też coś takiego czytałam, dlatego zapakowałam do szpitala niedrapiki i taką cieniutką czapeczkę i pieluchę tetrową, żeby przesiąknęły zapachem i dzień przed wyjściem ze szpitala mój przywiezie to do tomu i da obwąchać kotu![]()
ja też MIAŁAM psa ale niestety na krótko,
wzięliśmy go zanim jeszcze zaszłam w ciążę z Milenką,
był uratowany przed utopieniem, niestety za 2 m-ce
zaszłam w ciąże ... pies wyczuwał, tulił się do brzucha, super
też dawałam pieluchy ze szpitala żeby się przyzwyczaił do zapachu,
gdy przyjechałam ze szpitala Mąż wyprowadził psa z mieszkania
abym to ja z Dzieckiem weszła pierwsza przez próg, potem Mąż i na końcu pies ...
aby poczuł że dziecko jest ważniejsze niż on ...
na początku szczekał na mnie i małą ... warczał gdy zbliżałam się do łóżeczka,
odstawiałam stół i fotele bo się bałam że wskoczy do łóżeczka i coś się stanie ...
potem mu to przeszło ale do czasu aż Milena nie zaczęła raczkować,
potem chodzić w chodziku ... zaczął ją podgryzać w pięty, gonić,
zrobił się bardzo agresywny, gdy Męża w domu nie było
rzucał się na mnie z zębami ... zaczęłam się bać że zrobi nam krzywdę
i musieliśmy go oddać a pies był młody, 2 lata miał
i był taki przytulaśny że szok a potem zrobił się taki zazdrosny ...
od tego czasu nie chcę w domu psa i kota ...
chyba że w przyszłości gdy będę wiedziała że nie będę już miała małych dzieci ...
mama nadzieję że żadna z Was nie będzie musiała dokonać takiego wyboru
bo to jednak już był oprzywiązanie i ciężko było się rozstać ale cóż
miałam zrobić ??? dziecko ważniejsze


