reklama

Październik 2008

no to mialas niezly dzien ;/

a ja sie wku***
kupilam mezowi na walentynki bluzke jego ulubionego zespolu i pisalam o tym kolezance na skypie :-(no i zminimalizowalam rozmowe a on jak wlaczyl skypabo chcial dzwonic do rodzicow zobaczyl ta rozmowe i po niespodziance :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:jestem tak wsciekla ze sie doniego nie odzywam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Domi, nie gniewaj sie na swego, przecież to nie jego wina. Miał się zapytać, czy może włączyć Skypa :confused::confused::confused: Wiem, że jest Ci przykro, że nie ma niespodzianki, ale z drugiej strony.... :sorry2::sorry2::sorry2:
Hej dziewczyny!!
Evelajna - może nie mozna na siłę...ale ja się zgodziłam... i nie żałuję :-)
Czarna - ale niestety wracałam samochodem....:baffled: w trójkę....
Agamir - super fotki!! łożko fajne!!
Ppatqa, Małaulka - u nas to samo...i też nie mamy sposobu póki co...

Nie odpisuje więcej bo nie mam siły,..wyjazd na wystawe udany.,.,wrócilismy samochodem dzisiaj o 6 (dołączyłam do M i jeszcze jednej osoby). Szymek podczas mojej nieobecnosci był grzeczny. Ja padnieta i idę zaraz spać....
Ogólnie to doły mnie łapią i jakaś taka beznadziejność dopada :-(aż mi się pisac nie chce....:-(:-(:-( jakieś takie szare to moje życie :-(:-(:-(
BIG HUG Smutasku!!!!!!!!!
Witam piątkowo - weekendowo.

Postanawiam!!! ze ten weekend mimo wszystko będzie super!!!!

A wiec dzis klientów w pracy było mało. Szef uszczęsliwil nas wolną sobotą i na tym koniec optymistycznych wieści. Jak zwykle na koniec dnia zwalilo sie mase klientów wiec wyszlam 20 minut później, a na dodatek przy przenoszeniu kasetki do sejfu wszystko mi sie z niej wysypało na podłogę i szlag mnie trafił:wściekła/y:

M mnie poinformowal wczoraj ze na weekend jedzie do Poznania, ciagle konczyc remont ciotce, a ze mam jutro wolne pojechal juz dziś. Dał mi chwile na zrobienie zakupów w pośpiechu i juz go nie było....ale i tak będzie super weekend!!!

Zrobilam na szybcika łazanki na cały weekend. Zrobilam porzadeczki z wycieraniem kurzy i myciem podłogi. Na koniec dnia urządziłam sobie kąpiel z córeczką. Chlapałyśmy, puszczałyśmy bańki mydlane i wogóle było super.

Jutro pójdziemy na sanki i będziemy miały cały weekend tylko dla siebie. Faceci nie są nam do szczęscia wogóle potrzebni:cool2:
Karola, Twoje pozytywne nastawienia baaardzo mi się podoba :tak::tak::tak:
hej :)
mamy nadprogramowych gości z okazji Seby urodzin, no i nie mam czasu na BB, ale tylko do niedzieli ;-) ogólnie jest wesoło i nie mogę uwierzyć że to już 15 lat:tak:
Iga mnie dziś troszkę zmartwiła, bo miała lekką gorączkę i trzy luźniejsze kupki a ja już wizję szpitala, nawet z babcią ulubioną nie chciała zostać, mam nadzieję że to jednak rosnące stale trójki
papa pozdrawiam, w niedzielę wieczorkiem poczytam
Wszystkiego najlepszego najstarszemu na wątku nastolatkowi!!!!!!!!!!!!!
1111Topsy_Turvey_Birthday_Cake_by_p.jpg


No i duuuu....a:dry:
Biznes plan wypasiony zrobiłam, przygotowałam wszystkie możliwe podkładki pod niego, listę klientów, CV koleżanki, która mi będzie pomagać, a gościu popatrzył na pierwsze kilka kartek, powiedział, że "oni mają inne wzory na pisanie biznes planu" (kurna, angielski wzór, z angielskiej strony:wściekła/y:). No ale to jeszcze zawsze można zmienić. Tylko, że się nie kwalifikuję, bo żeby dostać dofinansowanie muszę się kwalifikować na przedłużenie zapomogi dla bezrobotnych, a nie dostanę, bo m pracuje na cały etat. Aaaaaa! A czynszu się nie odlicza od zarobków jako niezbędnego wydatku, tak jakby można było mieszkać pod mostem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
No, to teraz jak się wyżaliłam od razu mi lepiej...
Postaram się z tym biznes planem pójść po dotacje unijne.

A na wieczór na poprawę humoru wsunęłam wielką pizzę ze szpinakiem, zapiłam colą i moje jelita powiedziały nie. Siedziałam na kiblu z Tuśką na kolanach, bo już jej pora była, a mama uziemiona i histerie robiła jak tylko odstawiła, żeby sobie papieru wziąć.

No. Tydzień minął.
Jutro poczytam co i jak u Was.
Buziam chorowitki, smutasy przytulam, pracusiom nóżki masuję. Pa!
Oj, z tą biurokracją to mozna sie nerwicy nabawić :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Za to koniec dnia... :baffled::-D:-D:-D


Hey, hey /prawie jak mikołaj/ w tą śniezną Sobotę!!!!!!
Śniegu co nie miara, >pasa :baffled: Wciąż sypie. Wyprowadzenie auta z garażu graniczy z cudem. :sorry2: Dzieciulki śmigają od rana. M. w nocy znowu bolały barki, tak się wiercił, że go wygoniłam do drugiego pokoju. A przeciwbólowych nie chciał wziąść :confused: Właśnie skończyłam kawkę, więc idę się myć i zacząć jakoś dzień.... :cool2:
 
reklama
Dorotko, jak jest porpawa w małżeństwie to jasne ze trzeba walczyć. Bo widzę, ze się fajnie robi.

Co do zmęczenia. Wyśpimy sie chyba dopiero w trumnie. Może juz za wczasu rzeba sobie wybrac wypasiony model:cool2:

Śniegu napadało co niemiara. Pogoda ok 0st. Przed obiadkiem pewnie śmigniemy na saneczki, a po obiadku może Czerniawą nawiedzimy. Jeszcze o tym nie wie ale co tam;-)
KAKA no jest dobrze ale odpukac :tak:Oby tak juz zawsze bylo i tylko lepiej.

Nic wiecej nie napisze bo Oli sie drze Ide ja uspac MILEGO WEEKENDU
 
A my dzisiaj zaliczylismy rodzinne saneczki i bitwe na sniezki :-) hi hi
Pozniej mały pospał, ja zrobiłam obiadek, zjedlismy i sie obijamy... A zaraz może do tesciow na kawke skoczymy, ale nie wiem :-D
 
Evelajna ojej:no: ci wstrętni biurokraci:no:
Kaka widzę, że pozytywnie nastawiona mimo weekendu bez M:tak:
Gosia szkoda małego ale nie pierwszy guz i z pewnością nie ostatni;-)

Witam u nas pogoda ładna więc spcerek na nóżkach był, oczywiście szłyśmy wszędzie tam, gdzie kotek:tak: no , prawie wszedzie bo on w końcu wyskoczył na murek a Lenka stała pod nim i piszczała:tak:
Wczoraj i dziś też troszkę kaski wpadło bo sąsiadki się dowiedziały o mojej profesji:tak:
M robi bramkę do ogrodu, więc się tłucze cały dzień za domem, a ja mu zrobiłam placek czeski- pierwszy raz w życiu, ale super mi wyszedł:tak: ja niestety nie mogę spróbować z powodu mojej diety:no:
Jutro jak tylko nie będzie lało to jedziemy na targ, może coś wpadnie mi w oko:happy2:
A to moje dzisiejsze "dzieło":tak:

Obraz 1422.jpg
 

Załączniki

  • Obraz 1422.jpg
    Obraz 1422.jpg
    37,1 KB · Wyświetleń: 49
Ostatnia edycja:
reklama
evelajna ojej:no: Ci wstrętni biurokraci:no:
kaka widzę, że pozytywnie nastawiona mimo weekendu bez m:tak:
gosia szkoda małego ale nie pierwszy guz i z pewnością nie ostatni;-)

witam u nas pogoda ładna więc spcerek na nóżkach był, oczywiście szłyśmy wszędzie tam, gdzie kotek:tak: No , prawie wszedzie bo on w końcu wyskoczył na murek a lenka stała pod nim i piszczała:tak:
Wczoraj i dziś też troszkę kaski wpadło bo sąsiadki się dowiedziały o mojej profesji:tak:
M robi bramkę do ogrodu, więc się tłucze cały dzień za domem, a ja mu zrobiłam placek czeski- pierwszy raz w życiu, ale super mi wyszedł:tak: Ja niestety nie mogę spróbować z powodu mojej diety:no:
Jutro jak tylko nie będzie lało to jedziemy na targ, może coś wpadnie mi w oko:happy2:
A to moje dzisiejsze "dzieło":tak:

obraz 1422.jpg
przepis na wątku kulinarnym???????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry