reklama

Październik 2011

charakterek sie Mareczkowi odezwał:)
żarty żartami,ale faktycznie dziwne....

moja też je jak chce i kiedy chce...jak kupsko wywali to od razu chce jeść:)
a dziś śpi mi od 11.30!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zaraz 6h minie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czemu w nocy tak nie śpi???????://////////////
 
reklama
A może być takie dla dzieci??? bo ja takie tylko mam

Aaaa! moja mała wreszcie zaczęła się bawić grzechotkami!! do tej pory waliła tylko w te wiszące a teraz jak jej do rączek włożę to ją obraca, miętosi i oczywiście ciągnie do paszczy...
Może być tylko weź odpowiednią dawkę dla dorosłych ;-)
Hej
Dziękuję wszystkim za życzenia i również życzę wszystkiego najlepszego Nowym Roku

My na sylwestra w końcu wyszliśmy do znajomych, zdecydowaliśmy się na to w ostatniej chwili. Starszą zostawiliśmy u dziadków a młodsza pojechała z nami. Przespała całą imprezę i żadne hałasy i petardy jej nie obudziły. Kochane dziecko. Fajnie było ale nadal nie doszłam po tym do siebie bo się nie wyspałam i w dodatku spaliśmy u teściów na niewygodnej kanapie w czwórkę w pokoju. Zosia się co chwilę budziła i szukała młodszej siostry.

Przechodzę jakiś kryzys mleczny. Od kilku dni mała przy piersi marudzi. Zawsze myślałam, że to jakaś fanaberia. Podawałam jej smoka i mała sobie cyckała ale przerwy pomiędzy karmieniami się skróciły. Wczoraj nakarmiłam ją przed myciem i jak zwykle było marudzenie więc dostała smoka. Po kąpieli mała domagała się piersi więc zaczęłam ją karmić a tu płacz i histeria. Okazało się, ze nie mam czym jej nakarmić. Smoczek jej nie pasował. Mąż ją dopiero uspokoił a ja jej dałam wodę z glukozą i wytrąbiła 90 ml. Dopiero potem zasnęła na 40 minut. Pokarm trochę naszedł ale bez szału. Dzisiaj znowu jest marudzenie po karmieniu. Mam nadzieję, że to przejściowe. Pracuję z laktatorem ale narazie udało mi się ściągnąć 5ml ;(.



Moja nie lubi usypiania na rękach i noszenia woli sama zasypiać ale jak ją do łóżeczka odłożę to wierci się przez pół godziny w naszym łóżku mimo tego, że jej nie przytulam zasypia natychmiast.


Lena ja też jakoś przygnębiona się czuję. Nic mi się nie chce i najchętniej poleżałabym sobie i poleniuchowała. Tymczasem trzeba dom i dzieci ogarnąć. Do tego podła i szara pogoda robi swoje, cały dzień jest szaro i brudno. Mam nadzieję, że wraz z wiosną nastrój mi się poprawi. Poza tym zaczynam się czuć jak w klatce. M cały dzień w pracy a ja chciałabym sobie z domu wyjść i po sklepach pochodzić i ciuchy sobie po przymierzać a z niespełna dwuletnim dzieckiem jest to niemożliwe. Tym bardziej, że musiałabym pociągiem jechać (buhahaha) albo koczować cały dzień u teściów.
Lanie dostaniesz za tego esa!!! :-D:-D
Cześć dziewczynki :)

Wszystkiego najwspanialszego dla Was w Nowym Roku!
Przyszłam sie pożalić troche...Syn nieznośny, Sylwester zakończony o 22 spankiem i na dodatek kończy sie chyba moja przygoda z laktacją :-(:-( Od dwóch dni mały NIE TKNIE cycka... szok... nie wiem sama dlaczego tak nagle... Nie zmieniałam diety ani nic :( Próbowałam podsunąć swoje mleczko w butelce ale od razu wyczuł i wypluł :( Walczyłam, graam twardą i mówiłam, że jak zgłodnieje to chwyci cyca. Ale po 8 godz. nawet nie chwycił... Przecież nie bede dziecka głodzić :(Już nie wiem co sie dzieje. Chyba niedługo czas na moje wymarzone fryty i piwo:zawstydzona/y:

a z depresją poporodową nie ma żartów... Jak pracowałam na porodówce to przeciwnej zmianie laska z okna skoczyła :( Przerypane... Lepiej za wczasu szukać pomocy.

A ile pokarmu udało Ci się odciągnąć? Bo często dzieci tak mają jak się już nie najadają...


A ja właśnie wróciłam z małym od lekarza, byliśmy na kontroli, odnośnie pleśniawek i kupek... Otóż pleśniawki niby giną ale mały po tej nystatynie źle się czuje, miałam nadzieję ,że jak inny lekarz to i może coś innego przepisze ale :no: No i poprzedni lekarz kazał podawać przy tej nystatynie Lakcid i stwierdził ,że i z kupkami powinno być lepiej ale jak to nic nie da to przyjść to coś przepisze, a ta tym czasem nic nie dała, kazała brzuch masować i myśli ,że po tym zaraz kupa pójdzie :wściekła/y: Poszliśmy na marne, tyle tylko ,że utwierdziła mnie w moim przekonaniu ,że małemu jednak idą zęby :wściekła/y: Czuć je bardzo wyraźnie pod dziąsłami... A na kupki sama sobie kupiłam Lactulosum bez jej łaski, kiedyś podawałam to starszemu i działało, mam nadzieję ,że i teraz zadziała...:tak:
 
Ostatnia edycja:
hej dziewuszki :-) Mileczko ja tez mialam okres kiedy mala focha miala na cyca - wiercila sie i wypluwala i tez poddalam sie chwilowo i dalam mm... Myslalam to co ty - ze juz wkrotce czeka mnie moje pifko czy papierosek.. Ale postanowilam sie nie poddac, odciagalam troche laktatorem az mi sie produkcja wzmogla i mala jakims cudem od nowa je tylko moje.. :sorry: Sprobuj powalczyc kilka dni, noz widelec ci sie uda?
 
Dziewczyny z dolami i lekami... wklejam linka o depresji poporodowej z testem (mi go w wersji angielskiej pielegniarka srodowiskowa robila - tu kazdemu daja kwestionariusz):
Depresja poporodowa - kompendium wiedzy
wystepuje duzo czesciej niz by sie wydawalo i nie chodzi tu o takie zwykle "doly" bo takie kazdy ma. Nie warto czekac czy sie samo rozwiaze... znam osoby ktore nadal cierpialy na depresje w 2 lata po urodzeniu dzecka zanim otrzymaly pomoc, nie zawsze "przechodzi samo"...
jewcia leki sa bardzo czesto zwiazane ze stanami depresyjnymi, czasem moga byc glownym objawem depresji.
Wiec prosze poczytajcie, porozmawiajcie z kims i moze latwiej bedzie zdecydowac czy to przejsciowy kryzys czy depresja poporodowa czy tez jeszcze cos innego.

Cytrynka link chętnie poczytam, ale ja myślę, że te moje obawy wynikają z tego że w ostatnie dwa lata dużo osób w mojej rodzinie i znajomych nagle zgineły, w tym moja mama. Ogólnie to ja teraz jestem szczęśliwa, aby nie zapeszyć, mam swoją upragnioną córeczkę, z mężem się układa, wiadomo wiele by się jeszcze chciało, ale trzeba się cieszyć z tego co jest. Tylko jak se pomyśle ,że mogłoby się coś stać mojej rodzinie to bym tego nie przeżya, takie moje obawy, chociaż kiedyś był czas kiedy myślałam ze mam depresje.
Cześć dziewczynki :)

Wszystkiego najwspanialszego dla Was w Nowym Roku!
Przyszłam sie pożalić troche...Syn nieznośny, Sylwester zakończony o 22 spankiem i na dodatek kończy sie chyba moja przygoda z laktacją :-(:-( Od dwóch dni mały NIE TKNIE cycka... szok... nie wiem sama dlaczego tak nagle... Nie zmieniałam diety ani nic :( Próbowałam podsunąć swoje mleczko w butelce ale od razu wyczuł i wypluł :( Walczyłam, graam twardą i mówiłam, że jak zgłodnieje to chwyci cyca. Ale po 8 godz. nawet nie chwycił... Przecież nie bede dziecka głodzić :(Już nie wiem co sie dzieje. Chyba niedługo czas na moje wymarzone fryty i piwo:zawstydzona/y:

mileczka ja takie nagłe odstawienie cycka miałam ze starszym synem, z dnia na dzień, ja mu rano cyca, a on wykręca się i w ryk. Tylko że on miał już 7 miesięcy,więc to mi nawet pasowało, a tu takie maleństwo, no szok, ale całe szczęście, że toleruje butle, więc nie jest najgorzej, ale może jeszcze się namyśli.

No i chciałam Wam napisać że Majka po 9 dniach przerwy zrobiła dziś kupkę wreszcie, bez zadnych wspomagaczy i nawet sie przytym nie męczyła. Jeden tylko kawałek plastelinowaty, a reszta o konsstencji i kolorze musztardy. A jeszcze jak to fajnie było, stoję z nią na rękach i mówie do starszego syna,że chciałabym żeby już w końcu zrobiła kupkę, a ona dosłownie po tych słowach walneła w pieluchę, to się nazywa grzeczna córcia:-D.
 
Hejka kobietki, ciezko nadognic za wami na forum :-)
Co do karmienia moj synulek rowniez szarpie mi cycka niemilosiernie cieszac sie przy tym :) Bol niesamowity ale coz jeden jego usmiech - zaciskam zeby i trudno wytrzymuje :) Pokarmu mam straasznie duzo wiec czasem odcigam do zlwu bo nie mam co z nim juz robic normalnie. Chlop mi rosnie jak dab wazy juz 6700 dla mnie duzo. A jak tam wasze pociechy?
Co tam jeszcze.. Doła ja rowniez lapie ale to przez to ze moj pracodawca rozwizuje dzialanosc:( Takze do konvca marca macierzynski i dupa na zasilek ;( Maz mnie pociesza ze tynku ze scian nie bedziemy zjadac ale kurde nie chce zgnic w domu a z praca u nas w miescie kiepsko :(
O i tyle u mnie.:crazy:
 
Hejka kobietki, ciezko nadognic za wami na forum :-)
Co do karmienia moj synulek rowniez szarpie mi cycka niemilosiernie cieszac sie przy tym :) Bol niesamowity ale coz jeden jego usmiech - zaciskam zeby i trudno wytrzymuje :) Pokarmu mam straasznie duzo wiec czasem odcigam do zlwu bo nie mam co z nim juz robic normalnie. Chlop mi rosnie jak dab wazy juz 6700 dla mnie duzo. A jak tam wasze pociechy?
Co tam jeszcze.. Doła ja rowniez lapie ale to przez to ze moj pracodawca rozwizuje dzialanosc:( Takze do konvca marca macierzynski i dupa na zasilek ;( Maz mnie pociesza ze tynku ze scian nie bedziemy zjadac ale kurde nie chce zgnic w domu a z praca u nas w miescie kiepsko :(
O i tyle u mnie.:crazy:

Kingolinka ja też zostałam bez pracy. Fakt nie było to nic nadzwyczajnego bo praca ciężka w sklepie mięsnym, ale zżyłam się z koleżanką z pracy i dobrze nam sie razem pracowało, ale właściciel sklepów Majerowicz(może znacie, bo miał sklepy w całej Polsce)ogłosił upadłość i po macierzyńskim zasiłek, a potem jak Maja podrośnie to zobaczymy co Bóg da. Kingolinka nie ma się co dołować, może się uda znaleść coś lepszego.
 
reklama
Mam nadzieje ze u wszystkich kryzysy przejda czy te zwiazane z dolami czy te z partnerami :)

Ja tez mam, ale mysle ze glownie ze zmeczenia - wczoraj Ania miala pobudki o 23,2,3,4,5,6.30 i 8 ja przysypialam od 2 na 20min pomeiedzy jej pobudkami... i jak tu sie potem z zycia cieszyc? :zawstydzona/y:

oj tak zeby sobie poszly wszystkie dolki !!

wow ja po takiej nocy to chyba bym padla na zbity pysk :-D
oby dzisiaj bylo lepiej !! bede trzymac &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :))

Mi też strasznie wlosy zaczęły wyłazić, są wszędzie!! jak się czeszę to szczotke kudłów zawsze wydre, najbardziej mnie wkurza jak znajduje je w łapkach małej albo w jej buzi, bo ssie te piąchy jak oszalała.
!

mnie tez to wkurza :wściekła/y::angry:

Dziewczyny mi lekarz kazał pić wapno na wypadające włosy podczas karmienia, miało to też zapobiec psuciu się zębów.. Tylko ma to być zwykłe ,najzwyklejsze wapno...

ja pije wpano i to bardzo mocne na recepte od dnia porodu , gin mi od razu dal :) i co ?? go.... nic nie pomaga , do tego biore tez witaminy od gina caly czas ... wlosy sa wszedzie :wściekła/y:
mam nadzieje , ze wam pomoze u mnie nic nie daje
chyba poprostu to co w ciazy tak ladnie sie trzymalo teraz musi wypasc i nic sie na to nie poradzi :-D

Hej
Dziękuję wszystkim za życzenia i również życzę wszystkiego najlepszego Nowym Roku


Przechodzę jakiś kryzys mleczny. Od kilku dni mała przy piersi marudzi. Zawsze myślałam, że to jakaś fanaberia. Podawałam jej smoka i mała sobie cyckała ale przerwy pomiędzy karmieniami się skróciły. Wczoraj nakarmiłam ją przed myciem i jak zwykle było marudzenie więc dostała smoka. Po kąpieli mała domagała się piersi więc zaczęłam ją karmić a tu płacz i histeria. Okazało się, ze nie mam czym jej nakarmić. Smoczek jej nie pasował. Mąż ją dopiero uspokoił a ja jej dałam wodę z glukozą i wytrąbiła 90 ml. Dopiero potem zasnęła na 40 minut. Pokarm trochę naszedł ale bez szału. Dzisiaj znowu jest marudzenie po karmieniu. Mam nadzieję, że to przejściowe. Pracuję z laktatorem ale narazie udało mi się ściągnąć 5ml ;(.


podobno w 3 miesiacu taki kryzys ma byc ... unormuje sie glowa do gory :)

Cześć dziewczynki :)

Wszystkiego najwspanialszego dla Was w Nowym Roku!
Przyszłam sie pożalić troche...Syn nieznośny, Sylwester zakończony o 22 spankiem i na dodatek kończy sie chyba moja przygoda z laktacją :-(:-( Od dwóch dni mały NIE TKNIE cycka... szok... nie wiem sama dlaczego tak nagle... Nie zmieniałam diety ani nic :( Próbowałam podsunąć swoje mleczko w butelce ale od razu wyczuł i wypluł :( Walczyłam, graam twardą i mówiłam, że jak zgłodnieje to chwyci cyca. Ale po 8 godz. nawet nie chwycił... Przecież nie bede dziecka głodzić :(Już nie wiem co sie dzieje. Chyba niedługo czas na moje wymarzone fryty i piwo:zawstydzona/y:

a z depresją poporodową nie ma żartów... Jak pracowałam na porodówce to przeciwnej zmianie laska z okna skoczyła :( Przerypane... Lepiej za wczasu szukać pomocy.

kurcze dziwne z ta piersia ... jak juz dziewczyny pisaly nie poddawaj sie moze to chwilowy kryzys ?? bedzie dobrze :)
wsumie uswiadomilas mi , ze czas kupic MM zeby stalo w razie co
bo jakby taka akcja u nas byla w niedziele czy po 20 , to kaplica :szok: bo u nas wzystko zamkniete !!

Wszystkiego dobrego na ten 2012 :-D

kurcze niby fajnie ale już jakoś doła łapię, że trzeba się będzie za niedługo do roboty pofatygować :confused2: jak ten czas leci

a kiedy musisz wracac ?? i co z mala ?? :)

No i chciałam Wam napisać że Majka po 9 dniach przerwy zrobiła dziś kupkę wreszcie, bez zadnych wspomagaczy i nawet sie przytym nie męczyła. Jeden tylko kawałek plastelinowaty, a reszta o konsstencji i kolorze musztardy. A jeszcze jak to fajnie było, stoję z nią na rękach i mówie do starszego syna,że chciałabym żeby już w końcu zrobiła kupkę, a ona dosłownie po tych słowach walneła w pieluchę, to się nazywa grzeczna córcia:-D.

super , ze kupka poszla :) hehe nigdy nie sadzilam , ze sie z kup bede cieszyc :-D

Hejka kobietki, ciezko nadognic za wami na forum :-)
Co do karmienia moj synulek rowniez szarpie mi cycka niemilosiernie cieszac sie przy tym :) Bol niesamowity ale coz jeden jego usmiech - zaciskam zeby i trudno wytrzymuje :) Pokarmu mam straasznie duzo wiec czasem odcigam do zlwu bo nie mam co z nim juz robic normalnie. Chlop mi rosnie jak dab wazy juz 6700 dla mnie duzo. A jak tam wasze pociechy?
Co tam jeszcze.. Doła ja rowniez lapie ale to przez to ze moj pracodawca rozwizuje dzialanosc:( Takze do konvca marca macierzynski i dupa na zasilek ;( Maz mnie pociesza ze tynku ze scian nie bedziemy zjadac ale kurde nie chce zgnic w domu a z praca u nas w miescie kiepsko :(
O i tyle u mnie.:crazy:

ladnie wazy :) mi kilka tyg. temu mial 6050 wiec teraz pewnie ma z 6500g , bo tyje ok 220g tyg. :)
ehh niefajnie z ta praca :/ trzeba byc dobrej mysli , ze cos sie jednak znajdzie fajnego i lepszego nawet ! :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry