reklama

Październik 2011

my już po szczepieniu. aj płaczu trochę było. na wieczór mała gorączka. Tak musiało go pobolewać jeszcze że nawet nie mogłam małego piersią nakarmić, więc dałam mu sztuczne i poszedł spać.

dzisiaj już spokój jest.
 
reklama
Cześć
Zgłaszam się po świętach zmęczona i głodna ;p. Pierwsze święta w które się nie najadłam smakołyków. W zeszłym roku też jeszcze karmiłam ale Zosia miała już 8 miesięcy więc mogłam sobie na więcej pozwolić. Chociaż aż tak źle nie jest. Codziennie jem mały kawałek makowca lub makiełki i Marysia z tego powodu nie cierpi. Trochę się męczyła po kapuście za to ja przy rybie wysiadłam bo smażona :( a ostatnio smażone mi nie służy.
Zrobiłam sobie świąteczną przerwę od internetu i telefonu. I teraz mam zaległości na forum i smsy z życzeniami świątecznymi a raczej noworocznymi dopiero przede mną ;p

Fajnie macie, że możecie do pracy wrócić. Ja jestem zatrudniona ale wracać tak na prawdę nie mam gdzie. Planuję w domu z dziećmi posiedzieć dopóki nie pójdą do przedszkola no chyba, że wcześniej opiekunkę się załatwi bo żłobek to mi się nie podoba szczególnie dla takiego maluszka co jeszcze nie chodzi. Rozumiem, że są mamy w takiej sytuacji, że nie maja wyboru i muszą do pracy wrócić i wtedy żłobek jest zbawieniem. Mam jednak nadzieję, że nas sytuacja życiowa do tego nie zmusi. Chociaż przyznam, że boję się siedzenia w domu z dziećmi bo fioła można po dłuższym czasie dostać, szczególnie jak dziecko jeszcze nie mówi i nie ma z kim pogadać, z kolei jak już mówi to zamęczyć potrafi nieustanną paplaniną. Jak skończę karmić to będę chciała wrócić do pracy na 2 dni w tygodniu, żeby mieć kontakt z ludźmi i nie wyjść z wprawy bo już 2 lata w domu siedzę i się obijam ;p.
 
no tak.. teraz to sobie nie wyobrazam ,ze moge zostawic maluszka i pojsc na 8godz do pracy, naprawde zostalabym w domu ale kredyty trzeba splacac i tak teraz juz nam jest ciezko placic rachunki i raty.. takie zycie :/

wrocilam wlasnie z kontroli w przychodni, maly przybral 220 w 2 tyg czy to za malo? dostalismy szczepionke do picia na rota wiec czekaja nas pewnie jakies brzuszkowe sensacje. poza tym moje dziecko ma bardzo sucha skore, tradzik niemowlecy, ciemieniuszke, z oka sie leje.. za pieknie to on nie wyglada ale dla mnie i tak jest kolejnym cudem swiata :-)

zlalo nas w drodze powrotnej, a taki zimny deszcz to kude masakra, idziesz i klniesz i droga do domu sie dluzy ogromnie...wiec teraz jestem zla i zziebnieta i czekam na malza zeby sie zajal dzieckiem , bo jak tego w saunie nie wygrzeje to sie moge rozchorowac, tfu tfu
 
Czesc dziewczyny :)

Ja strasznie przeziebiona, z nosa sie leje, glowa mi peka i nic mi sie nie chce. Na szczescie Ania w ciagu dnia jest bardzo spokojna, polozy sie ja w lozeczku, na macie, na kanapie i lezy zadowolona po pol godzinie sie jej nudzi i trzeba miejsce zmieniac. za to w nocy coraz gorzej, jeszcze niedawno przesypiala 3 godziny potem zmniejszylo sie do 2,5, potem do 2 a ostatnie 2 noce budzi sie co godzine. I podobnie jak u ciebie monika
nie jest glodna, czasem nawet cyca nie bierze, tylko budzi sie i nie potrafi zasnac :(

Probowalam odciagnac mleko znowu - wtedy kiedy mam mrowienie i sukces :) odciagnelam 120ml w 7 min (wczesniej udawalo mi sie 30 ml w 40 min :baffled:) tyle ze mala z butli nie chce jesc... zjadla 30 ml i w ryk, darla sie jakbysmy ja ze skory obdzierali... ale poprobuje jeszcze odciagac i dawac butle bo juz mi sie zamarzyla wizyta u fryzjera :)

monika teraz juz dzieci nie musza tak duzo przybierac jak na poczatku, trudno powiedziec czy za malo, bo to zalezy od jego wagi urodzeniowej. nie dali wam siatek centylowych? Jak napiszesz ile maly wazyl przy urodzeniu i ile wazy teraz i ktory to dokladnie tydzien to moge sprawdzic w swoich :)
 
Ostatnia edycja:
Ale nasz wątek główny zanika smiercią naturalną czy jak, normalnie nie ma co czytać do kawki, mało nas, chyba wszystkie się szykują na sylwestra:-D.
Asionku już ci się dziecię naprawiło, odrazu lepszy dzień jak się człowiek wyśpi.
jagmar ja w wigilie też głodna chodziłam, trochę tylko skubnełam karpia i kawałek makowca, a tak mi ślinka leciała na pierogo z kapustą i grzybami,ale sie nie odważyłam. Nawet miałam się was pytać co wy będziecie jeść w wigilie, szczególnie te na diecie, ale jakoś tak nie było kiedy, potem było już nieaktualne, bo wigilia za nami. Teraz przed nami sylwester i Nowy Rok. Trochę mi żal tego starego bo jakby nie patrzeć był dla nas szczególny, mi dał upragnioną córeczkę. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć,że jest. Np. jak wieszam pranie i mam w rękach różowe sukieneczki to się wzruszam.
Cytrynka współczuje przeziębienia, dobrze że mała grzeczna. Odpoczywaj, leż ile się da żeby organizm mógł zwalczyć choróbsko i wypoć się, może pomoże.
 
Ostatnia edycja:
hej
czy wasze maluchy też zaczęły podnosic się leżąc na pleckach,bo moja jak leży to podnosi się tak wysoko że czasami ma się wrażenie że zaraz usiądzie aż trzeba jej pilnowac
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry