reklama

Październik 2008

Dagmara ja to wiesz w domu siedze nic nie robie to sie nudzi ;-) ;-) nie no zartuje ale wieczorkiem jak czytam BB to zazwyczaj zagladnelam :-) No ale co....koniec tematu, w koncu jestesmy chociaz z metryki dorosle ;-)kazda robi co chce
 
reklama
Hello - u nas szaro, buro i pada ... spać się chce a ja dziś zarwałam nockę.
Pisałam test dla dzieci - bo wiadomo koniec roku to i pani czyt. mnie się zachciało strzelić test z wiedzy o sporcie dla uczniów.
Nakleciłam 50 pytań i jutro najdalej pojutrze burze mózgów będą :-D:-p;-)

Ulala no to znów zawrzało.

Dorcia ja też życzę Tobie wszystkiego najlepszego, tylko sama wiesz jak jest - sparzyłaś się raz a zabrnęłaś dalej w niby związek.
Pisałaś kiedyś, że jest Tobie ciężko - wiadomo dlaczego ... a teraz będzie jeszcze cieżej.
Ale mam nadzieję, że jednak twoje życiowe ścieżki się wyprostują.
Z mojej strony koniec tematu - ja zajmuję się swoim życiem ... natomiast wczorajsza wiadomość wywołała u mnie szok ot i tyle.

Marma trzymam kciuki za mężula twojego.

Ula przykro mi bardzo, że twojej Karolince ukradziono rower - oby tak tej osobie ręce uschły.
Ech :no::wściekła/y:

Właśnie dochodzą mi ziemniaczki i zaraz upichcę kotleciki, jakaś surówka jeszcze i gotowe :-p
 
Magda ja absolutnie nie miałam nic do tego czy ty czytasz Dorkę czy nie ;-) Przyznam się szczerze że sama z zaciekawieniem przeczytałam cały wątek ::-p

M wrócił :) Dobrze zniósł tym razem ten kontrast a wyniki za 3 tygodnie... Niestety temperatura też mu wróciła. No nic wracam do moich, mamowo - żonowych obowiązków zajmowania się chorymi facetami...;-)I już wam nie marudzę :tak:
 
Marma ufff ... zdrówka dla twoich chłopaków.
I wcale nie marudzisz.

Ja oglądam jednym okiem meczyk Japonia vs Kamerun (bo jakby nie inaczej :tak:) no i szok, że Japońce strzelili gola.
Także 1:0
 
Hej.

Ja również gratuluję szczerze i życzę wszystkiego dobrego. Rozumiem, że życie się po prostu tak czasem układa chociaż faktycznie niektórzy częsciej wpadają w kłopoty od innych. Nie rozumiem skąd taka zajadła złość. Nic dziwnego ze prawie po 3 latach pisania człowiek ciekawy co u drugiego. I chyba tu nie chodzi o krytykę...Bęzie Ci mega ciężko, samej z dwójką dzieci a jakoś nikt się nie pali do pomocy, niestety. Jak coś to pisz na priv. Pomogę chętnie w miarę możliwości.

U nas ok.
 
A ja odzyskałam humor bo rower się znalazł:tak::tak:
Okazało się , że nasi gówniarze z osiedla zrobili na złość i schowali rower w szopce ogródka w jednym z pustych domów a tam dzieciaki szukające już nie zaglądnęły, dopiero dziś dziewczyny odważyły się tam wejść:tak::tak::tak::tak: Hurra, a ja już szukałam na ebay używanych tym razem rowerków.
A z mężem dalej nie rozmawiam......:no:
 
I mamy wieczór - mnie podbrzusze tak strasznie bolało, że musiałam wziąć jakiś proszek.
Teraz powoli przechodzi, ale myślę, że to silna owulacja (wskazania śluzu).
No cóż ... zobaczymy co z tego będzie - po cichu chciałabym zaskoczyć i mieć drugiego maluszka.
Ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :-p:-p nie zapeszam nic.
Chyba mnie wzięło, bo koleżanka z pracy jest w ciąży i pozazdrościłam jej :-p

Ula jak fajnie, że rowerek się znalazł a tym gówniarzom to pokazałabym :no: wrrrr.
Mieli tupet ... :wściekła/y:
 
Magdziunia, Marma, jeszcze sie okaże, że wszystkie w jednym terminie zaciążymy ;)
Maciek wczoraj przeszedł samego siebie, zasypiając o 22.30 :( pozostawię to bez komentarza...
a ja dziś po południu wyjeżdzam na szkolenie do Poznania, wracam w czwartek. Będziemy z dziewczynami szalec po sklepach i knajpach ;)
Buziaki!
 
To i ja mowie dzien dobry:-)
Oj wiecie co normalnie nie wyrabiam w tym kraju...kazdy w urzedach ma czas...z jackowatym tez sie poklucilam bo ten jak sie juz na cos uprze to koniec i kropka...i tak wszyscy mu mowia tlumacza a ten i tak wie swoje i tak wie lepiej.Tak wiec wczoraj wieczorej oswiadczylam panstwu na dole i mojemu malzonowi;-) ze tykac sie budowy nie bede, niech sami dzwonia,zalatwiaja i sie martwia:tak:Na co oczywista byl placz ze szefowa chce przeciez tylko dobrze itd., a ja sie jakos dobrze z tym czuje ze juz mnie to pika totalnie czy bedzie gaz czy nie, oczyszczalnia czy normalne szambo:-D

Malutki szaleje z traktorem, zocha w szkole a ja wlasnie wszamalam sniadanko i spijam kawke:tak:

Ulka ale niespodzianka!! A ja ci tu napisalam ze rower sie nie znajdzie:cool2:;-) A meza najlepiej wziasc na przetrzymanie, szybko wroci na kolanach;-):tak:

Trina to bedzie istne szalenstwo...bez chlopa i dziecka...mmm pomazyc :-D
a robilas test po zjezdzie??;-);-);-);-)

Magdziunia to do dziela!! trzymam kciuki za szybkie zafasolkowanie:tak:
 
reklama
witam
pewnie mnie dziewczyny już nie pamiętacie więc chcę się przywitać, widzę nowe mamy, ja wypowiadałam się tutaj już ponad rok temu ;) później miałam dłuuugą przerwę aż do teraz ;) bo zamierzam znowu się udzielać :)

od razu napiszę mój 1problem i proszę o wasze opinie
więc dość często i od kilku mies. czuję takie jakby "kopanie w brzuchu" ale w ciąży raczej nie jestem bo cały czas mam okres... muszę w końcu wybrać się do lekarza... :szok:

proszę o odp. pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry