reklama

Październik 2011

dziewczyny przestrzegam przed zbyt wczesnych rozszerzaniem. Ja dałam wcześnie ok; 3 mies 1 tyg; jabłuszko i nasz zatkało, kupy nie było 7 dni a potem zaparcie. Nie ma co ryzykować, poczekajcie aż skończy 4 mies albo ew soczki :tak:
 
reklama
dziewczyny wiecie co moja Ola jak np siedzi na leżaku ładnie sie bawi i np w drugim pokoju jest marcin i chrząknie albo zakasła to ona podskakuje albo gwałtownie rece sie do niej wyciagnie też podskakuje i gdzies mi sie obiło że to nie bardzo takie zachowanie :confused:
 
Ivi

nooooooo faktycznie szaleje na tv bo mam aż 14 kanałów :P haha a zwykle mialam aż 4 :P i kwiatki dostają za to w d*pe. A tak serio to albo je przelałam albo nie wiem co...
ale żeby kaktus?...;/


ja z wprowadzaniem poczekam bo my ciagle koleczki miewamy wiec boje sie co będzie przy wprowadzaniu z kupami. Jednak po coś wprowadzili te granice 4 czy 6 m-cy...
 
Hej Wam laski.
Czekam właśnie na męża więc pisze. Ogólnie czytam Was na bieżąco ale nie mam weny pisać :-( Nie wiem co się ze mną dzieje:-(

Marti - kochana mój też taki strachliwy, nawet jak za szybko się do niego odwrócę to ten już podskakuję, pytałam się kumpeli czy to norma i mówi że jej córa też tak miała więc wydaję mi się że wszystko jest w porządku.
 
Cześć wam!
Nie było mnie tu wieki...kompletnie się odzwyczaiłam od bb.
Widze że temat wprowadzania jedzonka. Tutaj karmi się mlekiem do 6 miesiąca, nawet jak dziecko jest na butelce, a potem prawie wszystko na raz, bez stopniowania. Ja jednak wole starą szkołe...po 4 miesiącu i powolutku.
 
Ewa, sivi a tu szkol ile dzieci :-D jedni od 6 miesiaca, inni od 4-go.. Pediatra powiedziala ze matka powinna sama zdecydowac, ale teoretycznie 4 miesiac powoli owocki, mi wspomniala o sliwkach i gruszkach, bo mala kupek nie robi z aczesto i nadal kolkowo zagazowana, wiec pocieszyla mnie ze z wprowadzaniem jedzonek to sie ustabilizuja i kolki, wiec ewcia, moze nie ma co czekac dluzej niz 4 miesiac? sprobowac warto, jak sie nie polepszy, to zawsze mozesz przestac podawac :tak:
 
witam i ja:)
a nasza Antośka zrobiła tak kupe że w pampersie prawie nic nie było, a całe nogi i spodenki osrajtene:szok: a że ją akurat trzymałam to i mi się oberwało, cała bluzka i nawet stanik :-D...
a co do jedzonka to my czekamy do 4 miesiąca a potem będę wprowadzała stałe posiłki zgodnie z zaleceniami z książki którą posiadam;-)
Ewa witaj na bb:-) właśnie ostatnio pisałam że nie wiem jak te uczące mamy dają sobie radę, bo ja mam ostatnio trochę nauki i rady nie daję - za nauką oczywiście;-)
 
reklama
Witam się poranną wypitą już kawą. Jest tak cholernie zimno -20 ze nie chciało nam sie nawet z lozka wychodzić także Szymkowski podzielił moje zdanie ze najlepiej jeszcze pod kołderką:-)
My za rowny tydzien bedziemy juz po sondowaniu... Ehh juz mi sie po nocach to sni :-(:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry