reklama

Październik 2011

reklama
Prawie 4 lata:) Przyjechalam "na chwile", ale spotkalam tu swoja Druga Polowke i wyglada na to, ze to zostane. Choc przyznam szczerze, ze niegdy nie przypuszczalam, ze moge mieszkac w innym kraju, mowic w innym jezyku (jezykach) niz ojczysty, a teraz wogole nie zwracam na to uwagi..
Bylam w zeszla zime we Francji, Nicea a pozniej tydzien na Korsyce. Pieknie bylo! Doznalismy szkoku, gdy u nas bylo -20 mrozu a we Francji/KOrsyce +15 :)
A jak Twoja historia z Francja?
 
poznałam mojego m i on już pracował we fr,po pół roku znajomości zaszłam w ciaze,potem ślub cywilny,kiedy córka miała 10m wzieliśmy kościelny.po pół roku wyjechałam wraz z córeczką do niego do fr.czyli siedzę już 1,5 roku u Zabojadów,jezyka nie umiałam,nigdy nie przypuszczałam,że będę się go uczyć itd.
sama sie uczę,nie jest źle,głowę do języków mam,wiec szybko się uczę,ale łatwo nie jest.........sama wiesz pewnie:)
na razie tu zostajemy,bo jakoś perpektyw nie ma dla nas w PL,a tu życie jest tańsze w stosunku do zarobków.stać Cię na więcej....do Polszy tylko na wakacje,aczkolwiek marzy mi się dom w Pl :)......pomażyć można....
 
Moj stwierdzil,ze jak bedziemy na emeryturze to sie przeprowadzimy do POlski :) chcialabym to widziec :) u mnie tak samo , raz w roku na wakacje do Polski, nie ma urlopow na czestsze wizyty. Mi nawet finski wszedzl do glowy, do szwedzkiego sie nie przykladam (nie zalezy mi),ale ubaw mam po pachy , gdy widze jak moj probuje mowic po polsku! :)
masz racje Lilou, nie jest latwo, mam wrazenie ze do konca zyca napewno zosatnie mi pewne rozdarcie pomiedzy dwoma krajami..
 
wiesz Ty masz lepiej bo masz chłopa/męza Fina,wiec szybciej sie uczysz języka....mój to poczciwy Polaczek :P

na razie spadam,bo muszę moją Gwiazdę budzić do żłoba...bo jeszcze śpi...
później zajrze ...
 
Hej dziewczyny ;)
U mnie dzien sie zaczął juz o 3
Małemu odbiło naprawde , w swoim łóżeczku nie chciał leżeć a u mnie rzucał sie jak szalony
Zapowiada sie długi ciężki dzień, bo na oczy nie widze ;( Na szczęscie czuje sie bardzo dobrze tzn żadnych objawów ciążowych :-)
A Wy jak sie czujecie kochane ????????
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej

Ja dziś nie wytrzymałam i pojechałam do szpitala na betę...
Wilczy apetyt nie odpuszcza, mam już chyba 5kg+...
Niestety infekcja wróciła :wściekła/y:...co prawda dużo słabsza ale już się cieszyłam że jest dobrze i lekarzowi nie kazałam przepisywać innych leków.
W czwartek jestem z nim umówiona w szpitalu na USG więc może faktycznie przepisze mi pumafucin.

o matko :szok: wychodzi na to ze tylko mnie nic nie boli ???????????????? Moze ja w ciąży nie jestem !!!!!!!!!!!!!!:szok::szok:

Mnie też nic nie boli ( oprócz oczywiście dolegliwości infekcyjnych) :tak:

dziewczyny Garbriela jest w szpitalu ciągle krwawi bardzo dlatego ją zostawili na ginekologii, mam nadzieje ze szybko ustanie krwawienie i bedzie juz dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gabi jestesmy z Tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gabi trzymaj się kochana
 
Hej kochane! Widzę, że u Was ciężki poranek! Ale będzie lepiej i tego się trzymajmy! Śpijcie kiedy możecie!

U mnie dziś nieźle. @ wciąż brak, tempka 37,4 - oby tak dalej!
 
reklama
Witajcie...ja już w pracy...jestem strasznie śpiąca...w nocy budziłam się co 3 godziny na siusiu...też mam wysoką tempkę - 37,4...
Brzuszek czasem jeszcze pobolewa...czasem coś zakłuje...poza tym na razie ok...
Pije kefirek...:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry