Cześć Kobitki,
Miałam napisać z Polski, miałam poczytać...
Ba! Przegapiłam urodzinki większości Paździoszków - spóźnione, ale najszczersze życzenia dla dwulatków!!
Nie mam o czym pisać. Jakieś świństwo mi wyszło u gina, cytologia do bani, humoru nie mam.
Na zabieg mam iść i chyba już tutaj pójdę.
Stres mnie zżera i mam nadzieję, że to niegroźne i wyleczalne.
To jakiś guzek prawie 1,5 cm głęboko w szyjce i cytologia III grupy.
Ot i tyle.
Sorki, że tutaj ale jakaś niemrawa jestem.
Wiem, że będzie dobrze, ale nerw mnie wziął, bo za kilka tygodni egzaminy, a ja się będę teraz po szpitalach szwędać:/
Ściskam Was