reklama

Październik 2008

Już nie chwalcie tak mi córci bo jeszcze wogóle przestanie gadać;-)

Co do mdłosci to dobrze pamiętam ehhh i te zapachy drażniace.

Z prezentem to ja też mam kłopot.

A tak postaremu chociaż się troche mi w pracy pierdaczy. No nic. Wóż albo przewóz. Zobaczymy jak będzie.
 
reklama
U nas też po staremu. Mi az głowa puchnie od analizowania różnych wariantów przeprowadzki, choć pewnie powinnam się wstrzymać do czasu sukcesów ciążowych ;) ciekawe ile to potrwa...
MAciek dziś mnie zawstydził, bo siedziałam z nim na podłodze w salonie i próbowałam czytac gazetę, jedną ręką z nim klocki układając. W końcu sie na mnie wkurzył i poszedł do swojego pokoju. Po chwili przyszedł i mnie ciągnie, żebym z nim poszła. No więc poszłam, a on taki bałagan miał w pokoju, że nie mógł wyjechac z niego swoim samochodem, bo książeczki na podłodze leżały. Zaczął więc je zbierać i pokazał, żebym na półce poukładała. Później pozbierał wszystko z podłogi (nie zachęcany przeze mnie) i powrzucał do pojemników (oczywiście musiałam mu pomagać, bo wręczał mi różne zabawki celem ich sprzatniecia). A na koniec pozbieral walajacą sie po ziemi chusteczkę, skierował do kuchni i wyrzucił do śmieci. Po czym popatrzył z uśmiechem na pokój, wsiadł do samochodu i pojechał do salonu. Normalnie w szoku byłam. Młody wypomniał matce, że ma syf w pokoju i należałoby posprzątać ;) oby tak dalej :)
 
Najpierw tak: Lilunia!!!! Grateczki!!! Zdróweczka i odpoczywaj, odpoczywaj:)

Cześć,
Oczy się mi kleją. Nie ma lekko. Jeden dzień super spania a potem dawaj! Nocne markowanie nad papierami:/
Teściowie jadą pojutrze. Szkoda, bo fajnie było. Namawialiśmy, żeby jeszcze zostali, ale nie mogą niestety. Buuuu.
Znowu będziemy sami :(
U nas ostatnio super pogoda. Jutro jedziemy nad... albo lepiej nie napiszę, bo wtedy na pewno nie wypali.

A się pochwalę: Tuśka fajnie składa krótkie zdania. Mówi do mnie "nie uszaj!Tusi poduszka!", a potem "nie uszaj poduszki!"
Kurka wcięło mnie jak zaczęła odmieniać.
I liczy do czterech:D "raz dwa trzy cztery" i "jeden drugi trzeci czwarty" (tak na kamienie, które przewala w ogródku w lewo i prawo.
No nie byłabym matka gdybym się nie podzieliła:)

Buziam i uważąjcie tam na siebie zafasolkowane!
 
Czarna - ale fajnie....fajny ziazd rodzinny... ile masz rodzeństwa?? ja mam tylko jedną siostrę, młodszą, a M ma brata i siostrę (single) - z czego siostra M w Paryżu mieszka, więc rzadko się widujemy, a z bratem tylko u teściów...
Marma, Lilunia - gratki wielkie!!
Małaulka - jasne że się nauczy!! Szymek też na początku robił w majtki, ana nocniku siadał chętnie, ale jak wstawał to było pusto... czasem nawet miałam wrażenie, że wstaje z nocnika bo...zachciało mu się sikac... bo ledwo wstał to nasikał w majtki... sprawdza się nagroda!! u nas był to 1 lentilek za siku i kupkę.... bardzo szybko się przestawił i teraz już tylko do nocnika robi (poza nocą) i na trawke na spacerze.
Ppatqa - na czym byliście w kinie?? tez bym się chętnie wybrała, ale jeszcze conajmniej 2 tygodnie nie ma szans, bo nie mamy z kim Małęgo zostawić...
Trina - powodzenia w staraniu!! My na dobre zaczniemy się starać po powrocie z Maroka czyli pod koniec października...choć mi już się chce :-/
Evelajna - nawet mnie nie drażnij z tym spaniem!! Nasz diabełek dzisiaj zaczął dzień o...5:30 !! !! nad morzem spał nawet do 9-ej, a teraz na nowo się przestawił na rannego ptaszka!!
Magda - udanego wypadu!!
Martyna - ooo..zazdroszczę spotkanka!

A mi się tak chce spać, że ledwo siedzę przed biurkiem i jedyne o czym marzę to zdrzemnąć się... ostatnio śpię po 5 godzin :-( od 1 w nocy do 6, a dzisiaj to już o 5:30 miałam pobudkę ....). tak późno chodzę spać, bo jak Szymek zaśnie to siedzimy i szukamy armatury, kabin pryznicwych i innych pierdół do domu....liczymy płytki itd... tak różne sa ceny w zależności od sklepów!! Już bokiem wychodzi mi ta cała budowa...tyle rzeczy trzeba jeszcze kupić, załatwić, a tak czasu brakuje :-(
W dodatku biegamy, ale dzięki beiganiu mam jeszcze siłę siedzieć przed kompem wieczorkiem....wczoraj 7,8km.
A pozatym nic nowego...leci powolutku.... na dobre zaczniemy starać się od zidziusia pod koniec października, ale teraz też zabezpiezcamy się od czasu do czasu...jak się trafi to będzie fajnie, a jak nie to też dobrze....byleby się w 2011 urodziła córa !! !!
 
witam u nas nie ma czesci dachu bo musieli sciagnac by ten od ganku przylatać a tu dachówki które były zamówione tej samej firmy co są i ten sam kolor, Krzysiek pojechał odebrac a producent zmienił barwnik i kolor całkiem inny i teraz zonk. Pozatym byłam dzisiaj w pracy i wracam od 1 wrzesnia- już sie boje co to bedzie
 
Cześć
u mnie to jak zwykle dużo krzyku o nic, dziś powtórzyłam badanie i...ok . Tamta laborantka chyba jakaś nie teges była, wrrr... tylko nerwy popsuła.

Dziewczyny, tak czytam o Rafałku czy Tusi i widzę, że każde dziecko inaczej się rozwija i idzie swoim rytmem. Ja wczoraj umawiałam się z nianią telefonicznie na dziś i chyba dlatego Szymon nie chciał spać w łóżęczku tylko ze mną, całąnoc musiałam go trzymać za rączkę, albo nóżkę bo inaczej płacz był. Chyba się obawiał ze niania już idzie do niego i mamy nie będzie.
Odkąd jestem w domu histerią reaguje na nianię.

Znowu upały się zaczynają, M obiecał wypad nad jezioro w wekend, co przy plaży Martynki blado wygląda ;-)
ale lepszy rydz niż nic :-)))
 
My wróciliśmy . Żeby było zabawnie nie mam wody bo ponoć rura pękła i nie wiadomo kiedy będzie a my jutro w nocy wyjeżdżamy a ja dla małego nie mam nawet czystych ciuchów na jutro. Zaraz mnie coś trafi............:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Wodę w końcu podłączyli.....

No to ja nadrobiłam zaległości

Lilunia GRATULACJE :) Coraz nas więcej :)

Ale wam zazdroszczę tych rozgadanych i nocnikowych dzieciaczków. Z nocnikiem nici bo ciągle czasu brak i tylko od czasu do czasu siada ale jeszcze nie kontroluje bo jak latał bez pieluchy to co chwila sikał po nogach. Mówienie to jedynie naśladowanie zwierząt i odgłosów, mama, am , tata ostatnio nie ( to najczęściej używane słowo) i jest mama nie, tata nie, mama brum brum - czytaj mama chodź, mama am i tym podobne konstrukcje. Aczkolwiek wszystko robi sobie sam i tylko w ekstremalnych warunkach kogoś woła. Jak chce jeść to kanapkę musi zrobić sobie sam. Dostaje bułkę macza w maśle a potem kładzie na to szynkę i tak je, jak ja mu zrobię to nie ruszy.
A co do mnie to do gina umówiłam się na przyszły piątek. Ciekawe co powie. Trzeba będzie się też umówić na USG. Już nie mogę się doczekać. A i o dziwo czuję się świetnie ( odpukać) w porównaniu do poprzedniej ciąży. Przynajmniej na razie. Na razie same mdłości mnie prześladują ale też nie jakoś tragicznie.
Dobra lecę spać bo jutro kupa roboty i w nocy znowu w trasę.

A jeszcze na coś wpadłam może utworzyć jeszcze wątek np. rodzeństwo albo coś w tym stylu gdzie mogłybyśmy pisać o naszym aktualnym stanie i nie tylko? co wy na to?
 
Ostatnia edycja:
Hejka
Normalnie dziewczyny patrze na te wasze suwaczki fasolkowe, czytam opisy pod nimi i aż ....... ehhhhh piękne to było:))) na szczęście tyle mam podwórkowych dzieciaczków u siebie że jak mnie najdzie to po bawię i zaraz mi przechodzi:)))

Wiola jak on taki mami synek się zrobi to co bedzie jak maleństwo się pojawi:))

Marma wryyyy nie cierpie takich niespodzianek!!!

Patrycja to ładnie was załatwili i co teraz????

Ulka nie wiem czy zaglądasz ale
DUŻO ZDRÓWKA SPEŁNIENIA MARZEŃ ABY WASZ DOMEK W PL SZYBKO POWSTAŁ !!!
ps kurde nie wiedziałam że Ty z tego samego dnia co moja Niki:)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry