Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Normalnie już się zakochałamja tam za psami nie przepadam. Pies sąsiadów który nie był duży - kundel jakiś pierw pogrysł mocno moją mamę a jakiś tydzień po mnie zaatakował i ugryzł w nogę z tyłu kolana i od tej pory od psów trzymam się z daleka. Sąsiedzi teściów mają jorka i jest straszny, cały czas szczeka, nie można otworzyć okna ani w ogrodzie posiedzieć bo jest masakra.
za to kocham koty. Sama mam brytyjskiego.
to nasz pluszak:
Zobacz załącznik 364230Zobacz załącznik 364232
a ja wstawiłam już drugie pranie.
zaraz zmykam na zakupy
na obiad dzisiaj jajka sadzone, ziemniaczki i mizeria,
no i mam zamiar ciasto z rabarbarem upiec![]()
śliczne masz te kocurki! A co do yorków, własnie my wybieraliśmy pomiędzy yorkiem ,a shih-tzu, stanęło na shih-tzu bo o yorkach ,także słyszałam różne opinie, niektóre to potrafią mieć charakterek ,sama z takim jedny mały rekinem miałam do czynienia ,a ledwo do kostek mi sięgał i to już najbardziej przeważyło za rasą którą mamy, opinie były same bardzo dobre na temat tych piesków i naprawdę nie żałuję i z czystym sumieniem mogę polecić tą rasę nawet dla dzieci ;-)anulka i malutka ale wam zazdroszcze piesków, ja chciałabym też mieć, ale mój M się nie zgodzi w życiu. Przerabialiśmy to juz tyle razy... mam jeszcze resztki nadziei że córeczka jak podrosnie to go namowi na piesiachociaż fakt że z tym fryzjerem przerąbane, to bynajmniej sierści nie macie wszędzie. Ja u rodziców mam amstaffke, która urzęduje w domu... przy takiej to sprzątania tyle że masakra.
zauważyłam tendencję, że coraz częściej nas bolą brzuchy, twardnieją, robimy się płaczliwe, dzieci nas kopią po narządach, marudzimy jak nie wiem...może po prostu powinnyśmy wszystkie bardziej o siebie zadbać i mniej się wysilać?
jutro egzamin z prawa europejskiego- 3majcie kciuki... ostatnie kilka godzin na nauke mi zostało;/


ja miałam tylko chomiki, które mi zwiewały i jaszczurkę, ale to krótko, raz tata psa przyprowadził, bo szwendał się po jego zakładzie pracy - owczarek niemiecki, piękne zwierze, ale zabawił u mnie chwilkę, bo później okazało się, ze pracownicy chca mieć go na zakładzie :/DziaJa się wcale nie śmieję, sama miałam kiedyś chomika ;-) zresztą łatwiej wymienić to czego nie miałam
Rodzice do dziś mi wypominają ,że wszystko znosiłam do domu, były same sieroty które nie miały taty i mamy, a w domu był istny zwierzyniec
Długo by wymieniać co w domu mieliśmy, bo nawet kijanki i ślimaki potrafiłam przywlec
Dzięki Bogu ,że moje dzieci takie nie są
Kciukasy trzymam &&&&&&&& Masz coś nie tak z tarczycą, czy to tylko badanie profilaktyczne?
Chyba trzeba to przetrwać, przytulasek