reklama

Październik 2011

Anek30bb mój nawet jeszcze główki samodzielnie nie trzyma w stu procentach pewnie a gdzie tam podnoszenie :D

Moje dziecko znów ma jazdy :( łeee ratunku. Otóż mój aniołek od dwóch dni: nie śpi, nie je, tylko i wyłącznie na rączkach, kwęczy, płacze aż mnie nosi wrrrrrr!!! Toż to koszmar, zbyt wiele jak dla jednej pary rąk:no: Dziś znów aż musiałam na chwile wyjść z pokoju sie uspokoić, potem znów okropne wyrzuty sumienia :-( Ale za to tak mądrze na wszystko patrzy, szczególnie jak do niego sie mówi, nawet z lekkim przerażeniem :-D mam nadzieje, że stan chwilowy :)

Apropos sylwestra.... W domu czy podrzucacie komuś maleństwa :)?
 
reklama
mileczka my siedzimy w domu na sylwestra, ja sama jak do tej pory bylam tylko u lekarza, no i czasem maz Anie na spacer wezmie, a pozatym to my caly czas razem :) dzis probowalam jej butle dac z manym efektem, wiec na wyjscia to chyba sobie poczekam jeszcze ;)

monika my sie na rota nie szczepilismy wiec nie pomoge :(
 
My też se nigdzie nie wybieramy... Oczywiście teściowie by chętnie młodego przygarnęli, butle je chętnie, ale on wydaje mi sie jeszcze taki malutki i "nie pewny :-) Więc w tym roku sylwester z Dwójką :-D
 
my już po szczepieniu. aj płaczu trochę było. na wieczór mała gorączka. Tak musiało go pobolewać jeszcze że nawet nie mogłam małego piersią nakarmić, więc dałam mu sztuczne i poszedł spać.

dzisiaj już spokój jest.

dobrze , ze juz po :)

wrocilam wlasnie z kontroli w przychodni, maly przybral 220 w 2 tyg czy to za malo? dostalismy szczepionke do picia na rota wiec czekaja nas pewnie jakies brzuszkowe sensacje. poza tym moje dziecko ma bardzo sucha skore, tradzik niemowlecy, ciemieniuszke, z oka sie leje.. za pieknie to on nie wyglada ale dla mnie i tak jest kolejnym cudem swiata :-)

nie wiem ja to sie pytalam czy moja za duzo nie przybiera :) z tego co widze to ciagle ma ok 210g na tyg. wiecej ... pediatra mowila , ze to ok 4 miesiaca sie zmieni na mniej
a u ciebie skoro lekarz nic nie mowil to znaczy , ze jest ok !! ile wazy teraz twoja kluska ?? :)
a dzieci nawet z jakimis alergiami i innymi zawsze sa najpiekniejsze !

u nas nic nigdy nie bylo , na szczescie ominely nas takie atrakcje , za to kurka cos mu sie porobilo na tyleczku pod jaderkami , takie chropowate ma okropnie i zaczerwienione , nie wiem czy to odpazone czy co ??
narazie zadne kremy nie pomagaja :(

Czesc dziewczyny :)

Ja strasznie przeziebiona, z nosa sie leje, glowa mi peka i nic mi sie nie chce. Na szczescie Ania w ciagu dnia jest bardzo spokojna, polozy sie ja w lozeczku, na macie, na kanapie i lezy zadowolona po pol godzinie sie jej nudzi i trzeba miejsce zmieniac. za to w nocy coraz gorzej, jeszcze niedawno przesypiala 3 godziny potem zmniejszylo sie do 2,5, potem do 2 a ostatnie 2 noce budzi sie co godzine. I podobnie jak u ciebie monika
nie jest glodna, czasem nawet cyca nie bierze, tylko budzi sie i nie potrafi zasnac :(

Probowalam odciagnac mleko znowu - wtedy kiedy mam mrowienie i sukces :) odciagnelam 120ml w 7 min (wczesniej udawalo mi sie 30 ml w 40 min :baffled:) tyle ze mala z butli nie chce jesc... zjadla 30 ml i w ryk, darla sie jakbysmy ja ze skory obdzierali... ale poprobuje jeszcze odciagac i dawac butle bo juz mi sie zamarzyla wizyta u fryzjera :)

zdrowka duzo !!
widze sporo dzieci jakies problemy ze spaniem ma , albo sie budza czesciej .. moj tez ostatnio to nawet co 1h sie budzil :szok: na szczescie ostatia noc byla ok i oby zostalo tak juz :)
a maz probowal dawac ?? czasami lepiej jak mleko z butli daje ktos inny jak mama podobno ...

Ale nasz wątek główny zanika smiercią naturalną czy jak, normalnie nie ma co czytać do kawki, mało nas, chyba wszystkie się szykują na sylwestra:-D.
Asionku już ci się dziecię naprawiło, odrazu lepszy dzień jak się człowiek wyśpi.
.

no coraz mniej nas ... szkoda troche mam nadzieje , ze jednak nie padnie nam calkiem ten watek !!
oj tak tym bardziej jak czlowiek juz sie przyzyczail do spania dluzszego i nagle ciach hehe

hej
czy wasze maluchy też zaczęły podnosic się leżąc na pleckach,bo moja jak leży to podnosi się tak wysoko że czasami ma się wrażenie że zaraz usiądzie aż trzeba jej pilnowac

Malutka pisala ostatnio :)
u nas maly na plecach sie nie podnosi za to na brzuchu tak wysoko sie podciaga i lapki do gory podnosi w tym samym czasie :)
 
Kurde głupio by było gdyby wątek wygasł. Już się przyzwyczaiłam do pisania i czytania chociaż czasem zdarza mi się kilkudniowa przerwa.
My sylwestra też w domu spędzamy ale ja jakoś nie narzekam bo sylwester jest dla mnie naciągany i ludzie wywieraja presję, że trzeba gdzieś iść bo głupio siedzieć w domu.
Marysia też ostatnio bardziej wymagająca się zrobiła. Częściej je i marudzi przy jedzeniu. Zaraz idę z laktatorem popracować bo mam wrażenie, że pokarmu mam malutko i ona się irytuje, bo słabo leci.
Wczoraj ściągnęłam całe 15 ml podziwiam te z Was, które potrafią ściągnąć więcej i nakarmić tym dziecko.
 
Cześć Kobitki !!!

Kurka nie wyrabiam dzisiaj, do 18 sobie wszystko porobiłam bo w Sylwka mamy gości
a od 19 Paula tak wyje że w szoku jestem,
Rafał w pracy a teściowa tylko łazi i zrzędzi bo co te dziecko tak płacze
realmad2.gif

no qurwa tłuke ją może ... i jeszcze i ona mnie denerwuje ...
dobrze że dzieciaki już wcześniej pokąpane były i łóżka o tak wczesnej porze posłałam
p.gif



ja już choinkę dzisiaj rozebrałam i wystawiłąm na balkon
bo sypie się już jak cholera, jak ją rozebrałam to prawie sam badyl został
a na podłodze leśne runo :baffled:
 
Anek30bb mój nawet jeszcze główki samodzielnie nie trzyma w stu procentach pewnie a gdzie tam podnoszenie :D

Moje dziecko znów ma jazdy :( łeee ratunku. Otóż mój aniołek od dwóch dni: nie śpi, nie je, tylko i wyłącznie na rączkach, kwęczy, płacze aż mnie nosi wrrrrrr!!! Toż to koszmar, zbyt wiele jak dla jednej pary rąk:no: Dziś znów aż musiałam na chwile wyjść z pokoju sie uspokoić, potem znów okropne wyrzuty sumienia :-( Ale za to tak mądrze na wszystko patrzy, szczególnie jak do niego sie mówi, nawet z lekkim przerażeniem :-D mam nadzieje, że stan chwilowy :)

Apropos sylwestra.... W domu czy podrzucacie komuś maleństwa :)?

oby mu przeszlo !! co do wyrzutow sumienia to wszedzie pisza i mowia , ze jak nerw to lepiej wyjsc ochlonac i podejsc do malucha z nowymi silami niz isc w nerwach i przenosic to na dziecko
takze glowa do gory :) u nas jak kolki byly tez nieraz musialam na chwile wyjsc , bo mnie nosilo juz :( i tez wyrzuty sumienia okropne :(

co do sywlka ja siedze sama z malym .. maz w pracy :/ i sobie dzisiaj przypomnialam , ze przeciez w sylwka mamy rocznice slubu ... nic moze za rok sie uda cos wykombinowac ?? :)

Kurde głupio by było gdyby wątek wygasł. Już się przyzwyczaiłam do pisania i czytania chociaż czasem zdarza mi się kilkudniowa przerwa.
My sylwestra też w domu spędzamy ale ja jakoś nie narzekam bo sylwester jest dla mnie naciągany i ludzie wywieraja presję, że trzeba gdzieś iść bo głupio siedzieć w domu.
Wczoraj ściągnęłam całe 15 ml podziwiam te z Was, które potrafią ściągnąć więcej i nakarmić tym dziecko.

no mam nadzieje , ze jeszcze popiszemy tutaj :)
racja co do presji w sylwka .. tez jakas czuje caly czas nie wiem czemu :-D w koncu w domu tez jest fajnie ;-)

tez podziwiam z odciaganiem , u mnie to chyba nawet 15 ml nie bylo :-D:-D a samo wylecialo 60ml bez problemu ...

Cześć Kobitki !!!



ja już choinkę dzisiaj rozebrałam i wystawiłąm na balkon
bo sypie się już jak cholera, jak ją rozebrałam to prawie sam badyl został
a na podłodze leśne runo :baffled:

hehe moja jeszcze dobrze sie trzyma :)

a kiedy sie rozbiera choinke ?? ja mam pierwszy raz i nie wiem za bardzo do kiedy ja trzymac :-D bo chyba nie do oporu hehe
 
U nas choinka sztuczna więc czeka do kolędy, powinna być zaraz po nowym roku:-)
My sylwka też w domu ale u nas to już rytuał :-D:-D

Fakt, coraz mniej nas tutaj, już wcześniej o tym pisałam, a Pysia , Rudson i Tricolor to się już w ogóle gdzieś zabunkrowały :-D
 
reklama
U nas dziś miły poranek, popołudnie straszne. Mały nie mógl kupy zrobic, widac ze bolal go brzuch. W koncu skorzystalam z termofora i wtedy dopiero sie uspokoił. Ale dni takich jak dziś mam dość, noszenie, lkolysanie, spiewanie, zabawianie własciwie non stop (nie mowie o bolu brzucha ofkors).
W ciagu standardowego dnia mam moze godzine dla siebie. Gdybym miala samochod jezdzilabym chyba z małym ciagle, bo wtedy zazwyczaj spi i jest spokojny. Jak tylko jestesmy w domu nie ma wlasciwie chwili nawet, zeby zebrac mysli. Nie lubie tego :no:

Co do powrotu do pracy, wrocilabym najchetniej od razu po macierzynskim, ale mimo iz prawo powrotu mam, to moj pracodawca to taki burak, ze juz zlikwidowal moje stanowisko, zeby zaproponowac mi w razie czego jakies inne 'super rozwijajace'. Nienawidzi kobiet w ciazy i zadna po macierzynskim do tej firmy nie wrocila. Dlatego nie wiem co dalej, bede na pewno szukac czegos nowego, ale najlepsze byloby pol etatu, a takich ofert pracy jest minimalna ilosc:baffled: Ogolnie siedzenie w domu mi nie sluzy, wariuje powoli i na dluzsza mete sobie tego nie wyobrazam. Bede w razie czego molestowac dziadkow i moze wezmiemy opiekunke chociaz na pol etatu. Żłobek to ostateczność. Jesli oczywiscie sytuacja kasowa pozwoli.

A na sylwestra Kuba idzie do dziadkow a ja ide w tango:-) pewnie mnie beda wynosic z tego sylwka taka mam potrzebe resetu :-p

aaa i u nas podnoszenia sie z plecków niet, narazie głowe trzymamy ladnie w pionie, ale nie z pozycji na brzuchu (tu jeszcze srednio wychodzi, szczegolnie ze Kuba nie lubi tej pozycji), tylko jak nosze go pionowo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry