Witajcie, wczoraj byłam chwilę nad wodą i było cudownie. Szkoda, że mój mąż pracuje do późna i nigdzie nie można wyjechać

Słoneczko dzisiaj, a od jutra ma padać, więc nie wiem co z ogniskiem u szwagierki (a tak się cieszyłam na jakieś atrakcje).
Co do psa, to ja polecam oglądać "Zaklinacza psów" na National Geographic. Czekam, aż będzie o psie, który siedzi na polu, tyłem do siatki, nikogo nie ma, a on szczeka...bo taką mam właśnie suczkę, a rozpieszczona trochę jest, bo znajda, a takie ratowane szczeniaki potem wyrastają na dominujące w stadzie.
Mnie lekarka jeszcze nic nie mówiła o położeniu dziecka, chociaż główkę ma niedaleko kanału rodnego, to może się obróci
