Witam piątkowo - weekendowo.
Postanawiam!!! ze ten weekend mimo wszystko będzie super!!!!
A wiec dzis klientów w pracy było mało. Szef uszczęsliwil nas wolną sobotą i na tym koniec optymistycznych wieści. Jak zwykle na koniec dnia zwalilo sie mase klientów wiec wyszlam 20 minut później, a na dodatek przy przenoszeniu kasetki do sejfu wszystko mi sie z niej wysypało na podłogę i szlag mnie trafił
M mnie poinformowal wczoraj ze na weekend jedzie do Poznania, ciagle konczyc remont ciotce, a ze mam jutro wolne pojechal juz dziś. Dał mi chwile na zrobienie zakupów w pośpiechu i juz go nie było....ale i tak będzie super weekend!!!
Zrobilam na szybcika łazanki na cały weekend. Zrobilam porzadeczki z wycieraniem kurzy i myciem podłogi. Na koniec dnia urządziłam sobie kąpiel z córeczką. Chlapałyśmy, puszczałyśmy bańki mydlane i wogóle było super.
Jutro pójdziemy na sanki i będziemy miały cały weekend tylko dla siebie. Faceci nie są nam do szczęscia wogóle potrzebni