,obiad i kolacje Oczywiscie nie wsio w jeden dzien hihihi
Posprzata Dzis pozmywal ,odkurzyl,suche pranie pochowal :-)

Jak G jest w domu to zawsze on jest odpowiedzialny za obiad :-)

Pobawilam sie z Oliwka Posmialysmy sie i bylo super .Postanowilam si z nia wiecej bawic Bo mam wrazenie ze za malo ej czasu poswiecam No ale juz zaczelam nad tym pracowac :-)

Kurcze oliwka bawila sie u mojej mamy w pokoju kolo stolu I nagle ryk Oliwka uderzyla sie o knat stolu Tzn od nogi od stolu I to ze sobie glowy nie rozwalila to sie dziwie :-(
Siniak straszny az odstaje od czola :-( .Boje sie co noc przyniesie Oliwka z tego placzu usnela przy mleku Lod za bardzo nic nie dal
Boje sie czy aby czegos gorszego z tego nie bylo :-(
Jakies wymioty ,bol glowy itp :-(
 
Gosia wiem, że ciężko - Tuśkę odstawiałam jak skończyła rok. Po prostu w momencie jak zaczęłam myśleć o tym, że mi ciężko z małą przy cycu, że chciałabym mieć normalny okres i nie czuć dyskomfortu, że może bym się napiła drinka, to znaczy, że chyba czas zacząć działać, bo się umęczymy wszyscy: ja, Tuśka i m.
Kurka, młodego to chyba na jakąś sekcję gimnastyczną możesz zapisać:szok:
Kasia udało się z Martynką. Trzymam kciuki za ciąg dalszy. Widziałam zdjęcia Tuniowe - cmok, cmok, cmok :-)
Maksiowa
łeeee, toście się zaprawili. Dobrze, że na krótko.
Patrycja można już chyba odliczać czas zakończenia remontów, co?:tak::-)
Dorota to teraz czekamy na wyniki. Też Ci się coś przyplątało... A kysz!
Nie martw się - guzy teraz będą coraz częściej:baffled: Ale dzieciom się szybko takie rzeczy goją.

Tuśkowa wyje i marudzi - musi być idą kolejne zęby.
To będzie przełomowy tydzień. Chyba chciałabym, żeby już się skończył.
Ściskam.
 
Witam się po tygodniowej nieobecności. Wyjazd tragiczny. Cały przeleżałam w łóżku kłócąc się z M bo zajmował się wyłącznie swoją córką a ja z Kacprem siedziałam a raczej leżałam w domu. Ja generalnie dalej w łóżku już na 3 antybiotyku i nie widać poprawy. Ale to dlatego że te cholerne zatoki trzeba wyleżeć a nie latać z nimi z jak się ma malucha to się nie poleży. Humor mam fatalny i mega doła. Wczoraj wieczorem wróciliśmy a dziś przyjechała teściowa i zajmuje się dziećmi. Ot to tyle z moich relacji na żywo. Nie truje wam więcej tylko daje znak że jeszcze żyje. Nie dam rady was nadrobić tak więc nic nie odpisuję.
 
Miałam dziś fatalny dzień chętnie bym się z Wami tym podzieliła chyba nie dziś ... nie jestem w stanie... no i boję się że może to przeczytać ktoś z rodziny i pogłębię jeszcze ból.... ;-(.....
Dobranoc Dziewczynki i kolorowych snów (mimo wszystko)
 
napisałam i mi wcieło, a już mi się nie chce drugi raz, napisze tylko ze już drugi raz jest pomalowana sypialnia i łazienka, został korytarz i możemy sie brać za podłogi
 
I ja się witam wieczorową porą.
Widzę że jakieś wirusy tu fruwają:wściekła/y:

Bartuś coś się podziębił, ma katar, takie biedne szklane oczka i marudzi. Widzę że jest chory chociaż narazie nic się nie pogarsza. Nie kaszle, ma lekki stan podgorączkowy.
Mnie chyba też coś łapie, gardło mnie boli ale się nie dam:tak:

U nas mrozy takie straszne że nie chce się wychodzić a tu na pocztę dziś musiałam:wściekła/y:

Pati widzę że remoncik idzie pełną parą:tak:
Mama Maksa no faktycznie mięliście niewesoło. Dobrze że młodemu nic nie było
Dorotko to teraz musicie uzbroić się w cierpliwość
lilunia83 i jak po fryzjerze? Mnie też by się przydała wizyta:tak:
 
reklama
Miałam dziś fatalny dzień chętnie bym się z Wami tym podzieliła chyba nie dziś ... nie jestem w stanie... no i boję się że może to przeczytać ktoś z rodziny i pogłębię jeszcze ból.... ;-(.....
Dobranoc Dziewczynki i kolorowych snów (mimo wszystko)
Zycze Ci aby to sie wszystko jakos poukladalo:tak:

MARMA zdrowka i to strasznie przykre ze M zajmowal sie tylko swoja corka Musisz z nim powaznie porozmawiac.Ja teraz wiem ze przedewszystkim najwazniejsza jest szczera rozmowa Od kilku dni to stosuje i jest inaczej.Jest lepiej:tak:

U mnie nocka jak na takiego uza ok .Do 2 spala u siebie w pokoju i lozeczku Pozniej juz ze mna na lozku bo od 3 juz sie non stop wieci i troszke poplakuje.Dzis planow brak .Mialam isc cos zalatwic ale ni ide przez te mrozy I nie chce Oliwki przeziebic Czasem sobie kaszlnie i jeszcze wczoraj tak dlugo bylismy na tym mrozie Ze dzis wole z nia nie wychodzic.

Jutro chce isc z G na 15 na terapie ale musze sie pozbyc gdzies Oliwki.
Mam w zlobku do odebrania 10 godzin Dzis tam zadzwonie i zapytam sie co i jak WiecOli poszlaby tam na 2 lub 3 :tak:odzinki pobawic sie z dziecmi:tak:

MILEGO DNIA
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry