Patrycja jak Kamil bez jedzenia miał tyle energii, to jak zaczął jeść, to dopiero energia rozpiera go na maksa ;-)
Martynka a też chciała jechać :-) Może trzeba było ją zabrać, to by się nam dziećmi zajęła
Aniaaa mój Bartek swego czasu miał siniaka na siniaku. rozbijał nos i wargę. Na szczęście się uspokoiło, bo już myślałam nad ochraniaczem ;-)
Czarna zdrówka
Ja mam wreszcie chwilkę. Usiadłam wcześniej, ale Bartek wlazł mi na kolana i zaczął posty do ciotek pisać więc musiałam odpuścić.
Ech Martyna znowu zrobiła cyrk z przedszkolem, ale chyba pokłóciła się z kolegą albo on coś jej zrobił, bo przyszli prawie w tym samym czasie, a ona aż się schowała w takim przedsionku i w płacz

. Potem M mówił, że wspominała coś o Kubie. Ciekawa jestem jak mnie przywita.
U mnie ogarniania ciąg dalszy. Bartek dzielnie pomagał ścierać kurze. Co chwilę przychodził ze szmatką żeby mu popsikać, potem chodził z odkurzaczem. Pomocnik pełną gębą :-) Teraz zupa na ogniu a na 15 do pracy na 2 godziny - ech życie
