Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witajcie
Magdziunia powodzenie zycze!
no i ja dzisiaj skurcz zaliczylam w lydce
i chyba jakas depresje przedporodowa lapie:-(ja juz mam tak wszystkiego dosyc ze chyba zwariuje niedlugo:-(tylko chodze i placze. juz nawet jak obiad jem to placze...i jeszcze tylko sie wk.... ze taka slaba jestem.
mama jednak kupi lozeczko ale to turystyczne ktoremu tak przeciwna bylam...bo bedziemz z Rafalkiem jezdzic wiec to normalne sie nie nadaje, a brat jakis podgrzewacz mi sprezentuje moze.
ide obiad gotowac bo rodzina na mnie liczy.
do pozniej
Witam wtorkowo.
U nas pogoda taka sobie, nie pada ale chłodnawo.
Dziś wizytka na 13.00 i zobaczymy co powie lekarz.
Ja chyba dziś pojadę do rodziców połązić po lesie.
Nie mam konkretnych planów, ale zobaczymy co mąż wymyśli.
Co do snów, to mnie też dopadają koszmary ... ufff namęczy się człowiek i tyle.
Wanilko ja dodzwoniłąm się do ZUS-u w W-wie i pani mi powiedziała, że moją decyzję już wysłali do zasiłków.
Czekam więc cierpliwie a dziś ostatnie zwolnienie biorę od lekarza.



.
hmmm podpisuje sie pod tymPoza tym w mojej kobiecej swerze: mam już dosyć. Jestem zmęczona, wykończona, zła, i chce już rodzić bo jeszcze troche a chyba oszaleje. Jestem ogromna jak balon, nogi mam spuchnięte tak, że kostki to wogóle gdzieś zaginęły. Czuje sie jak słoń.Z pewnością nie jak kobieta. Przechodze teraz chyba kryzys fizyczny i psychiczny bo naprawde nie moge sie już donieść i dobijają mnie ograniczenia na każdym kroku.
Dobra, nie będe juz smęcic wam. Ide dalej sobie poczytać.
Ty to masz dobrze kobietoJa na szczescie czasem tylko czuję sie jak balonik - zdarza mi sie czasem zapomnieć że jestem już w tak zaawansowanej ciaży. I się dziwię jak mi ludzie miejsca w autobusie ustępują Wczoraj M kuł korytarz i tata po mnie przyjechał żebym nie siedziała w tej kurzawie.Nawet wysiadł z samochodu zeby pomóc mi wejść i wyjść przy czym ja sobie sama świetnie jeszcze daję radę hihii Mama mi pod nos ciasteczka przynosiła, winogronka, brzoskwinki i się dziwiała ze ja już po godzinie mówiłam, ze nic więcej w siebie nie wcisnę, a ona jeszcze kolacje chciała dla mnie zrobić Dobrze, ze M w miarę szybko po mnie przyjechał bo kto wie jakbym wyglądała będąc z nimi dłużej.Za to dostałam od mamy słoik dżemu jeżynowego uhmmmmm pychotka.


)
.







Widzialam tyle cudeniek maluszkom (niestety w 90% różowych), nieuzywanych, za bezcen!!!!!!! Ale mam Malemu tyle, że muszę się stopować, bo jego komoda już pęka w szwach 



