reklama

Październik 2008

Dzieci śpią (to starsze też jak dziecko czasami), matka pracuje nocami... niech już ta koleżanka wraca z wakacji, bo nie zdzierżę.
Dzisiaj długopis latał po salonie takiego przyspieszenia dostał od wnerwionej właścicielki, hehe.

U nas też lało, Tuśkowa grymasiła, nic ciekawego.
Idę spać, uchhh.
 
reklama
Witam się bo koszmarnej nocy. Kacperczak maa zapalenie uszy i całą noc nosiłam go na rękach. Jestem totalnie wykończona. Teraz zasnął ale popłakuje przez sen. Dziś wizyta u gina o 15:45. Wyniki odebrane i wszystko ok. Zobaczymy co powie. Nie odpisuję i nie poczytałam go nie mam za bardzo siły. Idę się położyć z małym.
 
hejka my w wirze pracy, dopołudnia posadziłam truskawki i zrobiłam ze starymi porzadek, obiad, przyszło łozko młodego, skoczylismy po materac, złozylismy łozko i przemeblowalismy pokój młodego, choc jeszcze łozeczko w nim stoi. Młody ładnie zasnął w nim- sam wszedł i nawet nie wyszedł ani razu w trakcie zasypiania, oby tak dalej. Jutro wesele, wiec zostaje z moimi rodzicami, ale wesele na miejscu wiec w razie trudnosci jestesmy
 
O Matko, Kacperkowi dużo zdrowia! Biedaczysko...
Zresztą Tobie Marma też dużo sił.

Patrycja, super sprawa zostawić latorośl dziadkom i śmignąć na imprezkę. Też bym chciała. A takie się tu koncerty szykują... Guns&Roses...achhh :D

Dziś się wydarzyło coś niesamowitego. Szłam z Tuśką po schodach, a ta wtuliła się we mnie tak mocno i mówi "mama... kocham..."
Normalnie rozpłynęłam się jak budyń w Afryce :)
 
Dziewczyny pomóżcie bo nie wiem co mam robić. Młody odmówił przyjmowania leków. Nawet jak uda mi się mu na siłę wcisnąć to odrazy je zwymiotuje. Cały czas ma wysoką temperaturę a nie mogę mu nic podać. Czopków nie mam może wieczorem mi z Wrocławia przywiozą ale gorzej co z antybiotykiem. Macie jakieś pomysły?
Wizyta ok i ciąża prawidłowo. Jestem bez leków.
 
Marma probuj łyżeczką, kieliszkiem, zobacz w ulotce czy mozna lekko z czyms rozcienczyc, u nas teraz raczej nie ma problemu z lekami, ale swego czasu wchodziły tylko strzykawką po troszeczku, nawet przez sen i od razu cos do popicia. Nasz sobie za to nie da czopka za nic w swiecie wsadzic, momentalnie go wypycha. A z łyzką nie ma problemu.

U nas nuda. Maz w domku, wiec mamy chwilke dla siebie... Juz mam dosc tej jego delegacji i non stop siedzenia sama. Coraz czesciej jakąs załamke łapie, z reszta ostatnio sie nie najlepiej czuje... Ehhh a tak to monotonia codziennosci... Pogoda w kratke i mnie dobija, mogłoby byc jeszcze troche tego lata prawdziwego...
 
Zapowiadają jeszcze kilka ładnych dni i potem już ochłodzenie - jesień idzie:-/. Taką złotą, słoneczną jesień jeszcze lubię ale szarą, burą i mokrą już nie.

U nas lenistwo, obżarstwo i kopiuj wklej;-)
 
Ja tylko na chwilkę, bo muszę pędzić na stację benzynową. Zatankowałam samochód i zorientowałam się, że nie mam kasy przy sobie. Dokumentów zresztą też :zawstydzona/y: Zostawiłam tel w zastaw i pedem do domu po portfel. Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach... :dry::dry::dry:
ale ja nie o tym chciałam :-p
teścik rano pokazał dwie kreseczki :rofl2::rofl2::rofl2: niniejszym oświadczam, że dołączam do grona zafasolkowanych październikówek :-D:-D:-D:-D:-D
teraz spadam na stację, wpadnę jeszcze wieczorkiem. Buziam wszystkie mamusie i dzieciaki :-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry