reklama

Październik 2008

Czesc Dziewczyny!
Dawno nie pisałam i nie jestem pewna czy o mnie pamietacie. Mieszkam na stałe we Włoszech, ale obecnie jestem w Polsce w odwiedzinach u dziadkow, duzo sie tu dzieje, ogolnie mialam odpoczac od nadmiaru obowiazkow, ale zdarzylo sie co innego. Moja Natalka w niedziele poparzyla sie goraczą herbatą i teraz codziennie chodzimy do tutejszej przychodni na zmiany opatrunkow i jest na antybiotykach, ale juz jest w podzadku w porownaniu do tego co bylo na poczatku.
Mam pytanie do Patrycji. Ja tez ide na wesele do poznania 26-go, moze na to samo...
Pozdrawiam!
 
reklama
No i witam wieczorkiem :tak:
RP udana jeśli tak można powiedzieć - jutro w drugiej szkole.

Wyskoczyłam przed południem z młodym na zakupy i wróciłam zadowolona - :-) dwa lakiery do paznokci, leginsy do tuniki i skórkowe sandałki - z nich się najbardziej cieszę.
Wygodne bardzo i przewiewne.

Dziś dostałam zaproszenie na wesele we wrześniu - i z tego co wiem, to szykuje się jeszcze jedno i też we wrześniu w Borach Tucholskich.
Już doczekać się nie mogę.

Wczoraj w W-wie grała Metallica - a mnie nie było na tym koncercie buuuuuuuuuuuuuuuuu :-(:-(:-( ... nie mogę sobie darować.
Może następnym razem.

Truskaweczki też dziś jadłam, ale jakoś ostatnio mam ochotę na małosolne ogóreczki - także w sobotę kupuję 2 kg i sama zrobię.
Już mi język ucieka ... no wiecie gdzie ;-):-p

Meczyk leci i jednym okiem oglądam .... ale zaraz chyba się zbiorę do łózia.
 
hej laski
ja wrocilam z pracy nawet nie zmeczona

Magdziunia wczoraj grala wielka czworka trash metalu :PP wiem bo moj maz uwielbia!!!! :PP

laski co do nocniczka to my sie szybko nauczylismy ale trzeba pilnowac czego wam nie musze mowic ale wlasnie tak jest tylko pilnowanie i codzienne sadzanie daje efekty :)

malgorzatka pamietamy i zdrowka dla Natalki
 
A myśmy się właśnie z m stuknęli świeżutkim, pysznym polskim mleczkiem. Mniam:-D
Kasia a może wszystkie wyłapać i do terrarium? ;-):-D:-D Ale kotkę to może nie zachęcić taka nornica jak w domu ma pyszności. A pewnie ma sądząc po tym co piszesz.... Łaaaa
Ula moja też długo czasami siedzi ale z efektami. Wzięłam się na sposób i wkładam młodej do majtek taką zwykłą damską wkładkę codzienną i jak popuści to wszystko suche, ale ona wie, że "o! o!"
Minisia gratulacje dla Werki!
Magdziunia Metallica jest bardzo kulturalnym zespołem: co roku grają w Dublinie, ale w tym roku ponieważ jesteśmy w Polsce, to zmienili plany:laugh2::laugh2:
Małgorzatka zdróweczka dla maleńkiej - mam nadzieję, że nie będzie śladu.
Marma zdróóóóóóówkaaaaa!!!!

A my się tu obżeramy jak głupy: truskaweczki już od tygodnia, młoda tylko lata po babcię i woła "eszcze! eszcze!", pyszne wędlinki, obiadki, śniadanka, kolacyjki... Jak tu wszystko wyśmienicie smakuje.
Byłam dzisiaj u swojej ulubionej dentystki i dziura załatana. Podobno teraz będzie spokój z zębami.
A moja kofana babcia miała dzisiaj jakiś kryzys, zobaczyła mnie i mamę na raz przy swoim łóżku i stwierdziła, że "ona teraz umrze, bo ma dwie najukochańsze osoby przy sobie".:eek:
Teraz jak o tym pomyślę, to mi się wesoło robi, ale wtedy to się rozwyłam jak głupia.

Powiem Wam jeszcze, że dzisiaj przy okazji porządków znalazłam swoje zeszyty dojrzewającej dziewczynki z kodeksami kochania, podrywania itp. i się zaśmiewałam do rozpuku:laugh2::laugh2:
 
Evelajna jak mi babcia zadzwoniła w dzień moich imienin i powiedziała, że teraz już może umierać bo M jest zemną i wie, że ktoś się mną zaopiekuje to na drugi dzień umarła razem z moim dziadkiem..... ale to długa historia i jak będę miała kiedyś czas to napiszę.

A ja dziś byłam w szkole na przedstawieniu dzieci u których prowadziłam zajęcia i było naprawdę super. Czuje się jeszcze tak średnio ale powoli dochodzę do siebie. Zaraz jak tylko Kacperczak wstanie to jadę M odwieść do Oleśnicy na imprezę i jak będzie ze mną jutro wszystko ok i teściowa dojedzie to może i dołączę do niego.
 
witam wczoraj po tym sianie padlismy jak betki z M. dzis młody zrobił pobudke już o 6 wiec i pospac niedał. No i koniowate znowu urządziły sobie wycieczke po okolice, a my za nimi. Teraz siedzą za kare w stajni, już wykąpane. Młody spi, obiadku dzisiaj nie musze robić.
Małgosia my w lizawce, zdrówka dla małej
kasia młody je groszek, truskawki i poziomki ale tylko te które sam sobie zrywa. bo w domu kupne są beeeeeeee
magdziunia pycha u mnie już druga tura ogórków idzie
 
Witajcie wieczorową porą.
Byłam taka zmęczona, że po małym spacerku z młodym po pracy padłam na łóżku.
Nawet nie wiem co w tym czasie robiło moje dziecię, bo mąż był w ogrodzie - chyba bawił się, ale jak się obudziłam to leżał i spał koło mnie.
Grzeczne dziecko.

Zrobiło mi się smutno jak dziś w necie przeczytałam, że nasz wspaniały szczypiornista Karol Bielecki mimo dwóch operacji stracił oko :-(
Ten nieszczęśliwy wypadek z meczu z Chorwatami zapamiętam chyba do końca życia.
Ech .... wielka szkoda takiego wspaniałego zawodnika.

Minisiu oj tak - ja pisałam o Metallicy, bo ich uwielbiam - ale cała czwóreczka jest cacy :tak:

Evelajna uśmiałam się z tego Tusinkowego "eszcze".
Co do babci to .... :-(

Mykam spać tylko jeszcze FB ;-)
 
Hej laseczki. Za mną lekko zabiegany dzień. Na 11 bylismy na pogrzebie mojego wujka, męża mojej chrzestnej. W sumie pierwszy raz byłam na pogrzebie kogos kto został skremowany, najpierw tak patrzałam, że jakas taka biała zwykła urna, a pozniej sie okazało, ze po mszy moja chrzestna z najblizsza rodzina wypłyneli jachtem w morze i tam wrzucili tą urne z prochami, a ta urna to była jakas specjalna z soli, która sie rozpuszcza po ilus tam godzinach w wodzie :tak:
Pozniej na 15 była stypa, a wieczorkiem bylismy na chwile u mojego kuzyna, a potem moj kochany małżonek pojechał se z bratem na ryby - czym mnie wkurzył... W delegacji prawie codziennie po pracy na ryby chodzi i jeszcze teraz jak przyjezdza na 2 dni do domu...
Ehh no nic, mały słodko spi, wiec ja sobie zapodałam cytrynowego, zimnego redsika i lecze smutki i ból zęba...
 
Witajcie!

U mnie w końcu szpital się kończy, ale miałam pietra.
Najpierw Iza złapała zapalenie gardła i do tego alergię na komary, co zaowocowało dantejskimi scenami łącznie z wyłażeniem z łóżeczka GÓRĄ. Swoją drogą sama ją załatwiłam zimnym jogurtem na rozgrzane gardło w upał...
Jak już poczuła się lepiej to Nikuś jakoś gorzej i z dnia na dzień dostał zapalenia oskrzeli.
A że podobno do końca 3 miesiąca nie wolno dawać zastrzyków w domu, to nas chcieli do szpitala wpakować.
Na szczęście inhalacje z Mucosolvanu zdziałały cuda i jeszcze tylko katarek go męczy.
Moje maleństwo dobiło do 6 kg na koniec 6 tygodni życia co napawa mnie tyleż dumą co i przerażeniem.

Zazdrość Iziowa się skończyła, ale zaczął się bunt 2latka w postaci ataków histerii połączyonych z dźwiękami z filmu "Omen".
Na szczęście mały bąbel jest supercierpliwy, także z niewielką pomocą dziadków sobie radzimy bez szkody dla żadnego.
Niki to superdzidziuś. Nie płacze, śpi w nocy 10 godzin z przerwą na 10min cyca.
Nie mam co narzekać.

Tylko czasu dla siebie jakoś brak, a wieczorem już sił.
Chyba się starzeję.
Lecę obiad zrobić, bo od kilku dni już bez...

MIŁEGO!
 
reklama
cześć dziewczyny,
jestem po tescie, beta hcg.... i z fasolką pod sercem.

Na razie w szoku, niby chciałam, ale mimo wszystko nie spodziewałam się, że to stanie się tak szybko.

Jak emocję opadną to sobie muszę wszystko poukładać. Byle było wszystko dobrze z maleństwem.

No i może będę miała więcej czasu na bb. Nie wiem nawet na kiedy będę mieć termin, ale nie planuje zapisywać się do nowych mamusiek, w starym gronie dobrze się czuje :-)\Maleny nie wywaliłyście, to chyba i mnie nie wywalicie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry