reklama

Październik 2008

życie to nie bajka, śpimy tak jak sobie pościelimy;-)
Czarna, co raja to racja :tak::tak::tak:

Dalej dietuję i mam już sukces w postaci -7kg :-D
Jestem mega szczęśliwa bo w koło wszyscy to zauważają.
Nareszcie waga spadła i z przodu jest 7 a nie 8 :tak::-p
Oby tak dalej.
Ćwiczenia też robię i to regularnie, czasem gram, jazda rowerem, spacery więc ogólnie cacy.

Madzia życzę aby budowa domku zakończyła się pomyślnie i szybciutko.

Wiola ja już nigdy więcej mebelków z BRW nie kupię - porażka na całej linii ... eh.

Ciężaróweczkom życzę spokoju i wypoczynku.

No i weekend czas zacząć :-p chałupka prawie ogarnięta.
A jutro Klub Szalonych Dziewic czyli spotkanie w babskim gronie - uwielbiam i tak dawno się nie bawiłam, więc coś od życia też mi się należy.

Zmykam dokończyć to co jeszcze zostało do zrobienia.
Życzę miłego wieczoru i super udanego weekendu.
Madzia gratuluje szybkich efektów!!
Ja też mam meble (w salonie) z BRW, faktycznie masakra, ale stare meble kuchenne z miejscowego meblowego super mocne i chyba tam też zamówimy, choć wizualnie pewnie nie powalają jak te za 8 tysiaków ;-):-)

Witajcie dziewczyny.
Wczorajszy wieczór w babskim gronie był super.
Jejku dawno się tak nie bawiłam :-D
A dziś niedziela - mam za sobą 20 km jazdę rowerem - to było mi potrzebne.
Za chwilę lekki obiadek i będzie cool.

A jutro szara rzeczywistość - praca, praca, praca.

Oj, jakbym pojeździła na rewerze!!!!

Heloł
i po weekendzie, byliśmy wczoraj w gościach i Szymonek wcinał tam wszystko co popadnie, schabowy, mielony, karkówka, ciasto, a w domu to nic żreć nie chce, gadzina! Popołudnie milusie, ale i męczące toteż dzisiaj młody odsypia, a ja gotuje kalafior, bo na nic po wczorajszym obżarstwie ochoty nie mam.
Na wadze już 4 kilo do przodu i ciekawam co dalej będzie jak w takim tępie będę przybiarać :szok:
Lilunia a jak u Ciebie wagowo?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hello, witajcie mamuśki:-)

U nas przeziębienie króluje, dzieciom już przeszło ale teraz my się trochę pociągający zrobiliśmy:no:
W sobotę szkoła po niej poszliśmy na zakupy bo Karolince była potrzebna nowa kurteczka i buty i udało się fajne kupić a wczoraj byliśmy u znajomych , potem w domku odpoczywaliśmy.
Dziś rano brat M zadzwonił i poprosił go na ojca chrzestnego do naszego małego Dominika więc trza kasę zbnierać i jakąś ładną pamiątkę kupić tylko nie wiemy co??
Poradzicie;-)
A dziś byliśmy na "przeglądzie" z Lenką u pielęgniarki zważyła, zmierzyła i powiedziała, że mała rozwija się super:tak:

Wanilia u kogoś zawsze lepiej smakuje:tak:
Madzia 20 km:szok: wow!!
Evelajna ja chyba zacznę raz w tygodniu chodzić z Lenką na tzw "toddler group", tzn, że mamy piją kawkę i gadają a dzieciaczki się bawią wspólnie, trwa to tak około 2 godzin..zobaczymy jak Lenka się będzie bawić bo potem może spróbujemy znów z przedszkolem...
 
Trina - ale mi smaki robisz!!
Magdziunia - gratulacje sukcesu i smaozaparcia!! superowo!! a jak się czujesz na Dukanie?? ciężko utrzymać dietkę ???? ja zawsze do pewnego etapu dochodzę, a potem..silna wola słabnie..na szczęście bez efektu jojo...ale trza zacząć znowu kolejną dietkę, żeby znów trochę zrzucić... choć nie wiem jak to się ma do starań o dzidziusia :sorry2:
Czarna - ha ha!! to mnie rozbawiłaś tą kurą domową! Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tej energii, jaką masz w sobie !!
Małaulka - a jakieś ciekawe dania?? ?? ja ostatnio zrobiła schab...wyszedł rewelacyjnie!! a przepis nadzwyczaj prosty!! wrzucę na kucharski dział.

Weekend minął :-) wczoraj byliśmy na drugich urodzinach kolegi Szymka - fajnie było..reszta - budowa. Z M lepiej...pogodziliśmy się i jest jak wczesniej:-) wzloty i upadki.... oby tych upadków jak najmniej.
U nas w firmie teraz wiercą, remontują, a mi uszy pękają !!
 
Czarna - co do mojego młodego, to nie jest taki straszny. Zaczynają się tylko napady złości, co trochę wiążę z magiczną 2 :tak: ale jednocześnie zrobiła się strasznie całuśny i przytulasek. Jak ma dobry humorek to bez proszenia podbiega i mocno się przytula albo obsypuje mnie buziakami :sorry: ma teraz taki okres, że poza mama świata nie widzi, tatę odpycha i tylko mama. I lepi mamę jak chce :zawstydzona/y:

A ja zwariowałam... od paru dni wyrzywam się kulinarnie, co w tym przypadku normalne nie jest. Nienawidze gotować, nie umiem i unikam. A w tym tygodniu młodemu dogadzam barszczykami, krupniczkami, klopsikami, kotlecikami, nalesniczkami, bo gadzina jedna nie chce jeść. Do tego nawet doszło, że wczoraj pierwszy raz w życiu zrobiłam kruchy placek z jabłkami :szok:, a dziś pierogi ruskie :szok::szok::szok: ciekawe na co juto przyjdzie kolej:oo::oo::oo:
normalnie, co się ze mną dzieje :confused2::confused2::confused2::confused2:
Mój Samuelek odkąd Laura jest w przedszkolu całkowicie zrobił się mami synek!!!! normalnie usiaść nie można i wypic kawy bo siada na kolana i tylko całuje i przytula:-D:-D
No proszę moze obudził się ukryty talent kulinarny!!!!
Witajcie dziewczyny.
Wczorajszy wieczór w babskim gronie był super.
Jejku dawno się tak nie bawiłam :-D
A dziś niedziela - mam za sobą 20 km jazdę rowerem - to było mi potrzebne.
Za chwilę lekki obiadek i będzie cool.

A jutro szara rzeczywistość - praca, praca, praca.
ehhh zazdroszcze takiego spotkanka u mnie ostatnio każde wyjście do sąsiadki kończy się tel M po 10 min kiedy wracam bo on musi pracować a dzieciaki się leją:baffled:
Podczytałam Was troszkę, ale padam na pyszczydło więc się średnio i samolubnie udzielę ;P
U nas kuuupa pracy. Piątek był naszym wspólnym dniem wolnym od miesiąca więc korzystaliśmy- w kawiarni przesiedzieliśmy całe popołudnie :D
Ostatnie 3 dni wieje, leje więc siedzimy z Tuśkową w domu: ja pracuję, ona gotuje, hehe (zabawkami oczywiście)
W zeszłym tygodniu spędziła swoje pierwsze dwa przedpołudnia u Asi i Boba, a mama w pracy i udało się znakomicie. Dzieci za sobą płaczą jak czas się rozstawać. Miłość się rodzi, haha.

A ja wsiąkłam w katalogi z kuchniami i pozostało mi tylko powzdychać- czemu to wszystko taaaakie drogie? :/

Ściskam!
hallo mróweczko jeszcze troche a zaczniesz spac raz na 2 dni:-p:-p:-p
Czarna, co raja to racja :tak::tak::tak:

Ja też mam meble (w salonie) z BRW, faktycznie masakra, ale stare meble kuchenne z miejscowego meblowego super mocne i chyba tam też zamówimy, choć wizualnie pewnie nie powalają jak te za 8 tysiaków ;-):-)


Heloł
i po weekendzie, byliśmy wczoraj w gościach i Szymonek wcinał tam wszystko co popadnie, schabowy, mielony, karkówka, ciasto, a w domu to nic żreć nie chce, gadzina! Popołudnie milusie, ale i męczące toteż dzisiaj młody odsypia, a ja gotuje kalafior, bo na nic po wczorajszym obżarstwie ochoty nie mam.
Na wadze już 4 kilo do przodu i ciekawam co dalej będzie jak w takim tępie będę przybiarać :szok:
Lilunia a jak u Ciebie wagowo?
Wiola co ty gadasz Ja też mam najzwyklejsze meble:-p:-p
Co do jedzonka no niestety wszędzie smakuje lepiej a jakbyś miała takie same w domku już by tak nie wchodziło:rofl2::rofl2:
Hello, witajcie mamuśki:-)

U nas przeziębienie króluje, dzieciom już przeszło ale teraz my się trochę pociągający zrobiliśmy:no:
W sobotę szkoła po niej poszliśmy na zakupy bo Karolince była potrzebna nowa kurteczka i buty i udało się fajne kupić a wczoraj byliśmy u znajomych , potem w domku odpoczywaliśmy.
Dziś rano brat M zadzwonił i poprosił go na ojca chrzestnego do naszego małego Dominika więc trza kasę zbnierać i jakąś ładną pamiątkę kupić tylko nie wiemy co??
Poradzicie;-)
A dziś byliśmy na "przeglądzie" z Lenką u pielęgniarki zważyła, zmierzyła i powiedziała, że mała rozwija się super:tak:


Evelajna ja chyba zacznę raz w tygodniu chodzić z Lenką na tzw "toddler group", tzn, że mamy piją kawkę i gadają a dzieciaczki się bawią wspólnie, trwa to tak około 2 godzin..zobaczymy jak Lenka się będzie bawić bo potem może spróbujemy znów z przedszkolem...
zdrówka dla was
A takich kawiarni to u nas brakuje z chęcią bym sama w takiej posiedziała:-p
Weekend minął :-) wczoraj byliśmy na drugich urodzinach kolegi Szymka - fajnie było..reszta - budowa. Z M lepiej...pogodziliśmy się i jest jak wczesniej:-) wzloty i upadki.... oby tych upadków jak najmniej.
U nas w firmie teraz wiercą, remontują, a mi uszy pękają !!
wiesz upadki też są potrzebne tym bardziej że fajnie się z nich wstaje:rofl2::rofl2::rofl2:


Witam poniedziałkowo.
Właśnie wróciliśmy z Samikiem ze spacerku i myślałam ze gadziena pójdzie spać ale chyba mój synek nie umie czytać w mamusi myślach:-D:-D:-D
No i wróciłam z dwiema sukienko tunikami:-p:-p:-p
 
czarna zakupki i odrazu humor lepszy:-), ja wczoraj kupiłam płaszczyk:-),bo wstyd sie przyznać ale moje pamietają jeszcze liceum

a u mnie rutyna, praca, obiad, spacer, zabawa w domu, porzadki i tak codziennie- a tygodnie teraz lecą coraz szybciej
 
Rozmawiałam dzisiaj z Ulą i zdałam sobie sprawę, że gdyby nasze "spotkania" odbywały się w realu, to na żadno bym nie dotarła:-D No chyba, że spijać resztki kawy, hehe.

Ula słyszałam, że te grupy są super. Polecam! I najwięcej na nich Polek z dziećmi- przynajmniej w Dublinie.
Czarna a ja wczoraj wyczytałam w książce, którą czytam coś takiego: "nieprzespana noc, to dodatkowy dzień życia" :happy2::sorry2:
Aniaaa co za pytanie. To Tobie, dużej dziewczynce trzeba tłumaczyć?:cool2: Hahaha!:-D:-D
Poczytaj sobie może trochę tutaj Free Hens Party Games - safe or raunchy hens night party games or bachelorette party games


Dzisiaj upiekłam nam nóżki kurze na obiad i dla jaj dałam młodej- niech próbuje dzikich smaków.
Tak się wżarła w nóżkę, że miałam ochotę jej podać kufel piwa do kompletu. Boska była :-)
Od jutra trzy dni wariackiego pracowania. Buziaki i do czwartku wieczorem!
 
Evelajna super tusinka musiala wyglądać z tą łapką w buzi :-D
Czarna ale masz super że Samik dal ci zrobic zakupy. Mi też od razu zakupy humorek poprawiają. A z tymi częstymi wyjazdami to troche nas do tego sytuacja zmusza bo mój K gra imprezy w miescie w którym moi rodzice mieszkaja. Wiec ja zawsze jade razem z nim i przy okazji sobie odpoczne.
Wanilia u mnie też około 4 kg na plusie. niebawem ide do gina to ci napisze dokładnie.
Madzia ale super efekciki. na pewno to cie ladnie motywuje.
Aniaaa super że z M sie poprawiło.
Ula super że masz taka mozliwosc. Szkoda że u nas nie ma czegos takiego.

Witam!!!! Ja po weekendzie udanym. Dwa dni buszowalam po sklepach. Co prawda nic nie kupiłam ale sobie chociaz oko nacieszyłam i pochodziłam w ciszy i spokoju. Podoba mi sie kurtka w smyku dla małego na zime ale kosztuje 130 zł. Musze poszukac czegos tańszego bo na jeden sezon szkoda tyle kasy. Miłego dzionka życze. U nas pada :-(ale licze na to ze sie wypogodzi.
 
Evelajna - hehehe..w tym przypadku "facet" nie wchodzi w grę :sorry: :sorry:
Lilunia - oj..ja też lubię buszować po sklepach, ale z reguły źle się to kończy :baffled: bo kupuję coś czego nie planowałam..... 130zł za kurtkę to trochę dużo :-( chyba, żeby kupić troszkę większą na 2 sezony. Ja też będę szukać kurtki i spodnie zimowych...+ buty..kolejne wydatki :no:

Szymek ostatnio mi mówi przytulając "kocham mamę". Straaaaasznie to słodkie!!!! choć ostatnio zdębiałam jak powiedział "Kocham mamę i Bakusia".
 
reklama
czarna zakupki i odrazu humor lepszy:-), ja wczoraj kupiłam płaszczyk:-),bo wstyd sie przyznać ale moje pamietają jeszcze liceum

a u mnie rutyna, praca, obiad, spacer, zabawa w domu, porzadki i tak codziennie- a tygodnie teraz lecą coraz szybciej
ja tez jestem na etapie poszukiwania płaszczyka bo mam tylko kurtę:sorry:
Dziewczyny - jedno male pytanko - jakie znacie pomysły/zabawy na wieczó panieński????
najlepiej to wyjść z domku do jakiegoś lokalu tam imprezka sama się rozwinie:tak::tak::tak: u mnie było bardzoooo wesoła aż Kaka do pracy zaspała:-D:-D:-D
Czarna a ja wczoraj wyczytałam w książce, którą czytam coś takiego: "nieprzespana noc, to dodatkowy dzień życia" :happy2::sorry2:

Dzisiaj upiekłam nam nóżki kurze na obiad i dla jaj dałam młodej- niech próbuje dzikich smaków.
Tak się wżarła w nóżkę, że miałam ochotę jej podać kufel piwa do kompletu. Boska była :-)
Od jutra trzy dni wariackiego pracowania. Buziaki i do czwartku wieczorem!
To zdanie idealnie pasuje do mojego M:tak::tak::tak:
A teraz tak zapytam to Ty do tej pory gotowałaś oddzielnie dla małej????
Czarna ale masz super że Samik dal ci zrobic zakupy. Mi też od razu zakupy humorek poprawiają. A z tymi częstymi wyjazdami to troche nas do tego sytuacja zmusza bo mój K gra imprezy w miescie w którym moi rodzice mieszkaja. Wiec ja zawsze jade razem z nim i przy okazji sobie odpoczne.

Witam!!!! Ja po weekendzie udanym. Dwa dni buszowalam po sklepach. Co prawda nic nie kupiłam ale sobie chociaz oko nacieszyłam i pochodziłam w ciszy i spokoju. Podoba mi sie kurtka w smyku dla małego na zime ale kosztuje 130 zł. Musze poszukac czegos tańszego bo na jeden sezon szkoda tyle kasy. Miłego dzionka życze. U nas pada :-(ale licze na to ze sie wypogodzi.
no to faktycznie nie dziwie się że korzystasz i jedziesz z M:tak::tak: a cena kurtki powalająca:szok::szok::szok::szok: Mnie czekają tylko kombinezony na zimę +buciki+ czapka, szalik:tak::tak:
Szymek ostatnio mi mówi przytulając "kocham mamę". Straaaaasznie to słodkie!!!! choć ostatnio zdębiałam jak powiedział "Kocham mamę i Bakusia".

jakie to musi być słodkie:rofl2::rofl2::rofl2:

Witam
Mnie chyba zatoki dorwały bo cała lewa strona mnie nap....:angry::angry::angry: zaraz z małym idu na spacerek i chyba wskoczę do apteki co by do soboty się wykurować bo mnie dziewczyne zjedzą jakbym .....:-p:-p:-p:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry