reklama

Październik 2011

też coś takiego czytałam, dlatego zapakowałam do szpitala niedrapiki i taką cieniutką czapeczkę i pieluchę tetrową, żeby przesiąknęły zapachem i dzień przed wyjściem ze szpitala mój przywiezie to do tomu i da obwąchać kotu:)

ja też MIAŁAM psa ale niestety na krótko,
wzięliśmy go zanim jeszcze zaszłam w ciążę z Milenką,
był uratowany przed utopieniem, niestety za 2 m-ce
zaszłam w ciąże ... pies wyczuwał, tulił się do brzucha, super
też dawałam pieluchy ze szpitala żeby się przyzwyczaił do zapachu,
gdy przyjechałam ze szpitala Mąż wyprowadził psa z mieszkania
abym to ja z Dzieckiem weszła pierwsza przez próg, potem Mąż i na końcu pies ...
aby poczuł że dziecko jest ważniejsze niż on ...
na początku szczekał na mnie i małą ... warczał gdy zbliżałam się do łóżeczka,
odstawiałam stół i fotele bo się bałam że wskoczy do łóżeczka i coś się stanie ...
potem mu to przeszło ale do czasu aż Milena nie zaczęła raczkować,
potem chodzić w chodziku ... zaczął ją podgryzać w pięty, gonić,
zrobił się bardzo agresywny, gdy Męża w domu nie było
rzucał się na mnie z zębami ... zaczęłam się bać że zrobi nam krzywdę
i musieliśmy go oddać a pies był młody, 2 lata miał
i był taki przytulaśny że szok a potem zrobił się taki zazdrosny ...
od tego czasu nie chcę w domu psa i kota ...
chyba że w przyszłości gdy będę wiedziała że nie będę już miała małych dzieci ...
mama nadzieję że żadna z Was nie będzie musiała dokonać takiego wyboru
bo to jednak już był oprzywiązanie i ciężko było się rozstać ale cóż
miałam zrobić ??? dziecko ważniejsze
 
reklama
Witam się pierwszy raz pierwsza :-)
Nie śpię od 4 i tak się zastanawiam, bo to już kolejny raz się tak budzę, czy dzieć chce mnie nauczyć, że właśnie o tej porze trzeba będzie do Niego wstawać...???
 
monysia ja mam 4-letniego sznaucera miniaturowego, który niestety nie lubi dzieci :-( Nie wiem jak to bedzie po urodzeniu, moze potraktuje "jak swojego" i bedzie dobrze.. Zawsze mamy opcje, że pojdzie do moich rodzicow do domku bo z nimi tez jest bardzo przywiązana. Ale faktycznie odkąd jestem w ciąży wyczuwa coś, chodzi za mną, tuli się do brzucha. Bardzo bym chciała żeby z nami została bo jestem znią bardzo związana, może poszukam porad u jakiegoś psychologa od zwierząt, narazie pozostaje gdybanie. Przyjdzie młody to zobaczymy...
 
Ewa, Neki, Kasiadz dzięki wam za wypowiedzi.
biggrin.gif

Neki dzięki za link :P
Cytryna, prawdę mówiąc psinka nigdy nie miała styczności z małymi dziećmi.
kiedyś na wsi przyszła ciocia z 2 letnią dziewczynką, to pies był w domu a mała po podwórku latała.
ten pies ma taki charakter, musi wszystko obwąchać, polizać, niekiedy przemamlać :)

a najlepsze jest to że podobają jej się kółka od wózka.
Tricolor, właśnie ja dla psa jestem że tak się wyrażę "nikim".
Asionek, oby tak było, że oboje... i dziecko i pies się "dogadają" :)

Mi się wydaję, że to zależy od tego jak zwierzę było chowane przed przyjściem dziecka, bo jeśli robiło za "pępek świata" to może być potem kłopot :dry:
No trochę tak jest.
Pryzybela, ja na początku jak usłyszałam o tych kapturkach to też się śmiałam... ale teraz, na pewno z nich skorzystam :)
Jagmar, dla mnie matki które ćpały, w ogóle nie powinny mieć prawa do decydowania.
Monysia, wiadomo że szkoda psa oddawać, ale w takiej sytuacji bezpieczeństwo dziecka ważniejsze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry