reklama

Październik 2011

Mariolcia- wiem że szkoda i wogóle ja nie rozumiem dlaczego zaraz karmienie butlą ma oznaczać złą matkę :angry: co za nagonka do cholerki to co te kobiety co adoptowały dzieci czy tez z różnych powodów nie karmią maja się iść powiesić kurcze jak maluch nie chce ssac bedziesz musiała laktatorem ile sie da ja tak robie prawie codziennie ściągam i butla bo jak mała ma dobry dzień to pojje z cyca a jak ma focha musze ściagać jak długo tak dam radę nie mam pojęcia, ja sama po cc pokarm miałam w 10 dobie dopiero co niejedna laska by sie poddała a ja z laktatorem siedziałam dzień i noc no i cos tam wypracowałam poki co karmie i mm narazie nie podaje wogóle ale niedługo się produkcja tez skończy bo sama widze ze właśnie na llaktatorze sie długo nie pojedzie nie ma to jak dziecko samo ssie i jak przyjdzie taki moment to podam mm a napewno nie bede sie zażynać z tego powodu!!!! A wiec Mariolcia głowa do góry :tak: ja jestem dzieckiem karmionym tylko i wyłącznie butla i na odporność nie narzekam choruje moze raz do roku na jakis katarek mały jeszcze sama nigdy sie nie przeziembiłam zazwyczaj małż przyniesie cos do domu :-p

i tak jestes dzielna !! ja jakbym miala odciagac i dawac z butli to bym sie poddala i dawala MM ...
i racja , ze za duza nagonka na cyca jest :wściekła/y:
tutaj za to malo kto cyca daje i jak mowie , ze karmie piersia to wielkie oczy i gratulacje jakbym nie wiem co robila hehe , to samo lekarze zawsze chwala
na liscie do kliniki mialam nawet napisane , ze jak karmic butla zamierzam zabrac co potrzeba , tutaj podejscie na luzie i mniejszy stres jak cos nie wyjdzie :)


hello

udało mi się na moment wyrwac i zajrzeć...

my nadal mamy kolki i sab simplex je hamuje ale nie redukuje całkiem... ale już sa rzadsze niż kiedys i mniej intensywne.



ja z mężem w miare dogadana- gorzej z teściowa kłopotów ciąg dalszy ale tego to już raczej nic nei zmieni... nie moge przetrwaic jej i tego jak sie wchrzania i dziwie sie że dopiero niedawno to dostrzegłam jak ona manpuluje moim mężem...;/ więcej nie pisze bo to wątek publ, wiec nigdy nic nie wiadomo :P

moja mama miała kiedyś synka, w wieku 3 m-cy zachorował właśnie deli8katny kaszel, a pod wieczór tego samego dnia zmarł- galopujące zapalenie płuc... naprawdę trzeba uważać i pilnować...

oby kolki porzeszly juz calkiem &&&&&&&&&&
ehh te tesciowe ... dobrze , ze moja dalekooo :)

biedny maly :( napewno twojej mamie musialo byc bardzo ciezko :(((

Dziewczyny mnie to się wydaje ,że co u niektórych właśnie kryzys trzeciego miesiąca był, dzieci Wam wisiały na cyckach i teraz się produkcja zwiększyła, a zaś u niektórych z Was może właśnie się kryzys zaczął i dlatego maluchy się denerwują i tego cyca nie chcą... Ja już to przerabiałam 2 razy, myślę ,że za kilka dni to się uspokoi i znowu będzie dobrze :tak:

tez mi sie tak wydaje z tym kryzysem ...
i jednak zabki ?? moze twoj przetrze szlaki dla reszty maluchow i bedzie pierwszy ?? :))

Dziewczyny mam nadzieje ze dzieciaczki zaczna znowu normalnie jesc i ze laktacja na nowo sie ureguluje. Ja przynajmniej tego problemu nie mam bo mloda to typowy cycoholik ;)

Maz pozbieral szlo z ogrodu, zajelo mu to 2 godziny, jak tylko wiatr sie uspokoil to zaczelo lac... no wiec siedzimy w domciu. I jeszcze mama do mnie zadzwonila - moja babcia bardzo zle sie czuje, od niedzieli nic nie jadla, nie chce isc do szpitala. Mama jutro do niej jedzie, a jak cos to ja nawet nie bede mogla poleciec do Pl bo mala jeszcze paszportu nie ma...

moj tez chckocholik , ale jak poczytalam to sie przerazilam troche i jutro kupie chyba MM i podam zeby zobaczyc czy wogole zje to i niech stoi w razie co :)
oby z babcia bylo dobrze !! moja dopiero co ze szptala wyszla ...

a co to za smsa ja nic takiego nie dostałam :eek:

tez nie dostalam .... :)

Asionek, no był zamknięty ale po moim poście zaraz ktoś otworzył :-D

a no widzisz ciekawe tylko kto zamknal ?? :/

nie ktoś ino jo :-p


hehe no mod czuwa :)

mala marudna tak ze idzie zwariowac. spi moze 3 h dziennie, ale za to nocki coraz fajniejsze. od 23 do 5, od 5 do 9 i od 9 do 11 :-)

a od 9 do 11 to spi bez przerwy , czy wstaje pobawi sie i spi ??
bo moj wstaje ok 8.30 , bawi sie chwile i dalej w kimono idzie :)
 
reklama
Hello,
My po szczepieniu,Boże jak płakał strasznie ten mój mały bączek.Dostał DiTePer,Hip,Polio i rota virusy.A teraz buja się i śpi już 4 godzinę,do tego tak sie podrapał na nosie,że aż krew leciała.Następne za 2 miesiące.
No i tej mojej pani doktor nic nie umnknie,zauważyła,że Gabryś układa głowę w prawą stronę,a z lewej robi sie przykurcz i mamy ćwiczyć lewą stronę i pilnować aby nie trzymał główki tylko na prawo.

Włosy zafarbowane ufff zadążyłam przed Leszkiem,ale potem się przyznałam.Faktycznie ktoś sobie nie złe jaja zrobił,bo na opakowaniu był kolor jasny słoneczny blond,a wyszło ***** wie co:eek:.Włosy mi się nie spaliły,nie wypadły przez noc,są troche suche,ale to nic bo mają tendencję do przetłuszczania się.
 
Lenka okropne to jest jak maluch tak placze :( biedny nosio ucaluj go odemnie :))
moj tez na lewo nie chcial za bardzo glowki przekrecac jak pani dr go sprawdzala i kazala stymulowac bardziej go w tamta strone
kilka dni bardziej sie zajelam zabawa po lewej i juz kreci normalnie w kazda :)
co innego z raczkami , bo lewa to jego ulubiona , a o prawej czasami zapomina , cwicze z nim moze przejdzie ? chyba , ze jak maz bedzie leworeczny :)

odzywiaj duzo i bedzie ok :)
 
Dzień dobry śpioszki :-)

Lena - my dziś szczepimy jestem ciekawa ile mój klops już waży :tak:, moja też miała taki moment, że się w jedną stronę przekręcała to tak jak Asionek trzeba było bardziej tą stronę po stymulować a czasem w śnie przekładałam jej główkę na drugą stronę :tak:
 
czeszko!

U mnie dupiato... Problemy z kamieniem do tego stopnia, ze młody nawet w nocy cyca nie chciał. Wrzask taki przy każdej próbie, że zmarłego by obudził...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No i montowanie butli w środku nocy... Pokarm chyba zanika bo wcześniej odciągałam z cyca po dwóch godzinach 140 ml, teraz już tylko 60 :-( Robie co mogę, pobudzam laktacje ale 'co zrobisz jak nic nie zrobisz...?'. Jak to u nos gorole gadają :"A idź pan w uj z takom robotom!":-D
Na dodatek sie z moim pokłóciłam się nie odzywamy...:dry:

Więc nastroje fatalne a morale niziutkie. Oby u Was było lepiej :)!

Mariolciaaa mój nawet moje mleko w butli wyczuł.... :( Oby u Was wszystko dobrze poszło!

Kasiadz super pomysł z tymi zdjęciami! Też musze pomyśleć :)

Miłka trzymam kciuki za szczepienie! Oby szybko i bezboleśnie!
 
Ostatnia edycja:
mileczka - próbuj co jakiś czas z cycem może mu się odwidzi a jak nie to nie ma co męczyć siebie i dzieciaka tylko flaszkę dawać i tyle :tak: bo chyba się nawzajem nakręcacie Ty się wkurzasz, że on nie cyca a on się złości bo Ty jesteś nerwowa ;-) i tak można całe dnie :-p

a z chłopem się odzywaj;-) ja tam nie potrafię zdzierżyć i nawet jak mnie wku rwi to zawsze ze sobą gadamy
 
Hello,
My po szczepieniu,Boże jak płakał strasznie ten mój mały bączek.Dostał DiTePer,Hip,Polio i rota virusy.A teraz buja się i śpi już 4 godzinę,do tego tak sie podrapał na nosie,że aż krew leciała.Następne za 2 miesiące.
No i tej mojej pani doktor nic nie umnknie,zauważyła,że Gabryś układa głowę w prawą stronę,a z lewej robi sie przykurcz i mamy ćwiczyć lewą stronę i pilnować aby nie trzymał główki tylko na prawo.

Włosy zafarbowane ufff zadążyłam przed Leszkiem,ale potem się przyznałam.Faktycznie ktoś sobie nie złe jaja zrobił,bo na opakowaniu był kolor jasny słoneczny blond,a wyszło ***** wie co:eek:.Włosy mi się nie spaliły,nie wypadły przez noc,są troche suche,ale to nic bo mają tendencję do przetłuszczania się.
biedny malutki!!!!!!!!!!!!!!
ja nienawidzę szczepień....wiem ze są potrzebne,ale tak ich nie cierpie ze hej...my mamy dopieor pod koniec stycznia...

A włosy odzyją,kładź dużo odżywki,maseczek jakichs regenerujących i bedzie git:)
co innego z raczkami , bo lewa to jego ulubiona , a o prawej czasami zapomina , cwicze z nim moze przejdzie ? chyba , ze jak maz bedzie leworeczny :)

odzywiaj duzo i bedzie ok :)

zawsze podziwiałam leworęczne osoby....nie mogę sobie wyobrazić pisania/robienia czegokolwiek lewą ręką.....
Dzień dobry śpioszki :-)

Lena - my dziś szczepimy jestem ciekawa ile mój klops już waży :tak:, moja też miała taki moment, że się w jedną stronę przekręcała to tak jak Asionek trzeba było bardziej tą stronę po stymulować a czasem w śnie przekładałam jej główkę na drugą stronę :tak:

Moja starsza tez tak miała,że kładła sie "po prawej stonie",a mała lubi różnie-nieraz całą noc prześpi m na jednym boku,innej nocy na drugim...ze starszą pracowaliśmy:)
czeszko!

U mnie dupiato... Problemy z kamieniem do tego stopnia, ze młody nawet w nocy cyca nie chciał. Wrzask taki przy każdej próbie, że zmarłego by obudził...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No i montowanie butli w środku nocy... Pokarm chyba zanika bo wcześniej odciągałam z cyca po dwóch godzinach 140 ml, teraz już tylko 60 :-( Robie co mogę, pobudzam laktacje ale 'co zrobisz jak nic nie zrobisz...?'. Jak to u nos gorole gadają :"A idź pan w uj z takom robotom!":-D
Na dodatek sie z moim pokłóciłam się nie odzywamy...:dry:

Więc nastroje fatalne a morale niziutkie. Oby u Was było lepiej :)!

Mariolciaaa mój nawet moje mleko w butli wyczuł.... :( Oby u Was wszystko dobrze poszło!

Kasiadz super pomysł z tymi zdjęciami! Też musze pomyśleć :)

Miłka trzymam kciuki za szczepienie! Oby szybko i bezboleśnie!

mileczka,współczuje....ale wiesz,ja jestem zdania ze to przez Twoje nerwy mleczko mniej leci....
moja wczoraj po kąpelnianym darciu papy miała protest cyckowy,az sie zanosiła!
dopiero odciągnęłam do butli,m.jej dał to wyduldała jednym haustem 120ml mego mleczka...
ale mama była "be"z niewiadomych przyczyn....

strasznie długo odciagacie to mleko...mnie zajmuje (ja ściągam ręcznie)ok.10-15min i mam ze 120ml...
ja bym ocipiała siedząc dwie godziny z laktatorem...

no i kurde jeszcze z m.sie nie odzywacie...obyscie sie szybko pogodzili!!!!!!!!!!!!!!!!
 
czeszko!

U mnie dupiato... Problemy z kamieniem do tego stopnia, ze młody nawet w nocy cyca nie chciał. Wrzask taki przy każdej próbie, że zmarłego by obudził...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No i montowanie butli w środku nocy... Pokarm chyba zanika bo wcześniej odciągałam z cyca po dwóch godzinach 140 ml, teraz już tylko 60 :-( Robie co mogę, pobudzam laktacje ale 'co zrobisz jak nic nie zrobisz...?'. Jak to u nos gorole gadają :"A idź pan w uj z takom robotom!":-D
Na dodatek sie z moim pokłóciłam się nie odzywamy...:dry:

Więc nastroje fatalne a morale niziutkie. Oby u Was było lepiej :)!

Mariolciaaa mój nawet moje mleko w butli wyczuł.... :( Oby u Was wszystko dobrze poszło!

Kasiadz super pomysł z tymi zdjęciami! Też musze pomyśleć :)

Miłka trzymam kciuki za szczepienie! Oby szybko i bezboleśnie!

Ile czasu zawsze zajęło Ci odciąganie pokarmu? Bo teraz strasznie mało go odciągnęłaś i to w tak długim czasie:szok: Niemożliwe raczej abyś w tak krótkim czasie miała już zanik pokarmu :no: Ja nie dawałam cyca od wigilii, ściągam zawsze wieczorem i to też nie codziennie i nie całe ,a w max 15 minut ściągnę jeszcze 150-160ml gdzie powinno już prawie tego pokarmu nie być, może Wy faktycznie macie kryzys, a ,że mało leci to mały się wścieka :dry: Hmmm...a z butelki jadał Ci wcześniej? Mój od urodzenia jest przyzwyczajony do butli, więc jak u nas takie rzeczy się działy jak właśnie teraz u Ciebie to mały mój pokarm z butli wyciągał chętnie ale też się wtedy musiałam nieźle napracować z laktatorem :tak: Trzymam &&&& aby małemu się w końcu poprawiło i przeprosił się cycem:-D:tak:


Hejka środowo!

U nas wczoraj małemu coś się w główce poprzestawiało:dry: Ok 20:00 dostał 120ml mm zasnął na max 10min. Płakał, dałam mu wody, myślę sobie może pić mu się chce, złapał łapczywie kilka łyków i w ryk bo się skapnął ,że to nie mleko, zatem zrobiłam mu jeszcze 60ml ,wypił w momencie jakby cały dzień nic nie jadł, w końcu zaczęłam go usypiać, a on ani myśli, smoka co chwila wypluwał i szukał mojego cycka :szok: Co ja mu smoczka to on w krzyk! Myślę sobie spróbuję mu cyca podstawić, zobaczymy co będzie, sądziłam ,że będzie krzyk bo chwile wcześniej zdążyłam odciągnąć pokarm, a on jak się rzucił na tego cyca:szok: Gdyby miał zęby to by mi chyba odgryzł :-D Ciumkał sobie chyba z 15minut, po czym wszystko zwymiotował... I dobrze bo wczoraj jadłam same niedozwolone rzeczy :sorry2::zawstydzona/y: i chyba by mnie sumienie zeżarło... W końcu koło 23:00 zasnął, ok północy dałam mu przez sen 120ml mm i spał do 5:30, podczas flachy znowu zasnął... O 8:00 dałam mu przez sen znowu 120ml i jeszcze śpi :-D
Zastanawiam się czy wczoraj to był taki jednorazowy wybryk czy może moje dziecko ma zamiar wrócić do cyca:confused: Dziś zjem tylko to co mi wolno podczas cycowania i zobaczymy wieczorem, tylko najlepsze jest to ,że to moje dziecko samo się od piersi odstawiło :baffled:
 
reklama
Malutka,ja jak starsza odstawiłam od piersi to ósmej doby nie wycisnęłam ani kropli!!!!!!!!!!!!!!!:tak::tak::tak::tak:
A ja codziennie wyciągam i zastanawiam się kiedy w końcu zaniknie :wściekła/y: Jak jednego wieczora wcale nie odciągnę do na drugi dzień mi sam leci:wściekła/y:

Sama już nie wiem, czy wrócić do karmienia chociaż raz na dzień czy iść do gina po tabletki na zasuszenie pokarmu :sorry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry