reklama

Październik 2011

dzien dobry!

zaraz z rana podczytalam co umknelo wczoraj i widze,ze wy tez takie nerwowe.. ja moze nawet nie jakas wsciekla,ale melancholia mnie dreczy- o zyciowe problemy, o ciaze, o kolejny kg na wadze - nie sluzy mi siedzenie w domu za bardzo, pomijajac ,ze mam robote w domu to nie umiem sie zabrac do niej :/ a moj jak na zlosc ma taki zawal w firmie ,ze jak wychodzi rano to wraca 21 - 23 wieczorem.. ja steskniona, czesto nie gadam z nikim caly dzien - a on zmeczony,ze chce tylko poczytac gazete w ciszy, popatrzec na tv i spac..wiec sie wkurzam,ze nie mam z kim pogada na zywo. kolezanki, tych pare sztuk ktore tu mam, na wakacjach albo zajete... do tego ten gorac..

moze nam sie polepszy nastroj jak sie ochlodzi??????? :-):-):-)

bylam wczoraj na usg, maly wazy juz 760 gram, wszystko rewelacyjnie, 4d to wielkie przezycie, szkoda ze to luksus (nie wiem skad moj zdobyl na to kase :) wogole to jak gin popatrzyl, stwierdzil, ze dziecko napewno starsze niz obliczone wg om, to jesli bede miala planowana cesarke to byc moze juz koncem wrzesnia:szok:

tak mi dzis jakos nijako z przewaga do melnacholii..


mam nadzieje,ze u Was lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Witam się i ja :-)

Monika nie przejmuj się, to są tylko faceci :-D A ostatnio Wszystkie dziewczyny jakoś tak nerwowe są ;-) A we wrześniu tak naprawdę może urodzić każda z nas, różnie to bywa :-p:-D
Ja mam np termin na 3-go października, równie dobrze dobrze może to być koniec września:happy:
Mój oczywiście już zaczyna panikować i chce już urlop zaklepywać i pyta się kiedy, kiedy? ,a skąd ja mam wiedzieć kiedy urodzę ,może przed terminem, może po? :-D
 
Ostatnia edycja:
hejka...faceci są śmieszni...

mój mąż wczoraj był najlepszy....puściła mi się krew z nosa....jak on to zobaczył to tak się zestresował że ja musiałam go pocieszać hehehe nie wiedział kompletnie co ma zrobić....aa co będzie jak zacznę rodzić....chyba sama się spakuję i wsiądę do auta a jemu dam valium i zapnę pasami na tylnym siedzeniu samochodu:)
 
hejka...faceci są śmieszni...

mój mąż wczoraj był najlepszy....puściła mi się krew z nosa....jak on to zobaczył to tak się zestresował że ja musiałam go pocieszać hehehe nie wiedział kompletnie co ma zrobić....aa co będzie jak zacznę rodzić....chyba sama się spakuję i wsiądę do auta a jemu dam valium i zapnę pasami na tylnym siedzeniu samochodu:)

Dobre :-D Ja się śmieję ,ale mój niestety też taki panikarz :-D Chyba wolę aby był w pracy jak zacznę rodzić :-D On to by mnie najlepiej odstawił wcześniej do szpitala, bo już z góry krzyczy ,że nie trafi kluczykiem w stacyjkę i nie będzie w stanie prowadzić, strasznie zaczyna to przeżywać :-D
 
cześć dziewczynki:)
no ja chodzę ostatnio struta i nerwowa:(
mam nadzieje,że nie obraziłam nikogo;))))))
musiałam się "pożalić"i tyle;)
ogólnie to luz,brzuch i jego ciężar mocniej mi już doskwiera,Wam pewnie też:)
korzystamy dziś z ostatniego dnia ciepełka,bo od jutra do ok.10 lipca ponoć ma być brzydko:)
miłej środy:)
 
hejka...faceci są śmieszni...

mój mąż wczoraj był najlepszy....puściła mi się krew z nosa....jak on to zobaczył to tak się zestresował że ja musiałam go pocieszać hehehe nie wiedział kompletnie co ma zrobić....aa co będzie jak zacznę rodzić....chyba sama się spakuję i wsiądę do auta a jemu dam valium i zapnę pasami na tylnym siedzeniu samochodu:)

ale się uśmiałam :-D ale to prawda najlepiej jakby nas juz teraz odstawili mieliby z głowy ;-)

ja się w końcu dziś wyspałam po wczorajszym łażeniu w nocy i robieniu sobie kanapek ;-) ja tez ostatnio jestem nerwowa i ciagle mam doła a to że pokarmu nie będę miała bo te moje cycki wcale nie sa jedrne i nie wygladaja na przyszlej matki :-( a to czy dzidzia dobrze rośnie :-( ehhhh no nic własnie mi spodnie przyszły z allegro które zamówiłam :-)
 
nu...a ja znow przespalam 2 godz zamiast czytac..i teraz rozmemlana jestem. Wogole ostatnio nie mam energiii ani ochoty na nic,, poszlabym na spacer ale taki gorac,ze boje sie ze zaslabne, wczoraj juz blisko bylo zebym padla na podloge w sklepie, ehh..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry