Witajcie. Zajrzałam aby cosik skrobnąć. Przygotowania do świąt trwają. Zakup prezentów też już realizuję powoli. Takie tam drobiazgi.
Korci mnie, aby choinkę ubrać już .... ale poczekam do wigilii - no chyba, że w piątek 23.12 ubierzemy wspólnie wieczorkiem.
A tak poza tym, to czas płynie zbyt szybko - prawie połowa grudnia, 3 tygodnie do końca roku. Ech strasznie szybko ucieka życie.
Od poniedziałku skaczę na drabinie w pracy - wieszamy dekoracje, lampkami udekorowałam cały korytarz, a to jasełkowe próby no i w między czasie szkolenia.
Ufff

ale damy radę.
Poza tym ostatnio zmogła i mnie choroba - najpierw myślałam, że to grypa - bolało wszystko począwszy od oczu a skończywszy na skórze. Leczyłam się w domku, ale mało pomagało - a poszedł w ruch i czosnek i gripex. A u lekarza okazało się, że mam mega anginę - pół gardła nie miałam i ogromny ból przy przełykaniu, gorączka 39`C i co spadła to później znów się podnosiła. O matko tak dawno nie chorowałam.
Ale na szczęście antybiotyk zadziałał, tylko osłabiona jestem po nim. Co prawda po chorobie tydzień czasu jestem w pracy, ale nadal czuję, że nei wróciły mi siły. Albo się starzeję, albo nie wiem co
Cóż zdrówka życzę dla chorujących.
Może jeszcze uda mi się zajrzeć tutaj przed świętami - bo podczytuję zawsze, ale jakoś na pisanie nie mogę się zebrać.
Acha i proszę trzymajcie za mnie kciuki jutro - mam egzamin z języka polskiego na studiach.
Lecę dalej ogarniać chałupkę i zmyć farbę z włosów bo znów wyjdą za ciemne.
Buziaczki :*