Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Ja pierwsza nie zadzwonie
.KAKA i MINISIA zgadzam sie z wami ale jak ja mam rozpoczac z ta separacja?
Ja dzis pomyslalam sobie ze poczekam jeszcze jakis czas i jak sie nic nie polepszy to poprostu zloze w sadzie POZEW O ROZWOD ale nie wiem ile mam czekac czy wczesniej niz sie Oliwia urodzi czy po porodzie bo moze jak ONA juz bedzie to M sie opamieta jak bedzie ja widzial ???????
.Ja z tego wszystkiego wczoraj jadlam ostatni posilek o 15 i juz nic wiecej i dzis teraz zjadlam paczka bo mam wyrzuty sumienia ale nie chcialo mi sie wczoraj jesc

Dorotka. Ja sobie to wyobrazałam. Niech przez 2-3 tygodnie do domu nie wraca. Przez te czas cisza w eterze - żadnych telefonów ani powrotów na weekend do domu. Niech się spokojnie zastanowi co jest dla niego ważniejsze.
Poczekaj z tą wiadomoscią na moment aż teraz wróci do domu to mu powiesz wszystko co i jak. Potem pobędziecie trochę sami. A jak on się zdecyduje na wspólne bycie to niech sobie z pierwszej wypłaty zrobi wszywke albo weżmie już zaliczkę na poczet wypłaty. To będzie dowód na to, że jemu zalezy. Jak tego nie zrobi to chyba już sie nie ułoży.
Dzisiaj chyba znowu upały będą nam doskwierać. Na 11stą idę odwiedzić kolezankę![]()








Spodobał się znajomwej...
. Najpierw para musi spróbować się dogadać normalnie. Rozwód w moim przekonaniu to ostateczność dziś dość nagminnie nadużywana. Zanim dojdzie do tego kroku radzę zastosować środki pośrednie np. jak sądowe orzeczenie separacji - wtedy ludzie mają czas żeby się zastanowić... Ale za nim do tego dojdzie może faktycznie lepiej mu postawić ultimatum, że albo się zaszywa, albo separacja (a co się z tym wiąże oczywiście alimenty na Ciebie i dziecko). Mam nadzieję, że alkohol nie jest silniejszy od łączącego Was uczucia
moj M jeszzce niewrócił od kolegów z imprezy, pewnie ładnie zabalował, ale ja sie juz nieprzejmuje takimi rzeczami.
i gin tylko latał z tym urządzeniem po brzuchu:-)pozdrawiam pappa




