reklama

Październik 2008

Czesc dziewczyny! ja tak tylko na sekundke powiedziec, ze dalej w jednym kawalku. Bylam u gina i w sobote do szpitala, jak nic sie nie ruszy... Adam ma 3100 +/- 500g, ale raczej na plus, z tego co mówiła, bo brzuszek ponad normę i udo spore.... mam nadzieję, że jakiegoś wielkoluda nie urodzę.... brrr... główka bardzo nisko, ale wszystko pozamykane :sorry2::-(
 
reklama
Ania już niedługo
marma przykro mi

u mnie Kamil jeszcze śpi, a Damian własnie zasnął najedzony. Walcze dalej z potówkami- tym razem na plecach. Wczoraj wziełam się troche za robote na dworze i poogarniałam przy stajni, oczywiście z moimi dwoma pomocnikami więc trwało to cały dzień. W niedziele mlody zaliczył kubusia w kinie.
 
hello właśnie jestem po sadyście bo jakiś czas temu pękła mi 8 i wyrwałam dziada niestety znieczulenie mija i nie jest fajnie:no::no::no:
Na zew fajniutko więc harcujemy ile możemy sierpień jak na razie dobrze się zaczyna:-p:-p
Jutro musze lecieć na miasto bo zbliżają się ur M więc muszę coś wyhaczyć ;-)

Wiola coś od życia się należy a że ja nie wymagająca to śniadanko raz na 3 miesiące mnie bardzo zadowala:-D:-D:-D

Marma u mnie na osiedlu jest plaga tego skorupiaka:-(:-(:-( i też nie kiedy diagnoza za późno postawiona a mówią że najgorzej dziada ruszyć:-(:-(
[*][*][*]

Pati masz pomocników i narzekasz:rofl2::rofl2::rofl2: kiedy wybywacie nad morze????

Ania jeszcze troszeczkę i będziesz tulić synusia:tak::tak::tak:
 
Cześć
mam mega problem bo niania zrezygnowała z opieki nad robakami :-(:-(. Nie tyle zrezygnowała, co podjęła pracę na poczcie w godz. 12-15.30. No i może mi przychodzić ale tylko do południa. A co mi po takiej, jak M raz jest a raz nie, bo nie ma robotę.No i szukam, a u mnie na wsi to ciężko...
 
Cześć dziewczyny. Nie odpowiem na wszystko, za długo mnie nie było :zawstydzona/y:
Ja po urlopo-zwolnieniu. Pierwszy tydzień spędziłam w Wawie. Od poniedziałku do czwartku zdychałam, bo się zatrułam, o czym tu pisałam. Później pojechałam do teściów do Gdańska, gdzie już M był z Mackiem. Na szczęście mój wagon nie okazał się wagonem-widmo. Jechałam tlk i zeby miec pewność, że będę siedzieć nie walcząc łokciami o miejsce, to kupiłam miejscówkę na pierwsza klasę. Biletów sprzedali na trzy wagony I kl a podłaczyli dwa. Nie musze chyba mówic co sie działo. Najbardziej mi żal było rodzin z dziecmi, bo w 2 klasie juz miejsc nie było i siedzieli te bite kilka godzin nad morze w Warsie. Nie wiem co bym zrobiła jakbym z Mackiem w takiej sytuacji się znalazła.
No ale w końcu dojechałam, i w niedziele wieczorem gardło zaczęło mnie boleć, w poniedziałek rozkreciło sie na całego a we wtorek okazało się ze to angina
realmad2.gif
no żesz kur... a nikt w otoczeniu nie był chory, nie wiem skąd to dziadostwo się przypałetało
mad.gif
w każdym razie skończyło sie na antybiotyku przez 5 dni. Rowamycyna, podobno bezpieczna w ciąży. Dziś mam usg genetyczne. Mam nadzieję, że fasolce nie zaszkodziło
unhappy.gif

Od poniedziałku w pracy, a tu zwolnienia i generalnie atmosfera napieta. Jakaś taka zestresowana od chodze, jak po południu w poniedziałek brzucho zaczął mnie boleć, tak z przerwami do teraz ćmi. Mamy nowego dyrektora, który chroni własny tyłek i robi co mu kadry każą a nawet dalej. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu
realmad2.gif
Zwolnił jednego chłopaka, w pon mnie zauważył w sekretariacie i poprosił do siebie. Zapytał o plany na przyszłość. Zapewne dowiedział się że w ciąży jestem. I generalnie poradził iść na zwolnienie
eek.gif
bardzo to motywujące jak docenia się czyjąś prace w ten sposób
realmad2.gif
i mam to w d... idę w przyszłym tyg do mojej ginki, powiem jej co i jak i poprosze o zwolnienie. Co ja się będę stresować....
 
Cześć dziewczyny. Nie odpowiem na wszystko, za długo mnie nie było :zawstydzona/y:
Ja po urlopo-zwolnieniu. Pierwszy tydzień spędziłam w Wawie. Od poniedziałku do czwartku zdychałam, bo się zatrułam, o czym tu pisałam. Później pojechałam do teściów do Gdańska, gdzie już M był z Mackiem. Na szczęście mój wagon nie okazał się wagonem-widmo. Jechałam tlk i zeby miec pewność, że będę siedzieć nie walcząc łokciami o miejsce, to kupiłam miejscówkę na pierwsza klasę. Biletów sprzedali na trzy wagony I kl a podłaczyli dwa. Nie musze chyba mówic co sie działo. Najbardziej mi żal było rodzin z dziecmi, bo w 2 klasie juz miejsc nie było i siedzieli te bite kilka godzin nad morze w Warsie. Nie wiem co bym zrobiła jakbym z Mackiem w takiej sytuacji się znalazła.
No ale w końcu dojechałam, i w niedziele wieczorem gardło zaczęło mnie boleć, w poniedziałek rozkreciło sie na całego a we wtorek okazało się ze to angina
realmad2.gif
no żesz kur... a nikt w otoczeniu nie był chory, nie wiem skąd to dziadostwo się przypałetało
mad.gif
w każdym razie skończyło sie na antybiotyku przez 5 dni. Rowamycyna, podobno bezpieczna w ciąży. Dziś mam usg genetyczne. Mam nadzieję, że fasolce nie zaszkodziło
unhappy.gif

Od poniedziałku w pracy, a tu zwolnienia i generalnie atmosfera napieta. Jakaś taka zestresowana od chodze, jak po południu w poniedziałek brzucho zaczął mnie boleć, tak z przerwami do teraz ćmi. Mamy nowego dyrektora, który chroni własny tyłek i robi co mu kadry każą a nawet dalej. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu
realmad2.gif
Zwolnił jednego chłopaka, w pon mnie zauważył w sekretariacie i poprosił do siebie. Zapytał o plany na przyszłość. Zapewne dowiedział się że w ciąży jestem. I generalnie poradził iść na zwolnienie
eek.gif
bardzo to motywujące jak docenia się czyjąś prace w ten sposób
realmad2.gif
i mam to w d... idę w przyszłym tyg do mojej ginki, powiem jej co i jak i poprosze o zwolnienie. Co ja się będę stresować....

Masz racje po co szaleć skoro ci sami zwolnienie proponują tylko czy będzie do czego wracać? Ale dzidzia najważniejsza a stres jej szkodzi! Może warto poszukać jakiejś fajniejszej pracy bo tam u ciebie z tego co piszesz to tylko same nerwy...

Cześć
mam mega problem bo niania zrezygnowała z opieki nad robakami :-(:-(. Nie tyle zrezygnowała, co podjęła pracę na poczcie w godz. 12-15.30. No i może mi przychodzić ale tylko do południa. A co mi po takiej, jak M raz jest a raz nie, bo nie ma robotę.No i szukam, a u mnie na wsi to ciężko...
Przypominają mi się przeboje z Kacprowymi nianiami.

Miły całkiem dzień, wreszcie bez deszczu... korzystamy z ostatnich dni przed szpitalem :-)
Po prostu u niektórych osobników ciąża trwa 10 miesięcy...
Już niedługo i maleństwo będzie z wami... a później będzie brzuszka brakować i tych okropnych kopniaków :P


A i się mały rozłożył na całego. Dostał antybiotyk. Ale od kilku dni prawie nie śpię bo mi się w nocy dusi i budzi co chwile. Zanim miałam dzieci to nie sądziłam że najgorszą chorobą dla maluszka może być katar...
 
Hejka !! ja na moment.,... już myślałam, że dzisiaj urodzę, gdyż miedzy północa a 1 w nocy skurcze co 5 minut, potem ustało, a od 6 rano do około 9:30 co 2-4 minuty, dość mocne.....ale.....ustało wszystko zanim do szpitala zdążyliśmy się zebrać !! :-( szkoda ....:-(:-(:-(
 
reklama
hej my wróciliśmy do domku na obiadek i kawkę i zaraz znów mykamy;-);-);-) z planów nici tzn byłam w mieście ale Sami nic mi nie dał zobaczyć:dry::dry::dry: diabeł tasmański:cool:


Trina biedna ty jesteś z tymi chorobami:nerd: podróży nie z komentuje :szok::szok::szok: a co do pracy nie patrz na nic i idz na l4!!! a może jak będziesz na macierzyńskim wszystko się unormuje i wrócisz na swoje stanowisko:tak::tak::tak:

Wiola możesz podrzucac do mnie;-);-);-) a co mi tam:cool2::cool2::cool2:

Ania takie skurcze to dobra prognoza!!!!! i duże prawdopodobieństwo że jak już się zacznie to szybko pójdzie!!!!

Marma zdróweczka dla maluszka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry