reklama

Październik 2011

Zagladnelam jeszcze z wieczorka i naprawde zdumiewa mnie Wasza produkcja postow:) Nie ma szans zeby poodpisywac nawet, bo post gigant wyjdzie:)
Powiem Wam szczerze ze podziwiam kobiety ktore lacza nauke z macierzynstwem (zwlaszcza na tym poczatkowym etapie), szczegolnie jesli robia to tylko za pomoca meza (partnera), a z drugiej strony to swietna szkola zycia dla mlodego tatusia:)
W kazdym razie popieram opinie ze lepiej takie decyzje podejmowac juz po porodzie, bo czasem mamie ciezko zostawiac maluszka nawet na kilka goodzin, nawet z najbardziej zaufana osoba, a wtedy chyba nie warto dzialac wbrew sobie, bo latwo w jakas depreche popasc. W kazdym razie szereg kobiet daje sobie rade i na pewno warto sobie zaplanowac taka ewentualnosc ale liczyc sie tez z tym zeby edukacje ciut przesunac w czasie...

Kurcze Wy juz pranko robicie dla malucha, a ja nie dosc ze mam dopiero kilka ciuszkow, to do tej pory nie moge sie do konca zdecydowac, czy mlodego ulokowac u nas w sypialni czy w jego wlasnym pokoju (jest tam tez spory naroznik, wiec moglibysmy spokojnie z R spac przy dziecku).
No i ogolnie bedzie tam wiecej miejsca na lozeczko i do dyspozycji cala szafa dla malucha,a u nas musielibysmy kombinowac z przemeblowaniem sypialni i robieniem miejsca na ciuszki i inne niezbedne rzeczy zeby byly pod reka...
Ale chyba musze sie bardziej sprezyc z decyzjami i zakupami, bo nie dosc ze mi jeszcze tylko 6 tyg i 4 dni zostaly do cc, to lekarka mi sie kazala oszczedzac, a wiadomo ze z czasem bedzie jeszcze trudniej...

Lena, a Ty dostalas jakies broszury na temat zywienia przy cukrzycy? Bo jak chcesz to Ci linka podesle do mojej + zalecenia mojej dietetyczki (ile czego mozna jesc na dany posilek). Fakt ze ja mierze cukry po godzinie od posilku i jak nie sa wysokie to jeszcze moge dopic szklanke mleka albo zjesc owoca, a mimo wszystko cukier tak nie swiruje. A co do ketonow u mnie po spadku wagi babka wywnioskowala ze pewnie mam ich codziennie duzo, bo za malo jem, ale u mnie w dzien jest ok, tylko po nocnej przerwie zawsze wychodza, bo dlugi czas bez posilku, a ja nie lubie podjadac w nocy tym bardziej ze sie obawiam o zbyt wysoki cukier na czczo wtedy i tak koleczko sie zamyka:/ Ale najwazniejsze ze cukry jakos mi sie udaje doprowadzic do ladu, chociaz kazdy pomiar to stres:)
Aha troche mnie dziwi co ta Babka Ci powiedziala o wielkosci posilku... no bez przesady, tym co miesci sie w w dloni to moze kota nakarmisz, ale nie dorosla kobiete w ciazy... Wiadomo ze pewne rzeczy trzeba ograniczac, ale bynajmniej u mnie nie szkodza zupy, robie sobie salatke z 2 jaj + grzanka+ warzywa(salata, pomidor, papryka, lyzeczka majonezu) i tez po tym nie za wysokie cukry a mozna sie naprawde tym nasycic... Zasadniczo mozna bardzo duzo warzyw jesc bezkarnie, wiec ja na przyklad robie duszone mieso z sosem gestym od warzyw + odrobina brazowego ryzu, albo ziemniaczek albo kromka chleba i tez sie mozna najesc bezkarnie... Bynajmniej trzeba probowac jakos sie racjonalnie odzywiac, ale zdaje sobie sprawe ze dla wielu osob mimo wszystko taka dieta jest bardzo klopotliwa (czasochlonna) i trudna. Zwlaszcza jak sie ma rodzinke ktora moze jesc "normalnie" i nieraz kusi smakolykami:/


Dobra, zmykam do R sie integrowac, jutro zagladne:)
 
reklama
O pierwsza!

Oczywiście się obudziłam razem z małżem do pracy o 5 i nie usnę ni cholery.. ssie mnie jak nie wiem co a muszę być na czczo.. laboratorium otwierają od 7.30 aaarggh!! :wściekła/y:
 
Druga! he he
a ja wstalam chwilke po 6 dostalam wczoraj caly worek ciuszkow od kolezanki i chyba przez to spac nie moglam...wkoncu wstalam i wszystko przejrzalam;) kurcze jeszcze tyle tyg zostalo a ja juz sie nie moge doczekac kiedy zobacze moja kruszynke;)
 
Dzień dobry baby :-D

Czwarta ;-)

U mnie hitsa jak cholera kurna całe 13 stopni na termometrze, kuźwa spocić się można :dry:

elifit - znam ten ból więc teraz jak wiem, że mam mieć następnego dnia pobranie krwi zjadam kolację raptem o 22:00 ;-)
 
Witajcie, wczoraj miałam okropny dzień, ogólnie nocy nie przespałam do tego jeszcze miałam mały wypadek tzn. synus podjechał mi rowerem i przewróciłam sie, całe szcęscie ,ze nic mi sie nie stało ale miałam bliski kontakt twarzy z ziemią i mam zdarty nos, brodę i policzek. Wyglada to tak jakby mnie mąz pobił. A teraz akurat załatwiam sprawy urzedowe.
Dzisiaj znowu pochmurzone... kurcze chcemy przykryć dach i ciagle leje, prania porządnego tez nie moge zrobic bo czekam za pogody, a mówili ze sierpień będzie gorący...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry