reklama

Październik 2008

Hejka
My też mamy rowerek biegowy i młody coraz lepiej sobie na nim radzi, za to ja mam całe nogi poobijane i przez to musze w spodniach do pracy chodzić :-) weekend spedzimy znów na wsi. M wczoraj zawiózł tam swojego tatę, który ma ostatni pokój wykańczać. W sumie z takich wiekszych prac to właśnie ten pokój został, korytarzyk i sień. W pokoju to okno do wymiany i ściany wyszlifować i pomalować, bo regipsy sa juz połozone. Za to korytarzyk i sień do remontu w całości. No i jeszcze w pseudo salonie przydałaby sie obudowa do kominka, bo wkład jest i działa, ale nic wiecej. Trzeba by jeszcze strych jakoś zagospodarować, ale to już pieśń dalekiej przyszłości :-)
 
reklama
A ja dziś robię za zombi... Przemek od 12:30 do 5 nie spał i płakał bo miał kolki... i nawet nie wiem od czego bo wczoraj nie zjadłam nic co mogło by je powodować...przed wczoraj też...............
 
Czesc dziewczyny serdecznie pozdrawiam. U nas po ładnym poranku zrobiło sie troszkę nieładnie.

Marma a moze Przemolek ma kolki od białka porozmawiaj z pediatra .

U nas koszmarowo z Maksem po kolejnej próbie podania ryby skonczyło sie biegunkai szpitalem dostał leki kroplówke i zakaz podowania ryb przynajmniej do 2 lat . Jak mu cos nie dam do jedzenie do wrzeszczy ze złości a on uczulony na wiekoszosc dobrze ze choc pieczywo kukrydziane je . Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Kaka gratuluje pracy i atmosfery w pracy

OglDAM SLUB - MOZE MOJ ANTOS TRAFI NA JAKOS KSIEŻNICZKĘ
 
Moje dziecko usneło jakas godzinke temu w samochodzie i spi jak klocek, nic go nie ruszyło, nawet szczekanie Fafika, wiec mam nadzieje, ze to juz nocny sen bedzie, bo inaczej masakra....

Ja po wizycie w szpitalu. Na KTG "aż" jeden skurcz i pozostałe jakies malutkie, szyjka nieskrócona, rozwarcia nie ma, wody i łozysko ok, mała wazy wg USG 3.630g. Czyli nie ma nic co by przepowiadało porod... Teraz jak do srody nie urodze mam przyjechac na KTG i wtedy juz raczej tam zostane, no ale mam nadzieje ze do tego czasu urodze... Zaraz zabieram sie za jakas robote, a na jutro planuje jakis dlugi spacer i sprzatanie, bo kuzwicy dostane... Naprawde mam dosc...


Edit 21.10: Przewinełam wlasnie R, przebrałam w spodnie od pizamki, wypił całe mleko i spi dalej, wiec mam nadzieje ze juz do rana, jak mi wstanie w srodku nocy to zwariuje chyba...
 
Ostatnia edycja:
Hej
biggrin.gif

Nocka była ok, Rafał sie obudził koło 1, chwile pogadał, a potem wgramolił się do nas i spalismy razem do 8.30!! Co daje jakis rekord 14h snu :O

Widze ze u wszystkich juz majówka i korzystają z pogody
biggrin.gif
My tez przed chwilka do domku wrocilismy. Zaliczylismy spacer bulwarem, zabawy na plaży i jedzonko w knajpie, Rafał juz przysypiał ale na szczescie jakos go przeciagnelismy i teraz sie bawi i mam nadzieje ze pozniej padnie jak zabity
biggrin.gif
Ja wstawiłam pranko, teraz chwilka odpoczynku i zabieram sie za remanent w szafie
biggrin.gif
hihi
A po spacerze tylko kregoslup i nogi bola, a skurczy dalej nie ma... phhhii Mama mi od poczatku mowila ze 1 maja urodze, wiec mam nadzieje ze miała racje, chociaz wczesniej sie kłocilam ze wczesniej
laugh.gif
Niech bedzie ten 1 maja
laugh.gif
 
Hello sobotnio, jestem dziś wykończona ale porządek w ogrodzie zrobiłam, bo mój M nasypał z przodu takich drobnych kamyczków i cały czas Lenka z sąsiadką mi je rozrzucały ale dziś zaczęły sobie wrzucać do kratek ściekowych więc wzięłam taczki i wszystko przewiozłam do tyłu, potem wyczyściłam auto ze środka i z zewnątrz umyłam noi na koniec jeszcze tak dyskretnie podłogę poprawiłam za Karolinką na dole, ufff.

A wczoraj było party urodzinowe Karoliny, ale się dzieciaki wyszalały, bo to było w lokalu gdzie mają taki kryty plac zabaw, potem było jedzonko i tort a na koniec grały w kręgle, były wykończone jak wróciliśmy do domu.

U nas dalej lato na całego:tak: więc pozdrawiamy cieplutko.

Martynka mogłabyś już urodzić;-);-);-)
 
Patrycja Ty wez usiadz na dupe i odpocznij, bo u Ciebie za szybko jeszcze na skurcze itd!! Poczekaj chociaz z 3tygodnie, a Ty sie nic nie oszczedzasz...

A u mnie tylko czasem jakies pojedyncze skurcze i nic... Jakas masakra. Rafał zasypia padniety, wiec moze dzisiaj dam sie M wykorzystac tak jeszcze przed porodem...
 
reklama
Martyna i jak??

My wczoraj cały dzień na dworze. Trochę opaliłam twarz (nos i poliki heheh), Hania też nabrała kolorku. M gipsował altankę rodziców a my się byczyliśmy. Zaliczyliśmy tez grilla i piwko. Hanka padła jak betka wieczorem.

Obiadek wstawiony. W planach pieczone ziemniaczki i udka;-)

A przy okazji coś mnie rozbiera ehhh
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry