reklama

Październik 2008

agamir jejku mojemu nigdy nie udało się usną bez nas, bedzie marudził ale nie położy się

Maciek też nigdy by nie zasnął tak po prostu w środku zabawy. Panie w żłobku powiedziały, że on ostatni usypia a pierwszy sie budzi. Choć w domu potrafi i ponad 3 godz mieć drzemki. No ale w domu, to wszyscy chodza na paluszkach, żeby Maciusia nie obudzić i choc chwilę miec spokoju ;-)
Ppatqa - witam w klubie!! Szymek też słodyczy nie dostaje, a i nawet się nie domaga.. też nie wiem co mu dawać jeść...w przeciwieństwie do Kamilka to szymek juadłby tylko owoce, jakby mógł, ewentualnie trochę warzyw + jajecznicę...i nic więcej...
A co do jedzenia, to ja już nie wiem co młody lubi. Na pewno jajecznicę i danonki :baffled: że nie wspomnę o ptasim mleczku, które ma reglamentowane do paru kostek na tydzień. A i tak jak mu sie przypomnie stoi pod szafką z łakociami i sie drze. W każdym razie mam zawsze stresa w weekend, że znów nie trafię i Maciek nie zje tego co zrobię. Generalnie ma faze na jedzenie tego co my. A że my raczej dobrze przyprawione i czosnkowate lubimy, to i on takie wciąga. Choć nie zawsze.

Jestem i to 2 w 1.
KTG ok. Dzisiaj mam podejść na 19:30 do szpitala nie wiem po co.
Przepowiadające całkiem ustały.
Mamy jeszcze czas.
2 Maja Iza kończy 1 i 1/2 roku.
Pewnie się wtedy rozsypię dopiero...

MIŁEGO!
ech... zazdroszczę... ale za rok to... :rofl2:


Maciek od kilku dni jest niemożliwy wieczorkiem. Wydaje mi się, że to przez smarka, którego znów ma. 2 tyg był spokój, więc to już za długo. Ale mam nadzieję, że w związku z wiosną tylko na smarku się skończy. Choć mnie już gardło boli :baffled:
Tragiczna była nocka z niedzieli na poniedziałek - młody obudził sie o 22 i do 2 wedrowaliśmy po doku w poszukiwaniu miejsca do spania. Dwa razy zaliczyliśmy moje łóżko, 3x łóżeczko, 2x fotel, 2x rączki. Wszędzie było nie tak. Coś przeszkadzało w sapniu. W koncu usnął wtulony we mnie. Ale później do 5 co chwilę sie budził z płaczem i znów nie mógł zasnąć. Po takiej nocce wzięłam urlop w pracy na poniedziałek, bo nie wiedziałam jak sie nazywam.
A teraz czytam i pisze z pracy, bo sie poprztykałam z moim szefem i zdemotywowałam. Poszło o jego zachowawczy stosunek do zmian i brak obiektywnego oglądu przedstawianych propozycji. I kwestię, że szef wie lepiej :crazy:
 
reklama
U nas katar i gorączka, więc się kisimy.
Dobrze, że do rodziców podjechałam, bo już nie mam siły na całodzienną opiekę nad moim małym wiercidupkiem...
Wczoraj zrobił mi ktg i zaprosił na piątek znowu na ktg i AFI.
Już mi wszystko jedno...
Tylko jak się Niki nie pospieszy to d....a z wyjazdu na zlot...



Malena boziuuuuuuuuuuu to już tuż tuż ... hihi ... doczekać się nie mogę.

Ula ogródek śliczny.

A co ja mam powiedzieć?

udało mi się dac mu troche suszonych sloiwek- przemycone w naleśniku, z warzyw wcina ogorki kiszone i konserwowe, kiszona kapustę i papryke i to na tyle. Jest mały mięsożerca, z mięsem i wędlinami nie ma problemu- w większości je. Z owoców pamelo i arbuz ostatnio mu podchodzi- ale to jest zmienne. Płatki śniadaniowe n sucho, jajecznica z cebulą( bez nie zje), Kasza uwielbia, makaron ostatnio ze spageti jadł, ryż też. Ziemniaki nie wchodzą ostatnio nawet frytki beeeee. chleba i bułki też bleeeeee

:-)

U nas kiszonki i surowe warzywa są beee.
POza tym raczej wszystko byle nie za słone/kwaśne/słodkie.
Raczej woli stonowane smaki...
Ze słodyczy to tylko kindersmakołyki i to bez szału, co mnie cieszy...

Ula malena obstawiam masaż szyjki ;-) ale w sumie jakby miał przyspieszyć to czemu nie :-) daj znac co po wizycie wieczornej:

Chyba sama muszę sobie wymasować;)

kobieto wiem ze juz byś chciała ale 25 IV to piękna data:-p:-p:-p

Może być. I to chyba niedziela jest!
 
U nas tez mały pawik wieczorkiem i katar;-/ Nasivin, wapno i maść majerankowa no i zobaczymy co dalej.

Co do szefów. To trza sobie wbić 2 stare zasady:
1. szef ma zawsze racje
2. a jak nie ma racji, patrz punkt 1


A tak po staremu. Widzę że sporo mamuś wymiotło...
 
hej :-)
u nas o 4 rano pawik i goraczka, po przeciwgoraczkowym zasnęła, koło 8 jeszcze dwa razy, ale na razie spokój, tylko lekka gorączka i marudki
spacerek sobie odpuscimy, obiad z parowaru więc szybko, na zakupy Seba po szkole skoczy
mam nadzieje że to po szczepieniu a nie znów jakaś jelitówka, choć po wczesniejszych nic się nie działo oprócz gorączki :sorry2: ewentualnie zęby bo od kilku dni palec w buzi mymla i na piątkach rozpulchnione dziąsła

mam plan wkręcić się do komisji na wybory prezydenckie, lubię takie akcje :tak:
i jak malutka???????????
Maciek od kilku dni jest niemożliwy wieczorkiem. Wydaje mi się, że to przez smarka, którego znów ma. 2 tyg był spokój, więc to już za długo. Ale mam nadzieję, że w związku z wiosną tylko na smarku się skończy. Choć mnie już gardło boli :baffled:
Tragiczna była nocka z niedzieli na poniedziałek - młody obudził sie o 22 i do 2 wedrowaliśmy po doku w poszukiwaniu miejsca do spania. Dwa razy zaliczyliśmy moje łóżko, 3x łóżeczko, 2x fotel, 2x rączki. Wszędzie było nie tak. Coś przeszkadzało w sapniu. W koncu usnął wtulony we mnie. Ale później do 5 co chwilę sie budził z płaczem i znów nie mógł zasnąć. Po takiej nocce wzięłam urlop w pracy na poniedziałek, bo nie wiedziałam jak sie nazywam.
A teraz czytam i pisze z pracy, bo sie poprztykałam z moim szefem i zdemotywowałam. Poszło o jego zachowawczy stosunek do zmian i brak obiektywnego oglądu przedstawianych propozycji. I kwestię, że szef wie lepiej :crazy:
znam takie nocki!!!! wspólczuje i oby sie nie powtórzyla!!!!
U nas katar i gorączka, więc się kisimy.
Dobrze, że do rodziców podjechałam, bo już nie mam siły na całodzienną opiekę nad moim małym wiercidupkiem...
Wczoraj zrobił mi ktg i zaprosił na piątek znowu na ktg i AFI.
Już mi wszystko jedno...
Tylko jak się Niki nie pospieszy to d....a z wyjazdu na zlot...
taka pogoda że nie wiadomo co ubrać a potem tego skutki. Zdrowka oby nic się z tego nie wykluło:tak::tak: A co to jest AFI:nerd::nerd::nerd::nerd:
U nas tez mały pawik wieczorkiem i katar;-/ Nasivin, wapno i maść majerankowa no i zobaczymy co dalej.

Co do szefów. To trza sobie wbić 2 stare zasady:
1. szef ma zawsze racje
2. a jak nie ma racji, patrz punkt 1


A tak po staremu. Widzę że sporo mamuś wymiotło...

Cześć nic sie nie chcącej:rofl2::rofl2::rofl2: i jak Hanusia????

Hello
Ja dzis z rana miałam wizyte na policji w zwiazku z naszym autkiem. Spisali zeznania i każą czekać, sprawa w toku ehhhh
Kurde marzy mi się spacerek ale nie wiem co z tego bedzie bo wczoraj co chwile padało!!! a dzis też wsio pod znakiem "?" a moze po obiadku wybiore się do centrum zabaw????
 
Hello.
Zacznę od ponarzekania na pogodę - raz słońce i ciepło a za chwilkę chmurzyska takie i pada deszcz ze śniegiem :szok:
Nosz nie wyrabiam a miałam ochotę na spacer.
Dodatkowo umówiłam się z koleżanką, że do niej zajdę .... zachodzę do garażu a tam .... :wściekła/y: kapeć :no: ... wczoraj odebrałam samochód od mechanika.
Więc małego ululałam i poleciałam po lewarek aby podnieść samochód, bo takto opona do wyrzucenia by była.
Czekam na mężula i odkręci, podjedzie do wulkanizatora albo ja jutro po pracy a zapas (kolo dojazdowe) sobie założę.

Ech ciągle coś .... poza tym chodzi za mną coś słodkiego - hmmmm .... drożdżowe ciasto.
Ale z drugiej strony to nie chce mi się go robić a dodatkowo nie mam wszystkich składników.
Może naleśniki zrobię .... ale sama nie wiem ... co za niezdecydowane babsko ze mnie dzisiaj.
Nie mogę ze sobą wytrzymać ;-)

Mirabelko jak tam mała - już lepiej?

Trina ojej - oby już się taka sytuacja nie powtórzyła i nocki były przesypiane spokojnie.

Kaka jak Hanusia?

Szukam fajnego przepisu na obiadek - może szaszłyczki z piersi kurczaka, pieczarki i celubka.
 
Czarna - no właśnie już doczytałam co to Samiemu się stało...
Trina - Szymek też je to co my i doprawione normalnie...czyli często ostro.. mało solę, ale lubimy pikantne.... no i oczywiście najlepsze jest zawsze na naszych talerzach, a nie na jego talerzu...:baffled::baffled::baffled: ja się już nie stresuję czy zje czy nie... choć zdarza się, że nie ruszy ani zupki, ani drugiego dania...ehhh...

To tyle..kiszę się wpracy..śpiąca i zła....Oglądałyście You can Dance???? super !! mi się bardzo podobało....wysoki poziom...
 
Ja ostatnio to obiecuję sobie, że coś obejrzę i d... blada .... ech ... albo usnę albo usypiam małego.
Wczoraj położyłam się z Sebciem u nas na łóżku tak na chwilkę aby on zasnął i obudziłam się już rano ... spałam w ubraniu :zawstydzona/y:

Zjadłam grapefruita i jeszcze mi mało ... ech.
 
Mirabelka jak się Iga czuje????
Trina oj wspólczuję nocki
Aniaaa nasza też je to co my, tylko na kolację kaszkę swoją zjada, i od paru dni już się nie karmimy, bo nie da, sama zjada nawet zupkę, tylko mniej jej wody wtedy wlewam żeby gęstsze było... z Karoliną to samo było, bardzo szybko zaczęła sama jeść:tak:
A mi trochę tego żal:-(
Magdziunia niezle:-) musiałaś być padnięta..

A ja mam pytanie do EVELAJNY
Czy byliście w dublinskim zoo??? czy warto tam jechać?? bo chcemy w sobotę się wybrać Karolince zrobić niespodziankę.

Hello u nas stara bieda, tylko mi się na wspomnienia zebrało jak to było 8 lat temu dzień przed porodem, bo o północy wody mi odeszły i w nocy jechałam do szpitala a po południu Karolinka się urodziła, moja wyczekana kruszynka:tak:
Byłam na zakupach, kupilam produkty potrzebne do torta i jutro będę piec:tak:

Buziaki...
 
Wszystkiego najlepszego dla mojej imienniczki;-)

Hanka ma motorek w dupce jak zwykle, zatrzymuje sie tylko zeby dobrze pobroic. Wczoraj wylała cały szampon na moje nowo wyprane spodnie.
Teraz biega po całym domu z sznurkiem a za nią nasz pies.

A co do chcenia to mi sie nadal nic nie chce..może chce mi sie isc na zakupy, do solarium, kosmetyczki więc tak źle ze mną nie jest całkiem;-)
 
reklama
Cześć kochane :-)

Ja ostatnio jestem tak zabiegana, że nawet nie mam czasu do was zajrzeć :-( Firma, praktyki, studia, mały i tak cały dzień w biegu a wieczorem po prostu padam. Doba dla mnie się za krótka zrobiła. Kacperek u niani do ok 15 a potem ze mną i dzielnie pomaga mamie w pracy :-D. Jak potrzebuje spokoju to siedzi i grzecznie ogląda bajki albo bawi się sam w swoim pokoju zabawkami. Nie ma problemów z jedzeniem je wszystko, przesypia całą noc bez pobudek od 19;30 do 6;30 i 1,5 godzinna drzemka wciągu dnia. Za nocnik zabieramy się od wakacji bo we wrześniu już przedszkole. Jedynie co młody się ostro buntuje ale po kilku atakach histerii i stwierdzenia że nas to nie rusza skończyło się kładzenie na ziemi walenie rękoma i nogami i krzyk na całe gardło. Teraz już tylko płacze i pokazuje jaki jest nieszczęśliwy. :-D teraz zaczął mu się odklejać napletek tak więc obejdzie się bez chirurga. Ale niestety boli go to :-( Czytałam, że Czarna też miałaś przejścia.

Małaulka
Zoo w Dublinie ponoć warto odwiedzić. Ja w ostateczności tam nie dotarłam ale znajomi byli i mówili że jest fajne. I sto lat dla Karolinki :-)

Malena ale ladamoment i będziesz miała swojego księcia a ja wyczekuję tych 2 kreseczek :-D Jak w poniedziałek nie będzie @ to będzie testowanko :-D

Czarna oby Samiemu jak najszybciej wszystko się wygoiło i mógł postrzelać gole no i aby w końcu coś się z tym samochodem wyjaśniło.

dal wszystkich chorowitków duuuuuuuuuużżżżżżżo zdrówka

a ja postaram się jak najczęściej do was zaglądać choć z pisaniem gorzej :-(

lecę do mojego Tarzana :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry