Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hello mamuśki.....u mnie piękna pogoda ale cóż tylko zza oknem mogę ją podziwiać....dzisiaj mi humorek dopisuje bo meble kuchenne niedługo przychodzą...jupiii nareszcie mężuś będzie pichcił![]()
aaa gardziolek nadal boli.....bllleeeee
czy Ilona24 to nasza kochana Mamuśka??
Witam wszystkie słonecznie i cieplutko,dziś wyprawa do kliniki obadac co i jak
Witajcie, wczoraj byłam chwilę nad wodą i było cudownie. Szkoda, że mój mąż pracuje do późna i nigdzie nie można wyjechaćSłoneczko dzisiaj, a od jutra ma padać, więc nie wiem co z ogniskiem u szwagierki (a tak się cieszyłam na jakieś atrakcje).
Witam się z rana. Widzę, że jeszcze pustki. Wczoraj myslałam, że wyjdę z siebieBabcia mojego męża została zabrana do szpitala. Dodam tylko, że kilka dni temu skończyła 95 lat i poza problemami z ciśnieniem na nic nie choruje. Genearlnie ma albo bardzo wyskokie cisnienie, albo bardzo niskie i nie daje się tego niczym wyregulować. Wczoraj zaczęła już teśćiowej majaczyć, miała tak niskie cisnienie, że nie dało się go zmierzyć i dlatego było wezwane pogotowie. Lekarz podjął decyzję, że do szpitala. Tam babcie trzymali na izbie przyjęć 3 GODZINY. Porobili jej badania i pani doktor stwierdziła, że babcia w sumie czuje się już lepiej, zaczęła kontaktować to może zabrać by ją do domu BEZ ŻADNYCH ZALECEŃ. Potraktowano ją tam jak osobę, której już się nie opłaca leczyć, a teściową jak niewdzięczną córkę, która chce wysłać matkę do szpitala, a sama pojechać na wczasy
A moja teściowa to jeszcze taki typ, że o nic się nie potrafi wykłócić. Dopiero podburzona przeze mnie i moje szwagierki postawiła się i babcia została w szpitalu. Myślałam, że wyjdę z siebie. Mój małż był na popołudnie w pracy i nie miałam z kim Tosi zostawić . Niech się cieszą, bo jak bym tam wpadła to by zobaczyli co znaczy wkur...ona ciężarna.
![]()
hello mamuśki.....u mnie piękna pogoda ale cóż tylko zza oknem mogę ją podziwiać....dzisiaj mi humorek dopisuje bo meble kuchenne niedługo przychodzą...jupiii nareszcie mężuś będzie pichcił![]()
aaa gardziolek nadal boli.....bllleeeee
