Podcztytuję was dziewczynki, jak się czujecie, jak przechodzicie te pierwsze tygodnie. Ja miałam zagrożoną ciążę, także jak tylko zrobiłam test, nie zdążyłam się nacieszyć, a na drugi dzień dostałam palmienia. I tak przez 2 tygodnie niepewnośc o jutro. Na szczęście wszystko się wyklarowało, dzidza się zdrowo chowa i tego też wam życzę kochane, tych wspaniałych chwil z dzidzą pod sercem, tych pierwych kopniaczków i wpatrywania się w falujący brzuszek. :-):-):-)
Jeszcze raz gratuluję i trzymam za Was kciuki.