witam my dziś w domu, na dworze deszczowo, piatek i sobota mineła fajnie, na swieżym powietrzu, pogoda dopisała, festyn się udał- byliśmy w sobote na festynie kghm, full zabaw dla dzieci, koncert demono, fajnie było, a wczoraj juz w domku, młody od rana zakatarzony, kicha i prycha, dzisiaj to samo, apetytu brak, mam nadzieje ze to żey i przejdzie do czwartku, choć boje sie by coś się nie wykluło, bo i teściowa i Szymon chory, teściowa zap oskrzeki a Szymi goraczka, i nie wiem czy to przez tą pogode, czy złapał coś- buuuuuuu. A tak pozatym wczoraj by mlody domu nie rozniósł, to nadmuchaliśmy mu basen na DD, M przyniósł piłeczki i mam małe przemeblowanie w salonie.
Magdziunia tez mnie głowa nap.......