Witam i melduję, że ja i moja rodzina - ta bardzo bliska wracamy do życia. W czwartek wieczorem zaczęła się u nas jelitówka. Najpierw Bartek i Martyna. Potem M, w sobotę wieczorem ja, w nocy teściowa, a dziś w nocy mój teść, szwagierka i ojciec. Dzieciaki już na prostej, my z M też już dobrze. Jutro postaram się wpaść i nadrobić zaległości, chociaż jak obiecuję to coś mi zawsze przeszkodzi :-/







