reklama

Październik 2008

Minisia pluj jak najdalej!!!!

Patrycja cos znowu taka skromna:))) a w realu taka rozgadana:)))

Martyna i jak po lataniu??

Jeju jaka jestem wypluta czekam jak na zbawienie az bedzie koło 17 bo wtedy M wraca i zajmie sie maluszkami. A ja sie położe do łóżeczka
 
reklama
A ja rano wywiesiłam pranko. Jak wychodziłam przed 8 bylo 20 stopni na dworze...a ledwo zaczęłam prace a tu deszcz. Na koniec dnia miłe zaskoczrenie. Pranie mimo to wyschło;-)
 
Hello dziewczynki;-)
Super, że się Wam wyjazd udał i zadowolone i dzieciaczki i dorośli, zdjęcia piękne.... aż trochę szkoda.....

U nas po staremu, dziś Lenka wcale nie spała w ciągu dnia a i tak poszła spać normalnie wieczorem, może kilka minut wcześniej niż zwykle:baffled:

My dziś sie byczyliśmy w domu bo u nas święto a w dodatku padało więc nigdzie nie wychodziliśmy.

Mam nadzieję, że eraz będzie tu większy ruch niż przez te ostatnie miesiące:tak:

Pa;-)
 
Moj tez jeszcze nie spi... Patrycja oni mają po prostu niewyczerpane pokłady energii :-) he he
Po kontroli u gina wszystko ok, wiec moge brac meza w obroty... hehe :-) Tyle że bedzie w weekend dopiero...

Pati a jak kupki? U nas wczoraj po drodze była wielka :-)
A Patryka babcia ma na nas wielkiego focha że nie powiedzielismy o wyjezdzie, no i się nie odzywa :-)
Czarna zdrówka :-)
 
hEJA HEJ!!

I my się przypominamy !! !! Żal ściska gardełko, że nas nie było na zlocie... ale mam nadzieję, że to nie ostatni zlot i jeszcze się spotkamy wszyscy razem.... widzę, że i dzieciaki super się bawiły, a przede wszystkim Wy poimprezowaliście !! !!

U nas leci czas jak szalony... w domku okna wstawione, brama garażowa też... teraz elektryk tam działa....

Szymek rozbił sobie czoło nad łukiem brwiowym, a mnie zżerają wyrzuty sumienia :-( :-( :-(

To kiedy kolejne spotkanko???? sierpień ???? Ohh... chętnie bym Was poznała w realu.... a powiedzcie.... wszyscy są tacy, jak sądziliście że są, czy w realu inaczej????

Miłego dnia!!!!
 
reklama
Patrycja jak Kamil bez jedzenia miał tyle energii, to jak zaczął jeść, to dopiero energia rozpiera go na maksa ;-)
Martynka a też chciała jechać :-) Może trzeba było ją zabrać, to by się nam dziećmi zajęła :-D
Aniaaa mój Bartek swego czasu miał siniaka na siniaku. rozbijał nos i wargę. Na szczęście się uspokoiło, bo już myślałam nad ochraniaczem ;-)
Czarna zdrówka :sorry2:

Ja mam wreszcie chwilkę. Usiadłam wcześniej, ale Bartek wlazł mi na kolana i zaczął posty do ciotek pisać więc musiałam odpuścić.
Ech Martyna znowu zrobiła cyrk z przedszkolem, ale chyba pokłóciła się z kolegą albo on coś jej zrobił, bo przyszli prawie w tym samym czasie, a ona aż się schowała w takim przedsionku i w płacz :baffled:. Potem M mówił, że wspominała coś o Kubie. Ciekawa jestem jak mnie przywita.
U mnie ogarniania ciąg dalszy. Bartek dzielnie pomagał ścierać kurze. Co chwilę przychodził ze szmatką żeby mu popsikać, potem chodził z odkurzaczem. Pomocnik pełną gębą :-) Teraz zupa na ogniu a na 15 do pracy na 2 godziny - ech życie :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry