reklama

Październik 2011

chce bo się boje o dzieciaki...jednak jest tam ich dwójka...jedno wyjdzie to boję się że drugie za długo będzie siedzieć i się niedotleni...poprostu czułabym się bezpieczna jakbym miała cc....trudno wiem że bym ja pocierpiała...ale dzieciaki najważniejsze...

wiesz co z tego co czytalam o ciazach blizniaczych to w ponad 50% sa one rozwiazywane przez cc ale jesli dzieciaczki beda ulozone glowkowo to mozna rodzic drogami natury ale nie wiem jak to sie ma w praktyce. pamietam ze jak rodzilam Wiki to byla ze mna na sali mamusia blizniat i rodzila je normalnie....
ja akurat jestem raczej za tym aby rodzic jak najbardziej naturalnie i chyba nie naciskala bym na cc ale oczywiscie rozumiem twoje obawy wkoncu nie czekasz na jedno malenstwo tylko dwojke...
zycze powodzenia:tak:
 
reklama
ja wczoraj jednak też trochę poprałam ale to jest tylko kropla w morzu tyle tego jest,sama teraz niewiem po co bo maluchy tak szybko rosną że niektóre ciuszki to tylko na pare dni będą
 
ja już mam ogrom tych ciuszków... bo teściowa wpadła w wir zakupów ciuszkowych, ja jej delikatnie mówiłam już że jest sporo rozmiarów na 56, 62...że już starczy.. są to używane ciuszki, ja aby dokupię ze dwa nowe kompleciki i już.
 
ja dzisiaj też zabrałam się za pranie:tak: na razie piorą się białe ciuszki, a w kolejce czeka cała wanna kolorowych, nie wspomnę już o pościeli, kocykach, rożkach, baldachimach, pieluchach ale to już innym razem bo nie ma gdzie suszyć.
piorę w persilu sensitive (miałam zamiar w żelu persil sensitive ale nigdzie nie mogłam kupić). Piorę wszystko w proszku do białego bo wydaje mi sie że ma mniej chemii - mam racje? a pukam w Lenorze sensitive
 
Cześć dziewczyny,

zabieram się za obiad, robię placki z sosem grzybowym.. grzybki do mnie przywędrowały wczoraj :) mmm z lasu, ach ludzie sie jednak boją tych myszy :-D

byłam wczoraj na basenie, fajnie było, już się nie mogę doczekać następnego razu.. a jak mnie ciążyło w dół przy żabce hehe.. najlepiej się pływa na plecach :)

później was nadrobię ;)
 
Ja prałam wczoraj
i nawet wszystko wyprałam :-)
to była 3 tura =p
ale juz puki co wszystko wyprane =]

jeszcze przeprasować

dziś jest piątek, i kończy się 3 tydzień jak zaczeliśmy remont :happy:
ale ekipa jest taka boska albo albo taka do d...
że 3 tygodnie podwieszają sufit w jednym pokoju i "końca nie widać"

Na monitorze komputera zamontowałam suwaczek i oni tak czasem pytają ile zostało do porodu
i się smieją że zdążą ... tylko że mają ten pokój do wykończenia i jeszcze jeden którego nawet nie ruszyli =/

I mają z tym zdążyć do października, bo ja bym chciała mieć gotowe mieszkanko przed porodem =]
To chyba oczywiste =p

Oni tak ciągle śmiechem żartem ale to już denerwujące bo czasu coraz mniej =p
 
reklama
elifit, super że tak pływasz :)
misia, bo tacy robotnicy to są :/
żarty, jakieś zboczone zaczepki... ehh nie lubię przechodzić koło jakiejś budowy też, bo oni zamiast robić to tylko krzyczą żartują:eek:
a niekiedy takie żarty to ani śmieszne ani fajne....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry