Evelajna
Październikowa mama
Strasznie lubię takie huczne Sylwestry. Tutaj cisza jak makiem zasiał. Nasze zimne ognie narobiły najwięcej hałasu
Ale ma to też swoje plusy: dzieci się nie boją, zwierzaki nie wariują. tylko w centrum jakieś charce, ale tam się nie pchamy nigdy, bo irole potrafią "poszaleć";-)
Widzę, że wszystkie rozbieracie choinki, a u nas postoi jeszcze ze 2 tygodnie. Pachnie ładnie, nie sypie się i w przeciwieństwie do Kaki dopiero po świętach mamy czas żeby spokojnie usiąść przy kominku, pooglądać świąteczne filmy, zjeść wszystkie pyszności etc. A że zamrażalnik pełen to jeszcze przez jakiś czas będziemy świętować.
No i teraz nas zaczną odwiedzać znajomi z zaległymi świątecznymi imprezkami
WIęc klimat trza utrzymać.
Minisia też w kwietniu planujemy do pl, ale Boże Narodzenie niestety- firma m nie zezwala na urlopy od 5 listopada do połowy stycznia:-( I tak już kolejne Boże Narodzenie tutaj. Dobrze, że rodzice m przylecieli.
Magdziunia zakupy butów zawsze pomagają!
Ja mam podobne plany- więcej czasu dla Patusi. I zaliczyć kolene egzaminy.
No i może wysiudać durnych sąsiadów
Okazuje się, że nie tylko mi zaleźli za skórę. Ale ja mam ich najbliżej
Magdasf taaakie zakupy to dopiero szał! Ekstra. Żeby się nam udało dojść do etapu planowania kuchni. Oj żeby...
Czarna straszne. Przykro z powodu koleżanki. Ziemia takich durni nosi...
A ja Ci miałam ostatnio pisać, że te nóżki, sukieneczki i włos szałowy to dla m wiesz... krew nie woda
A dzieci bocian nie przynosi
Nas na Sylwka wywiało do znajomych. We czwórkę pograndziliśmy do 3 nad ranem.
Tuśka zaliczyła swój pierwszy raz sam na sam z dziadkami do usypiania i wyszło tak świetnie, że na najbliższy wyjazd do pl planujemy ją w ogóle na noc zostawić i iść w tango, a na noc do mojej mamy. Albo odwrotnie. Zależy które dziadki wygrają w plebiscycie
Teściowie dzisiaj polecieli. Smutno i cicho więc - choć nie wypada - ogarnęłam chałupkę i trochę poprałam
Jutro tutaj święto, bo 1 wypadł w sobotę.
A m siedzi właśnie, ogląda swój prezent z Andrzejek - m.a.s.h.- i chichra jak wariat
Chyba dołączę.

Ale ma to też swoje plusy: dzieci się nie boją, zwierzaki nie wariują. tylko w centrum jakieś charce, ale tam się nie pchamy nigdy, bo irole potrafią "poszaleć";-) Widzę, że wszystkie rozbieracie choinki, a u nas postoi jeszcze ze 2 tygodnie. Pachnie ładnie, nie sypie się i w przeciwieństwie do Kaki dopiero po świętach mamy czas żeby spokojnie usiąść przy kominku, pooglądać świąteczne filmy, zjeść wszystkie pyszności etc. A że zamrażalnik pełen to jeszcze przez jakiś czas będziemy świętować.
No i teraz nas zaczną odwiedzać znajomi z zaległymi świątecznymi imprezkami
WIęc klimat trza utrzymać.Minisia też w kwietniu planujemy do pl, ale Boże Narodzenie niestety- firma m nie zezwala na urlopy od 5 listopada do połowy stycznia:-( I tak już kolejne Boże Narodzenie tutaj. Dobrze, że rodzice m przylecieli.
Magdziunia zakupy butów zawsze pomagają!
Ja mam podobne plany- więcej czasu dla Patusi. I zaliczyć kolene egzaminy.
No i może wysiudać durnych sąsiadów
Okazuje się, że nie tylko mi zaleźli za skórę. Ale ja mam ich najbliżej
Magdasf taaakie zakupy to dopiero szał! Ekstra. Żeby się nam udało dojść do etapu planowania kuchni. Oj żeby...
Czarna straszne. Przykro z powodu koleżanki. Ziemia takich durni nosi...
A ja Ci miałam ostatnio pisać, że te nóżki, sukieneczki i włos szałowy to dla m wiesz... krew nie woda
A dzieci bocian nie przynosi
Nas na Sylwka wywiało do znajomych. We czwórkę pograndziliśmy do 3 nad ranem.
Tuśka zaliczyła swój pierwszy raz sam na sam z dziadkami do usypiania i wyszło tak świetnie, że na najbliższy wyjazd do pl planujemy ją w ogóle na noc zostawić i iść w tango, a na noc do mojej mamy. Albo odwrotnie. Zależy które dziadki wygrają w plebiscycie

Teściowie dzisiaj polecieli. Smutno i cicho więc - choć nie wypada - ogarnęłam chałupkę i trochę poprałam
Jutro tutaj święto, bo 1 wypadł w sobotę. A m siedzi właśnie, ogląda swój prezent z Andrzejek - m.a.s.h.- i chichra jak wariat
Chyba dołączę.
Nie ma jak u siebie. Ale mam pamiatkę, bo u teściów w chałupce zimno (oszczędzają... taaa...) i sie przeziebiłam. Własciwie młody sie przeziebił, ale juz mu chyba przeszło a mnie rozkłada. Dobija mnie juz ten mój brak odporności... Niby witaminki łykam, tran też i dupa blada. choruje częściej niz młody
bo i wtedy kiedy i on i samodzielnie. Niby nic poważnego - przeziebienia, ale wkurzajace to jest.



