gosiakuprewicz
Marzec05'/Pazdziernik08'
Domi, nie gniewaj sie na swego, przecież to nie jego wina. Miał się zapytać, czy może włączyć Skypano to mialas niezly dzien ;/
a ja sie wku***
kupilam mezowi na walentynki bluzke jego ulubionego zespolu i pisalam o tym kolezance na skypie :-(no i zminimalizowalam rozmowe a on jak wlaczyl skypabo chcial dzwonic do rodzicow zobaczyl ta rozmowe i po niespodziancejestem tak wsciekla ze sie doniego nie odzywam
![]()


Wiem, że jest Ci przykro, że nie ma niespodzianki, ale z drugiej strony.... 


BIG HUG Smutasku!!!!!!!!!Hej dziewczyny!!
Evelajna - może nie mozna na siłę...ale ja się zgodziłam... i nie żałuję :-)
Czarna - ale niestety wracałam samochodem....w trójkę....
Agamir - super fotki!! łożko fajne!!
Ppatqa, Małaulka - u nas to samo...i też nie mamy sposobu póki co...
Nie odpisuje więcej bo nie mam siły,..wyjazd na wystawe udany.,.,wrócilismy samochodem dzisiaj o 6 (dołączyłam do M i jeszcze jednej osoby). Szymek podczas mojej nieobecnosci był grzeczny. Ja padnieta i idę zaraz spać....
Ogólnie to doły mnie łapią i jakaś taka beznadziejność dopada :-(aż mi się pisac nie chce....:--
-( jakieś takie szare to moje życie :-
-
-(
Karola, Twoje pozytywne nastawienia baaardzo mi się podobaWitam piątkowo - weekendowo.
Postanawiam!!! ze ten weekend mimo wszystko będzie super!!!!
A wiec dzis klientów w pracy było mało. Szef uszczęsliwil nas wolną sobotą i na tym koniec optymistycznych wieści. Jak zwykle na koniec dnia zwalilo sie mase klientów wiec wyszlam 20 minut później, a na dodatek przy przenoszeniu kasetki do sejfu wszystko mi sie z niej wysypało na podłogę i szlag mnie trafił
M mnie poinformowal wczoraj ze na weekend jedzie do Poznania, ciagle konczyc remont ciotce, a ze mam jutro wolne pojechal juz dziś. Dał mi chwile na zrobienie zakupów w pośpiechu i juz go nie było....ale i tak będzie super weekend!!!
Zrobilam na szybcika łazanki na cały weekend. Zrobilam porzadeczki z wycieraniem kurzy i myciem podłogi. Na koniec dnia urządziłam sobie kąpiel z córeczką. Chlapałyśmy, puszczałyśmy bańki mydlane i wogóle było super.
Jutro pójdziemy na sanki i będziemy miały cały weekend tylko dla siebie. Faceci nie są nam do szczęscia wogóle potrzebni![]()



Wszystkiego najlepszego najstarszemu na wątku nastolatkowi!!!!!!!!!!!!!hej
mamy nadprogramowych gości z okazji Seby urodzin, no i nie mam czasu na BB, ale tylko do niedzieli ;-) ogólnie jest wesoło i nie mogę uwierzyć że to już 15 lat
Iga mnie dziś troszkę zmartwiła, bo miała lekką gorączkę i trzy luźniejsze kupki a ja już wizję szpitala, nawet z babcią ulubioną nie chciała zostać, mam nadzieję że to jednak rosnące stale trójki
papa pozdrawiam, w niedzielę wieczorkiem poczytam
Oj, z tą biurokracją to mozna sie nerwicy nabawićNo i duuuu....a
Biznes plan wypasiony zrobiłam, przygotowałam wszystkie możliwe podkładki pod niego, listę klientów, CV koleżanki, która mi będzie pomagać, a gościu popatrzył na pierwsze kilka kartek, powiedział, że "oni mają inne wzory na pisanie biznes planu" (kurna, angielski wzór, z angielskiej strony). No ale to jeszcze zawsze można zmienić. Tylko, że się nie kwalifikuję, bo żeby dostać dofinansowanie muszę się kwalifikować na przedłużenie zapomogi dla bezrobotnych, a nie dostanę, bo m pracuje na cały etat. Aaaaaa! A czynszu się nie odlicza od zarobków jako niezbędnego wydatku, tak jakby można było mieszkać pod mostem
No, to teraz jak się wyżaliłam od razu mi lepiej...
Postaram się z tym biznes planem pójść po dotacje unijne.
A na wieczór na poprawę humoru wsunęłam wielką pizzę ze szpinakiem, zapiłam colą i moje jelita powiedziały nie. Siedziałam na kiblu z Tuśką na kolanach, bo już jej pora była, a mama uziemiona i histerie robiła jak tylko odstawiła, żeby sobie papieru wziąć.
No. Tydzień minął.
Jutro poczytam co i jak u Was.
Buziam chorowitki, smutasy przytulam, pracusiom nóżki masuję. Pa!



Za to koniec dnia...




Hey, hey /prawie jak mikołaj/ w tą śniezną Sobotę!!!!!!
Śniegu co nie miara, >pasa
Wciąż sypie. Wyprowadzenie auta z garażu graniczy z cudem.
Dzieciulki śmigają od rana. M. w nocy znowu bolały barki, tak się wiercił, że go wygoniłam do drugiego pokoju. A przeciwbólowych nie chciał wziąść
Właśnie skończyłam kawkę, więc idę się myć i zacząć jakoś dzień.... 

ci wstrętni biurokraci