reklama

Październik 2008

KASIU potwierdzam Martynka to bardzo dzielna dziewczynka :-)
MAKSIOWA 3 mam kciuki za prace :-)
GOSIU na wyniki to minimum 3 tygodnie bedziemy czekac Pod koniec nastepnego tygodnia mam dzwonic i zapytac jak daleko sa badania Ale ja sie nasatwiam na za jakis miesiac wyniki :-(
Co do G to on tak zawsze Jak jest trzezwy to mam z niego mega wielko porzytek.
Zrobi sniadanie,obiad i kolacje Oczywiscie nie wsio w jeden dzien hihihi
Posprzata Dzis pozmywal ,odkurzyl,suche pranie pochowal :-)

Jak G jest w domu to zawsze on jest odpowiedzialny za obiad :-)

Pobawilam sie z Oliwka Posmialysmy sie i bylo super .Postanowilam si z nia wiecej bawic Bo mam wrazenie ze za malo ej czasu poswiecam No ale juz zaczelam nad tym pracowac :-)

Kurcze oliwka bawila sie u mojej mamy w pokoju kolo stolu I nagle ryk Oliwka uderzyla sie o knat stolu Tzn od nogi od stolu I to ze sobie glowy nie rozwalila to sie dziwie :-(
Siniak straszny az odstaje od czola :-( .Boje sie co noc przyniesie Oliwka z tego placzu usnela przy mleku Lod za bardzo nic nie dal
Boje sie czy aby czegos gorszego z tego nie bylo :-(
Jakies wymioty ,bol glowy itp :-(
Oj Dorka, to po prostu zwykły guz, a że duży... Gdzieś koło roczku Młody miał guza za guzem, a potem tęcze siniaków. Taki wiek.... Na szczęście jest lepiej i tak często się nie wywraca :tak:
Witam się po tygodniowej nieobecności. Wyjazd tragiczny. Cały przeleżałam w łóżku kłócąc się z M bo zajmował się wyłącznie swoją córką a ja z Kacprem siedziałam a raczej leżałam w domu. Ja generalnie dalej w łóżku już na 3 antybiotyku i nie widać poprawy. Ale to dlatego że te cholerne zatoki trzeba wyleżeć a nie latać z nimi z jak się ma malucha to się nie poleży. Humor mam fatalny i mega doła. Wczoraj wieczorem wróciliśmy a dziś przyjechała teściowa i zajmuje się dziećmi. Ot to tyle z moich relacji na żywo. Nie truje wam więcej tylko daje znak że jeszcze żyje. Nie dam rady was nadrobić tak więc nic nie odpisuję.
Ups, to mu pewnie ciągle glowę suszyłaś.:baffled: Kuruj się Kochana i wracaj do świata "żywych".
Zycze Ci aby to sie wszystko jakos poukladalo:tak:

MARMA zdrowka i to strasznie przykre ze M zajmowal sie tylko swoja corka Musisz z nim powaznie porozmawiac.Ja teraz wiem ze przedewszystkim najwazniejsza jest szczera rozmowa Od kilku dni to stosuje i jest inaczej.Jest lepiej:tak:

U mnie nocka jak na takiego uza ok .Do 2 spala u siebie w pokoju i lozeczku Pozniej juz ze mna na lozku bo od 3 juz sie non stop wieci i troszke poplakuje.Dzis planow brak .Mialam isc cos zalatwic ale ni ide przez te mrozy I nie chce Oliwki przeziebic Czasem sobie kaszlnie i jeszcze wczoraj tak dlugo bylismy na tym mrozie Ze dzis wole z nia nie wychodzic.

Jutro chce isc z G na 15 na terapie ale musze sie pozbyc gdzies Oliwki.
Mam w zlobku do odebrania 10 godzin Dzis tam zadzwonie i zapytam sie co i jak WiecOli poszlaby tam na 2 lub 3 :tak:odzinki pobawic sie z dziecmi:tak:

MILEGO DNIA
Super, gdyby się te godzinki w złobku udało załatwić :tak: Dzielne z Was dziewczyny :tak:

Siedzę przy kawce. Mam dziś ładny kawał roboty do zrobienia. Wczoraj przerzucałam J. ubranka, wyszła wielka torba do oddania dla siostrzenicy. O! I najlepszy nius wczorajszego dnia. Będzie kolejny rodzynek bądź rodzynka w rodzinie. Właśnie u starszej siostry M. JAk się cieszę!!!!!!! I sama coraz częściej chciuałabym 3, ale rozum mówi- wystarczy....:sorry2:

Poza tym proza życia... Czyli to, co kocham ;-):-p:tak::-D
Miłego dnia Mamusie!!!!!!!!!!!!!!!!
energia.jpg
 
reklama
MamaMaksa a może coś zjedliście u tych znajomych :baffled: i powodzenia na rozmowie z szefem!!!
Ppatqa na serio u Was jak w ulu albo mrowisku, napracujecie się za wszystkie czasy, ale rozumiem jaka radoś będzie na wiosnę i ulga, że można odpocząć (chyba, że coś nowego się znajdzie ;-))
Malena mój M ma drugi tydzień ferii i nie wiem czy chciałabyś go "w takim" stanie - szwęda się po domu i ciągle coś wymyśla :sorry2: Fakt, babecki miła rzecz, ale tak obiad albo prasowanie, tu się bardzo opuścił. Szkoda, że tak zimno, bo by na sanki poszedł z dziećmi i luz, no ale się nie da :sorry2:
Ja pamiętam poczatki ciąży tutaj - jaka schiza kiedy ciągle coś się działo. To niewątpliwie są minusy - jak dla mnie.
Dorota to rzeczywiście G się postarał :tak: Trzymam kciuki za dobre wyniki!
Aniuuu zdrówka dla Szymonka!
Evelajna w takim razie cierpliwości na ten tydzień!!!
Marma może łatwo powiedzieć "znając" Kacperka, ale skoro to jedyna droga żeby wzdrowieć. Trzeci antybiotyk, to też nie fajnie. A co do wyjazdu :no: dobrze, że teraz ktoś Ci pomoże.

Miałam dziś fatalny dzień chętnie bym się z Wami tym podzieliła chyba nie dziś ... nie jestem w stanie... no i boję się że może to przeczytać ktoś z rodziny i pogłębię jeszcze ból.... ;-(.....
Dobranoc Dziewczynki i kolorowych snów (mimo wszystko)

Oby wszysto dobrze się ułożyło :sorry2:


A u mnie szok - za oknem -25 stopni!!!
Wczoraj Martyna wyspała się w samochodzie w drodze do i z Bydgoszczy więc wieczorem w łóżku stwierdziłą, że się nudzi :no:
Fakt, że nie poszła spać późno, bo zasnęła po 21, ale jak na ostatnie zasypianie, to dała czadu. Ona rzadko kiedy zasypia sama - a to bajkę opowiedz, a to pić, a po godzinie powie "mamo, idź do tatusia" :baffled: No nic to, tak sobie dziecko wychowawłam :-D
Bartek ładnie spał w nocy więc katar odpuszcza. Pospali do 7:20 co też jest sukcesem.
A dziś planów może by i była masa, a le co tu zrobić w taką pogodę :wściekła/y: MASAKRA
M tylko pojedzie do ZUS-u po zaświadczenie do dodatku pielęgnacyjnego, bo na te kłopoty, które ma Martyna możemy się starać - zawsze to na okulary i szkła się przyda. A wizyta kontrolna 23.02 zobaczymy co powiedzą :sorry2:
Miłego dnia i ciepełka!!!! (Już się boje rachunków za rozliczenie ogrzewania :no:)
 
GOSIU gratki dla siosty M :-)
KASIU nie ma to jak urplo w tai mroz :-)
No ja tez bym wyszla i troche pozalatwiala ale nie wychodze bo G poszedl dzis do pracy a ja z Oliwka nie chce dzis wychodzic

Ide posprzatac i zapodac sniadanko Pozniej zajze MILEGO DNIA MAMUSKI
 
witam z rana. Zdrówka dla chorowitków. u nas -22, brrrrrrrr. Młody szaleje od 8, ale ani razu nam się w nocy nie obudził, bo od miesiąca budził się koło 3-4 i pił mleko, inaczej nie chciał usnąć, a już druga noc bez pobudki więc superrrrr. Niestety jak skończymy góre i sie tam wprowadzimy, mamy rozwalony dół- salon zostanie salonem, ale sufit, sciany do remontu, zmiana instalacji, wymiana podłogi( dlatego mam duży dywan bo stan jej jest opłakany), drzwi w innych miejscach. Potem sypialnia stanie się kuchnią tam musimy połozyć płytki, tam pójdą schody na gore i stanie ściana, zmiana instalacji elektrycznej pod kuchnie, dociągnięcie wody, bedzie tam też wejście z ganku, no i ganek, rozwalony sufit- więc teraz to luz, bo na dole mam porządek.

Wieści od Asi mam
 
DOROTKA trzymam kciuki za jutrzejsze spotkanie w ośrodku.
KASIA ja terz sie boje rachunków. To bedzie szok dla mnie pewnie
GOSIA gratulacje nowej fasolki w rodzinie. Ja też sie wczoraj dowiedziałam że u nas w rodzinie moja ciocia jest w ciąży. Strasznie sie ciesze bo "nie mogą" mieć dzieci. 10 lat sie starali o dziecko. A tu nagle jak już sobie odpuścili starania to zaskoczyła:-p:-pOna ma 42lata. Ale jest cudowna kobieta, dobrym człowiekiem i bedzie wspaniała matką. Bardzo bardzo im tego życze bo naprawde im sie należy. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. No i Maks bedzie miał nowego wujka albo ciocie a ja siostre cioteczną albo brata:-p:-p:-p
U nas zima. Ale chyba to nic nowego ani dla mnie ani dla was:baffled: Ja to mam wrażenie ze ta zima jest z nami od zawsze i że sie juz nigdy nie skończy:-( Planów konkretnych na dziś brak. No oprócz tych zawartch w "planie dnia". Wiecie co musze wam jeszcze raz podziekować za podpowiedź z planem dnia. Ja jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak zorganizowana :-p
A i jeszcze z nowości to zamarzła nam ciepła woda w kuchni. :-(Zimna jest a ciepłen brak. Dobrze ze w łazience jest bo wykąpać sie można no i naczyna tam też myje. :-(
 
Kurcze oliwka bawila sie u mojej mamy w pokoju kolo stolu I nagle ryk Oliwka uderzyla sie o knat stolu Tzn od nogi od stolu I to ze sobie glowy nie rozwalila to sie dziwie :-(
Siniak straszny az odstaje od czola :-( .Boje sie co noc przyniesie Oliwka z tego placzu usnela przy mleku Lod za bardzo nic nie dal
Boje sie czy aby czegos gorszego z tego nie bylo :-(
Jakies wymioty ,bol glowy itp :-(
Dorka to nie ostatni siniak :tak:jeszcze poczekaj nadejdzie wiosna i beda kolanka potluczone ;-)oj zacznie sie zacznie :tak:

Witam się po tygodniowej nieobecności. Wyjazd tragiczny. Cały przeleżałam w łóżku kłócąc się z M bo zajmował się wyłącznie swoją córką a ja z Kacprem siedziałam a raczej leżałam w domu. Ja generalnie dalej w łóżku już na 3 antybiotyku i nie widać poprawy. Ale to dlatego że te cholerne zatoki trzeba wyleżeć a nie latać z nimi z jak się ma malucha to się nie poleży. Humor mam fatalny i mega doła. Wczoraj wieczorem wróciliśmy a dziś przyjechała teściowa i zajmuje się dziećmi. Ot to tyle z moich relacji na żywo. Nie truje wam więcej tylko daje znak że jeszcze żyje. Nie dam rady was nadrobić tak więc nic nie odpisuję.
Oj marma wspolczuje
Miałam dziś fatalny dzień chętnie bym się z Wami tym podzieliła chyba nie dziś ... nie jestem w stanie... no i boję się że może to przeczytać ktoś z rodziny i pogłębię jeszcze ból.... ;-(.....
Dobranoc Dziewczynki i kolorowych snów (mimo wszystko)
kochana jak co my tu jestesmy wiec jak masz ochote sie wyzalic to dawaj :tak:

napisałam i mi wcieło, a już mi się nie chce drugi raz, napisze tylko ze już drugi raz jest pomalowana sypialnia i łazienka, został korytarz i możemy sie brać za podłogi
zdjecia ..zdjecia ..zdjecia...:-p;-)


A u mnie szok - za oknem
-25 stopni!!!

Wczoraj Martyna wyspała się w samochodzie w drodze do i z Bydgoszczy więc wieczorem w łóżku stwierdziłą, że się nudzi :no:
Fakt, że nie poszła spać późno, bo zasnęła po 21, ale jak na ostatnie zasypianie, to dała czadu. Ona rzadko kiedy zasypia sama - a to bajkę opowiedz, a to pić, a po godzinie powie "mamo, idź do tatusia" :baffled: No nic to, tak sobie dziecko wychowawłam :-D
Bartek ładnie spał w nocy więc katar odpuszcza. Pospali do 7:20 co też jest sukcesem.
A dziś planów może by i była masa, a le co tu zrobić w taką pogodę :wściekła/y: MASAKRA
M tylko pojedzie do ZUS-u po zaświadczenie do dodatku pielęgnacyjnego, bo na te kłopoty, które ma Martyna możemy się starać - zawsze to na okulary i szkła się przyda. A wizyta kontrolna 23.02 zobaczymy co powiedzą :sorry2:
Miłego dnia i ciepełka!!!! (Już się boje rachunków za rozliczenie ogrzewania :no:)
No ale jak taka zime macie to szansa ze lato bedzie normalne :tak:

No a co do leczenia to kolejny powod dla ktorego sie ciesze ze jestem gdzie jestem :tak:okulista podobnie jak inni specjalismy jest za free lacznie z okularkami:tak:
nie mowiac o lekach ktore sa za darmo dla dzieci do 16go roku zycia , ludzi po 60-tce i cukrzykow, antykoncepcja i jak masz ochote rzucic palenie tez wszystkie dostepne srodki za free

Od jutra szwagier zaczyna prace juz licze dni do jego wyprowadzki:-D:-D:-D:-D
 
Czesc dziewczyny serdecznie witam. U nas zimy ciag dalszy ogrzewanie na full. Dzieci marude straszne ale to wina przeziebienia wszycy ledwo chodzimy Wczoraj Antos sam wział mnie za reke aby isc do kapieli i spac i o 19 juz lezał w łózeczku. Maksio tez ledwo zipie wiec pewnie dzis zamowie wizyte do domu.

Dorocia bedzie dobrze.

MamaMaksa plan dnia to super rozwiaanie gdyby nie ten plan przy dwojce dostałabym na głowe
 
hello królewny.
Ahhh czekam aż trochę mróz zmaleje i wyjdę z moimi smykami na spacerek bo jak na razie od kilku siedzimy w domku bo Niki przeziębiona, mały juz w sumie OK mnie tez coś trzyma, więc nie ryzykuje:no::no:
A mały od 3 dni mami synek na maxa:nerd::nerd::nerd: tylko mama mama i mama normalnie nic zrobic nie moge:sorry2:
Co do planu dnia to jest rewelacja, fakt faktem jak czasem coś niespodziewanego wyskoczy to nawet plan dnia niedziała ale na szczęście rzadko się to zdarza:tak::tak:

M Maksa boziu zamarzła woda:szok::szok::szok:

Kasia trzeba korzystac z dodatków jak dają:tak::tak:

Marma ahhh Ty to sie masz z tymi chorobami i swoim M:sorry2::sorry2:

Patrycja proszę skończ bo przez Kake mam kompleksy dietkowe a przez Ciebie robocze:cool2::cool2:

Ustinja zawsze jak chcesz się wygadać wejdz tutaj Forum BabyBoom - Pazdziernik 2008 Fotki to jest nasz drugi watek zamkniety i sie wyzal , czasem a nawet czesciej niz czasem to pomoga:tak::tak:

Minisia to załóż kalendarz i skreslaj dni do wyprowadzki:-p:-p

Agamir zdrówka dla robaczków szkoda ze załapali:-(:-(

Magdasf jak wczorajsza wizyta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo całkiem zapomniałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
No to sie witam:-)
Naskrobalyscie duzo, ja sobie nie pozaznaczalam komu co chce odpisac...

Dorota jakbym ja sie miala kazdym guzem czy siniakiem przejmowac tak bardzo to dawno bym na zawal zeszla. Stas ma cale nogi poobijane bo wiecznie sie wspina, od wczoraj ma brode sina troche bo walnal orla, o guzach na czole nie wspomne...


Mamo Maxa, mojej siostrze i szwagrowi tez lekarz powiedzial ze raczej dzieci miec nie beda...jak odpuscili totalnie to stal sie cud;-)i urodzila w swoje 38 urodziny synka:tak:Trzymam kciuki zeby teraz te reszte miesiecy jej minelo szybciutko i bez komplikacji.

Wczoraj bylismy na wizycie u olulisty zmalym. Skubany nie dal sie zbadac...babka latala za nim z maskotkami ,zabawkami, ale ten nie usiedzial, a jak na sile sie go trzymalo to plakal i zamykal oczy...Najpierw zbadala oczy jacka, i w sumie powiedziala ze nawet ze wzgledu na jego wade dzieci trzeba co rok kontrolowac.
Z tych pierwszych badan, powiedziala tylko ze malemu ucieka oczko, ale ona nie jest w tanie na dzien dzisiejszy powiedziec czy jest to wada oka czy jakas zmarszczka mongolska (tak bylo z zosia), no i dostalismy recepte na wykupienie atropiny i od 29 stycznia 2 x dziennie zakrapiamy mu oczy i 3 lutego na badanie znowu. Problem w tym ze jezdzimy od apteki do apteki i zadna kropel do oczu nie robi:baffled: Dostalismy w ostatniej adres gdzie to robia, wiec juz jutro rano jacek podjedzie i zalatwi. Strasznie boje sie tych kropel, bo pamietam ze jak ja mialam z 5-6 lat to tez je dostawalam wtedy caly czas chodzilam w okularach slonecznych,bo czlowiek jest po nich nadwrazliwy na swiatlo:baffled:niby okulistka powiedziala ze takie male dzieci dobrze znosza to, ale on to ancymon, ciagle gdzies sie wspina, skacze i boje sie zeby krzywdy sobie nie zrobil...

Dobra juz wam nie smece, dzisiaj zalatwilam sobie nowy dowod tzn pojechalam zawiesc podanie, bo troche mi zeszlo:cool2: Narazie mamusie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry