reklama

Październik 2008

dorotko jak ty nie piszesz to po co czytasz?????????????
ula a będze mogła dać ci coś z polskeigo na angielski??????
czarna ja bym sie ucieszyła :-p

Wszystko co złe to Kamis:-)
 
reklama
No i ja sie witam po weekendowo.
Wyjazd udany, wybawilam sie i az zal bylo wracac...w niedziele bawilam sie jak za czasow licealnych i troszeczke tak smutno sie w pewnym momencie zrobilo ze czas ta szybko ucieka...ale zabrzmialo:-D
Maly zadowolony dziadka nie spuszczal wzroku, zocha bawila sie z kuzynka wiec mialam wolne, tylko stas dostal strasznego kataru mam nadzieje ze nic sie z tego wiecej nie rozwinie.

Ulka ja tam bym juz nie liczyla na znalezienie roweru...ludzie to swinie niestety...
Co do m. to chyba musial dobrze przeskrobac skoro w jednym lozku nie chcesz z nim spac;-)

Marma te szczesliwa wiadomosc juz czytalam jakis czas temu;-)

Dorota a ja mam to samo zdanie co Patrycja...

Ja znikam robaki zaraz obiad beda jesc, malutki dzis drzemki nie mial bo spal godzine w aucie o 10...zyje nadzieja ze pojdzie szybciej wieczorem spac (wiadomo nadzieja matka....)
 
Dziewczyny tak z sentymentu zaglądam sobie na luty 2011 mając odrobinkę nadziei i że może i ja tam dołączę i wiecie co znalazłam ....? same zobaczcie

https://www.babyboom.pl/forum/luty-2011-f361/l-u-t-y-2-0-1-1-a-40275/index7.html


Wiecie co mi po prosu ręce opadły jak sobie poczytałam ... no ale to nie moja sprawa.

Szczerze mówiąc to my dowiedziałysmy się o tym już na zjezdzie, ale mysle ze wszystkie zostawią to bez komentarza, bo po prostu szkoda słów... Chociaz liczyłam po cichu że kolezanka sama napisze nam o tej nowinie...
Dla ciekawych moge pokazac dosc wiele mówiący post:
Czesc dziewczyny ,jesli pozwolicie to tak niesmialo chcialabym do was dolanczyc .Opowiem po krotce o sobie .Mam na imie dorota mam 27 lat .Mam coreczke 19 miesieczna Oliwke :-). Z mezem sie rozstalam jakis czas temu.Dobrze mi bez niego.Maz naduzywal alkoholu a ja z kims takim zyc nie chce.Dlugo dochodzilam do tego aby go zostawic ale sie udalo . Aktualnie jestem w ciazyOjcem nie jest moj maz tylko inny facet z ktorym niestety nie jestem i zostalam z tym clkiem sama.On zachowal sie jak prwadziwy idiota i ani jednego slowa nie otrzymalam od niego odkad dowiedzial sie ze jestem w ciazy.Dowiedzial sie ok kumpla swojego bo on pozmienial do siebie wszystkie namiary i wije sobie teraz szczesliwe gniazko ze swoja zona i 2 dzieci.Jak ja z nim bylam to on byl w takiej samej sytuacji jak ja ze swoim mezem tylko ze ja do swojego meza napewno nie wroce .W srode bylam u lekarza .Suwaczek pokazuje ciaze wedlug @ ale z usg wychodzila ona o 3 dni starsza .Na serduszko jeszcze za wczesnie za jakies 2 tygodnie lub niecale 2 tygodnie zas ide do gina i mam nadzieje ze juz serduszko bedzie. Jest jeden klopot bo ginka powiedziala ze byc moze Poronie bo pecherzyk ciazowy jest niby za nisko polozony w macicy.Dostalam leki i mam sie oszczedzac.Staram sie oszczedzac jak tylko moge przy mojej coreczce. Moze ktoras z was tez miala na samym poczatku ciazy pecherzyk nisko w macicy a teraz jest ok?????Ja czytalam rozne opinie ze mozna poronic jak pecherzyk zejdzie nizej a on moze isc do gory i wtedy jest ok.Na szczescie plamien brak :-).Dzis z coreczka jade do kolezanki do Czestochowy i u niej sie bardziej pooszczedzac.Ona mi pomoze przy mojej Oliwce i w razie jakbym musiala isc do szpotala ,gdyby dzialo sie cos nie tak to tutaj nie mam z kim Oliwki zostawic w domu a tam to kolezanka sie nia zajmie :-). Kurcze nie sadzilam ze kiedykolwiek bede sama w ciazy.Rozumiem ze i wy to dziewczyny przechodzilyscie. Mam nadzieje ze przyjmiecie mnie do swojego grona :-).Pozdrawiam.I prosze 3 majcie kciuki za moja fasolke :-).W miare mozliwosci postaram sie jak najczesciej tutaj do was zagladac :-)

U mnie szaro, buro i wietrznie. A ja mam jeszcze dzisiaj męża w domu, wyjezdza dopiero w nocy, ale dzisiaj jakis dzien kłotni... ehhh
 
Ostatnia edycja:
No a ja właśnie dostałam @ a takom już miałam nadzieję. No nic próbujemy dalej...

Dorotko ......

Czarna no przecież nie napiszę, że zaglądałam bo miałam nadzieję, że dołączę i tu dupa...:-p

Ula z tymi kradzieżami rowerów to jakaś epidemia. Co chwilę słyszę że gdzieś komuś ukradli rower...a najgorsze że tych skurczybyków się już nie złapie....

U nas szpital c.d. młody dostał jakiejś wysypki i czekamy czy się rozwinie czy mu przejdzie...
 
Patrycja no pewnie, że możesz jak tylko będę umiała to przetłumaczę:tak:
Cieszę się dziewczynki, że wam weekend upłynął w miłej atmosferze, a co do sytuacji na naszym pazdzierniku to widać, że kolezanka nie pisze ale regularnie czyta bo od razu jest reakcja.
Ja osobiście życzę Ci Dorotko wszystkiego dobrego.
Marma w następnym miesiącu się uda na pewno.

A u nas ciche dni, ale ja nie mam zamiaru tego przerywać:no: czekam cierpliwie, dobrze, że mam dzieci to im się poświęcam i z nimi rozmawiam:tak:
 
Dzis jedna z dziewczyn powiedziala mi ze gadalyscie o mnie wiec dlatego przeczytalam.Bo tak dla waszej wiadomosci nie czytam was bo nie mam ani czasu ani ochoty.Fakt dzis poczytalam.MARTYNKA widze ze wy namietnie czytacie inne watki.Dzieki wam bede bala sie zaniedlugo gdziekolwiek i cokolwiek napisac abyscie wy nie wyweszyly.Zyjcie sobie kobietki swoim zyciem i zapomnijcie o mnie.To jest moje zycie i nic wam do tego. ULKA przynajmniej jedna normalna.Zamiast potepiac bo wiem ze niby tego nie piszecie ale domyslam sie co myslicie to DZIEKUJE ULU ZA ZYCZENIA.
 
Wiecie co normalnie siedzę jak na szpilkach. M pojechał na tomografię do szpitala w związku z tą swoją sarkoidozą. Jest chory i w dodatku ma gorączkę a po tym kontraście zawsze bardzo źle się czuje. Oczywiście nie dał się przekonać żeby sobie odpuścił bo na badanie jak wiadomo bardzo długo się czeka. Miał go szwagier zawieść ale właśnie otwiera sklep w innym mieście i coś mu tam wypadło więc sam pojechał. Raz martwię się co tam wyjdzie a dwa żeby nic mu się tam nie stało. Ale myślę sobie ,że jakby coś miało być nie tak to chyba lekarz nie zrobi mu tego tomografu... choć to różnie bywa...eh musiałam sobie " pogadać"

Widzę że wywołałam burzę w szklance wody. Nie o to mi chodziło no ale cóż.... to co miałam napisać już napisałam i nie mam zamiaru nic więcej dodawać. Dorotko życzę ci z całego serca bardzo dużo szczęście. A to co sobie sama dodajesz to już twoja sprawa.
 
Oj Dorotko Dorotko, ja myśle ze tak naprawde zadna Ci tu źle nie życzy i w głębi każda ma nadzieje ze jakos sobie ułożysz życie... Mam nadzieje, że przez Twoją naiwnośc i głupotę Twoje dzieci nigdy nie będą cierpiały... To tyle w tym temacie...
 
W sumie to chyba ogolnodestepne forum...mozemy sobie czytac co chcemy...ja tam sie bez bicia przyznaje ze do tej pory "sledzilam" dorke bo tak barwnej osoby nie znalam...nie zyje jednak niczyim zyciem moje jest OK ;-)

Marma to trzymam kciuki za m. i pewnie bedzie wszystko dobrze, chociaz rozumiem twoje zdenerwowanie.
 
reklama
Ja tam niczego ,nikogo nie śledziła. Czasu na to brak i chęci również. A trafiłam przypadkiem może dlatego to we mnie taki szok wywołało.

A ja siedzę umyślę zamiast zabrać się za coś bardziej konstruktywnego. Kacperczak ogląda bajki, zresztą wolę żeby leżał w łóżku niż latał po domu z temperaturą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry