reklama

Październik 2011

kasiadz uwielbiam takie kupy, Jeremi wczoraj osral sie caly zaraz po kapieli w swierze ciuszki, tylko jemu idzie zawsze w gore, po pachy
Kingolinka trzymam kciuki zeby bylo wszystko ok

co do wprowadzania to mi stary lekarz pediatra przy Jasku i jego przebojach brzuszkowych zalecil marchewke, mowil ze przy problemach mozna wczesniej wprowadzic bo podobno dobrze wplywa na rozwoj jelitek

u nas -13°, siedzimy w chalupie 3 dzien i sie nudzimy, chyba zadzwonie po kogos zeby nas odwiedzil
 
reklama
kasiadz uwielbiam takie kupy, Jeremi wczoraj osral sie caly zaraz po kapieli w swierze ciuszki, tylko jemu idzie zawsze w gore, po pachy
Kingolinka trzymam kciuki zeby bylo wszystko ok

co do wprowadzania to mi stary lekarz pediatra przy Jasku i jego przebojach brzuszkowych zalecil marchewke, mowil ze przy problemach mozna wczesniej wprowadzic bo podobno dobrze wplywa na rozwoj jelitek

u nas -13°, siedzimy w chalupie 3 dzien i sie nudzimy, chyba zadzwonie po kogos zeby nas odwiedzil

też słyszałam o marechwce wlasnie tylko nie wiem czy sama przez sokowirówkę czy kupić? myslisz że mogę już Oli podać?
 
Marti ekspertem nie jestem, ale wydaje mi sie ze lyzeczka na poczatek nie zaszkodzi, zreszta cale to wprowadzanie to obserwacja dziecka czy nic sie nie dzieje po nowym produkcie, jednemu zaszkodzi zwykly kartofel a inny moze papaje, ananasy itd.
ja wtedy z Jaskiem tez bylam cos krotko przed skonczeniem 4 miesiecy
moja mama mi zaczela podawac soki z marchwi i jablka po skonczeniu 2 miesiaca bo kiedys bylo tak zalecone, wiec chyba to nie jest jakies zlo
ale oczywiscie decyzja nalezy do ciebie
 
Dzień dobry :-)

u nas - 19 :-)

Kingolinka - jakie macie mieć sondowanie?

Marti - na jelita dobrze robi marchew gotowana :tak: możesz ugotować ( bez dodatku soli i cukru ) dokładnie rozgnieść i podać 1 łyżeczkę :tak: bo na początku nowego daje się właśnie przez kilka dni po 1 łyżeczce żeby organizm się przyzwyczaił ( a nie od razu pół słoika bo dzieciak zje a potem tragedia brzuszkowa)
 
a ja sie witam pijąc kawkę:) Mała usnęła to mam chwile na małe co nieco:)

mówicie że z tymi kolkami nie bedzie rewolucji jak zaczniemy po 4 m-cy wprowadzać? kurcze może faktycznie...

U nas też na minusie chyba ze 100 wiec siedzimy w domq i grzejemy dupke:) wczoraj pranie zrobiłam x2 i mamy wilgotno w domu że aż sie woda na oknach skrapla, musze mieszkanie wietrzyc żeby nam zznowu wilgoć nie weszła;/



taaaaaak, nauka przy dziecku to niełatwa sprawa, ale jak mus to mus. Godzine sie ucze ja, potem mąż i na zmiane sie małą zajmujemy i tyle:P a inne sprawy odchodzą w kąt. W najgorszym momencie miałam 2 kosze miske i wiaderko prania, koty po calym domu, byłam głodna, obiad z przed 3 dni a Emilka zabawiana grającymi zabawkami, bo z czegoś musiałam zrezygnowacv wiec odpuściłam roboty domowe. Ale jakos dałam rade. Jeszcze jedna letnia sesja, obrona i mam szkołe z głowy. Wtedy zaczynam szukać pracy poważnie. Bo na moją śmieszną infolinie nie wracam na pewno. Ale na pocieszenie dostałam informacje że jesli zajde w ciąze w ciągu wychowawczego normalnie przynosze l4 i spowrotem dostaje kase itd. A że w tym roku macierzyński dodatkowy to 4 tygodnie i mam jeszcze zaległy urlop wypoczynkowy to do konca kwietnia jestem na swoich prawach i dostane ostatnią wypłate w maju, a potem wychowawczy do lat 3:)
 
hejo hej

u nas też -20, aż nie chciało mi się wyjść spod kołdry.

sivi witaj spowrotem :)


kur mać, szlak mnie trafia jak czytam takie coś. W wielkopolskim jakaś matka porzuciła w piwnicy noworodka :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Przecież można oddać do okna życia, co ci ludzie mają we łbach?? :((
 
Ostatnia edycja:
elifit
ludzie którzy tak robią to na pewno mają pustkę...niektórzy nawet nie wiedzą co to okno życia...
swoją drogą ostatnio w Legnicy odnotowali pierwszy raz ktoś w oknie zycia pozostawił dziecko. Łzy mam w oczach na samą myśl! Niektorzy marzą o dziecku a inni porzucają...
 
reklama
a ja sie witam pijąc kawkę:) Mała usnęła to mam chwile na małe co nieco:)

mówicie że z tymi kolkami nie bedzie rewolucji jak zaczniemy po 4 m-cy wprowadzać? kurcze może faktycznie...

U nas też na minusie chyba ze 100 wiec siedzimy w domq i grzejemy dupke:) wczoraj pranie zrobiłam x2 i mamy wilgotno w domu że aż sie woda na oknach skrapla, musze mieszkanie wietrzyc żeby nam zznowu wilgoć nie weszła;/



taaaaaak, nauka przy dziecku to niełatwa sprawa, ale jak mus to mus. Godzine sie ucze ja, potem mąż i na zmiane sie małą zajmujemy i tyle:P a inne sprawy odchodzą w kąt. W najgorszym momencie miałam 2 kosze miske i wiaderko prania, koty po calym domu, byłam głodna, obiad z przed 3 dni a Emilka zabawiana grającymi zabawkami, bo z czegoś musiałam zrezygnowacv wiec odpuściłam roboty domowe. Ale jakos dałam rade. Jeszcze jedna letnia sesja, obrona i mam szkołe z głowy. Wtedy zaczynam szukać pracy poważnie. Bo na moją śmieszną infolinie nie wracam na pewno. Ale na pocieszenie dostałam informacje że jesli zajde w ciąze w ciągu wychowawczego normalnie przynosze l4 i spowrotem dostaje kase itd. A że w tym roku macierzyński dodatkowy to 4 tygodnie i mam jeszcze zaległy urlop wypoczynkowy to do konca kwietnia jestem na swoich prawach i dostane ostatnią wypłate w maju, a potem wychowawczy do lat 3:)
ewcia a jak z tym wychowawczym jest? Bo ja sie srednio znam, zus placi, jak wniosek zlozysz? Ile jest placone?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry