reklama

Październik 2008

reklama
Tak myślałam, że drugie małe chciałabym urodzić na wiosnę i lato z brzdącem spędzić bez wciskania takiego okruszka w skafandry, kombinezony, kocyki i do fotelika... Udręka. Coś o tym wiem:-D
Magdziunia a nie myślałaś pomału odstawiać Sebcia? Z jednej strony to ważne, ale chyba najważniejsze już dostał, a Twoje samopoczucie też się liczy. Tak to @ wróci, drinka będziesz mogła wypić czasami, i ogólnie Twoje ciało się zregeneruje. Ja się poczułam o niebo lepiej jak hormony wróciły do normy.
Dorota kurcze, będzie wyprawa... Trzymam kciuki żeby było ok.

Oglądaliśmy film z Bruce'm Willis'em "Surrogates" i zanim włączyliśmy, to pomyślałam "Ki ciort! co ma wspólnego nieustraszony, niepokonany Bruce z surykatkami???" A tu się okazało science fiction i tytułowe surrogaty to roboty:-D Całkiem fajny, ale tylko dla miłośników. Bardzo podobny do Asimovski'ego "Ja robot".

Dzisiaj ostatni dzień lenistwa przy świątecznym blasku...

Zobacz załącznik 199639
 
Evelajna, to nie takie łatwe odstawić od piersi....:baffled::baffled::baffled:

Ech, dobrze,że weekend za nami. Auto mi nie pali- zamarzł olej w silniku :dry: Julka wieczorem połamała drzwiczki od pralki, dokładniej zawiasy nie wytrzymaly jej wspinaczek górskich :dry: Roleta dalej nie naprawiona, więc w nocy wciaz mamy latarnie w oknie:dry:

To jak sobie ponarzekałam, mogę sie brak za robienie porządków i obiad... :cool2::-D Ach jak ja kocham poniedzialki :-D
A teraz wkleję kilka fotencji:
niebo z rana, widok z naszego okna w kuchni (bardzo wykadrowany)
Zobacz załącznik 199680

I Radek w akcji:

DSCN1208.jpg
DSCN1204.jpg
Zobacz załącznik 199683
 
Witam się się i ja! Przepraszam za aktywnośc tylko na "wakacjach" :zawstydzona/y: Ja od wczoraj mam tydzień urlopu i wreszcie czas żeby się zregenerować i zrobić coć dla siebie. W sumie to miało byc inaczej, ale po dwóch dniach przedszkola Martyna dostała goroączki - gardło i dziś jesteśmy wszyscy w domu :sorry2: Bartek też zasmarkany od piątku (w sumie to wylazł mu 7 ząb więc może to jest winowajca) i taki marudzący. No ale jakoś dajemy radę. Tamten tydzień taki zlatany, bo to przed urlopem więc na prawdę muszę się zrelaksować. Mnie też jakiś katar dopadł i drapanie w gardle. Mam nadzieję, że się nie rozwinie :baffled:
Poczytałam trochę i widzę, że znowu plany macierzyńskie na tapecie - ja też martwiłam się jak to będzie z miłością i sprawiedliwym traktowaniem i rzeczywiście, to jakoś samo się dzieje. A z różnicy wieku jestem zadowolna, bo rzeczywiście z pieluch w pieluchy i za dwa lata ulga :cool2: (hmm, marzenia ściętej głowy :sorry2::-D)
M upiekł dziś mufinki zaraz robimy kawkę i się byczymy. Bartek śpi, a młoda we wszystkim pomaga - żyć nie umierać ;-)
 
Czesc dziewczyny. U nas weekend srednio tzn. w niedziele maluchy dałay nam tak popalic ze ledwo zyje maz chory wiec pewnie i maluchy beda chore. U nas dzis rano -22 koszmar .

Posprzątane , obiad zrobiony.

W sobte zmienilismy Antkowi łozeczko i przyzwyczajamy go do spania na łózku bo łózeczko niebawem dla Maksa.

Zaczełam diete przeszłam na ryby i Antos tez zobaczymy co będzie.
 
Gosia ale kapitan ma fajne włoski. A widok śliczniutki
Kasia zdrówka. I udanego urlopu. A jak wyszła rehabilitacja Martynki?
Agamir oby mali nie załapali:tak::tak: A dlaczego zmieniłaś dietkę????

Witam poniedziałkowo z lepszym humorkiem bo dni ciche z M już mineły:cool2::cool2::cool2:
Obiadek zrobiony w chacie jako tako wygląda, mały śpiocha więc kawka i LB:-p
 
A ja siedze z małym na dole, M maluje na górze, chyba dziadki dostały przez wekend w kość bo jakos w domu ich nie widać. Z teściową moge spokojnie młodego zostawić nakarmi, położy spać, a jak jest z moją mamą to latam góra dół a to daj muy jeść , a to kupa, a to jest śpiący połóż go spać, nie wyobrażam sobie października gdy młody będzie na zmiane z babciami, mykam bo młody zroił sobie piaskownice z kwiatka i mam sprzątanie
 
reklama
Czarna zmienilam diete bo musze zdrowo sie odchydzac aby Maksio nie odczuł ze pije złe mleko a Antek tez wole zeby jadl wiecej ryb niz miesa bo zdrowsze .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry