reklama

Październik 2011

Pysia, dziecko nie doznalo zadnego uszczerbku na szczescie, a R czul ze ciut ciezko idzie, ale pomyslal pewnie ze sie pies w koldre zaplatal:tak: A nasza cora to naprawde sporadycznie do nas przychodzi i to najczesciej zeby jej swiatlo w lazience zapalic jak chce siusiu, albo zeby dac wody... I zawsze nas budzila (no dobra,mamusie zawsze:), a jak chciala zostac to miedzy nas sie kladla,a wczoraj to naprawde jakims cichaczem przyszla, bo ja zazwyczaj sie budze jak ja slysze, a tym razem nic a nic nie slyszalam:no:

A z tymi lekarzami, to u nas dopiero jest sie ciezko dostac, wiec znam ten bol:baffled: A jak juz to nie ma za bardzo wyboru i sie czlowiek cieszy gdziekolwiek sie dostanie, bo mamy taki deficyt lekarzy, ze katastrofa, wiec naprawde chodzimy, jak juz sie zyc nie da... Dobrze ze chociaz z dzieciecym nie ma problemu, ale to nawet dopiero niedawno odkrylismy..
W kazdym razie wspolczuje, bo mnie niedawno tez tak zwykla wirusowka rozlozyla, ze sie tragicznie czulam, a leczenie praktycznie domowymi sposobami tylko....
 
reklama
Wiesz, co ja mialam podobnie i bez paracetamolu nie dalabym rady, bo z poczatku bole glowy mnie wykanczaly a jeszcze corka w domu chora tez byla, wiec musialam jakos funkcjonowac... No a na paskudny kaszel tez sie musialam skusic na syrop, ktory ostatecznie mozna w ciazy brac i nie bralam go czesto, a mialam wyrzuty sumienia, ze moze to byc niedobre dla maluszka, przy czym bez tego to nie wiem jak bym dala rade... Bo juz czasem nie wiem czy gorszy jest ten lek czy kaszel duszacy i tak silny ze sie malo pluc nie wypluje...
Zreszta tak sie pocieszam ze przy wielu lekach tak na wszelki wypadek pisza ze nie polecany w ciazy, bo ktora przyszla mama pozwolila by sobie na testowanie lekow zeby sprawdzic czy faktycznie szkodzi czy nie?

Aaaa jesli chodzi o to czy lepsze tabletki czy syrop, to mi sie wydaje ze syrop chyba jednak szybciej zadziala?
Ale to tylko tak mi sie wydaje....
 
Ostatnia edycja:
Witam się, dopiero się zarejestrowałam, chociaż podczytuje Was regularnie.
Obecnie jestem w 15 tygodniu, brzuszek rośnie jak na drożdżach, a ja zacyznam czuć się coraz lepiej.
Termin mam na 26 października.

Ja jakieś 10 dni przed terminem planowanej @ miałam bardzo uciążliwą migrenę, z dźwięko i światłowstrętem. Coś okropnego. Smarowałam wtedy skronie Amolem i pomagało. Nie wiem czy można go używać w ciąży, ale w sumie nie dociera on do krwi.

Pozdrawiam!
 
Wiesz, mi bylo bardzo zle przez jakis tydzien, ale po syropie jednak czulam ze mniej mnie dusi kaszel i sie latwiej odkrztusza... ale tez mi sie zdarzylo wymiotowac przez to...
W kazdym razie nie za bardo sie znam na lekach zeby cos sensownego poradzic, ale na pewno warto duzo pic, zeby to gardlo nawilzac i nie lezec na plasko (ja nawet nie moglam spac z mezem w sypialni, bo ulge mi tylko przynosilo spanie na sofie, gdzie mialam dobrze podparte plecy...)
I moze popros kogos zeby Ci delikatnie plecy oklepywal, tak jak sie to dzieciom robi, tez sie wtedy lepiej odkrztusza...
Ale na pewno jak tylko dasz rade to idz do lekarza, bo jednak trzeba osluchac, bo czasem to sie bez ciezszych lekow nie obejdzie niestety...

Ja Ci powiem, ze tez sie czulam "umierajaco", obrzydliwosci mi sie odkrztuszaly, nawet z krwia niekiedy, a jednak osluchowo bylo ok i i tak mi nic nie przepisali, wiec musialam te kilka dni dogorywac, a potem jeszcze z kaszlem walczyc, a bylo jeszcze zimno i nie moglam zbyt mieszkania wietrzyc; po prostu katastrofa, po ktorej jednak nie zostal slad jak minely 2 tygodnie... - marne pocieszenie ale jednak jakos trzeba przezyc ten czas:tak:

Gizmowa witaj!:)
Napisz cos wiecej o sobie i Twoim Maluszku. To Twoja pierwsza dzidzia?

Ja tez czytalam ze amol dobrze wplywa na bol glowy i nawet u nas o dziwo jest dostepny, ale ja to teraz jestem czula na zapachy i chyba bym nie dala rady zniesc tego ziolowego smrodku;) Przed ciaza mialam hopla na punkcie latte z tassimo, a teraz nawet ekspresu nie uruchamiam zeby sie nie draznic:)....
Fakt ze nie jest ten wstret juz tak silny jak wczesniej, ale mimo wszystko przeszkadza....
 
Ostatnia edycja:
pryzybela- ale się uśmiałam jak czytałam o twoim mężu nie dziwię sie z jednej strony bym go udusiła a z drugiej bym padla ze śmiechu dobrze że mała wyszła z tego cało bez żadnego guza ;-)

Gizmowa- witamy w naszym gronie :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Marti, jakby sie mlodej cos stalo, to na pewno bym sie wsciekla na chlopa, chociaz trudno byloby go za cokolwiek winic:tak:
Dobrze ze Kaya jakos tak sie prostopadle do R ulozyla, wiec po prostu zjechala z lozka nogami w dol, bo jakby tak glowa rabnela, to juz na pewno nie byloby mi tak do smiechu:no:

Niech mi ktos da kopa i do kuchni wygoni, bo trzebaby cos rodzince ugotowac na obiadek... Pomidorowka z lanymi kluchami za mna chodzi, ale poki co to siedze przed kompem i weny na gotowanie nie mam:baffled:
W ogole poniedzialek to zawsze dla mnie taki leniwy dzien i czas na nadrabianie zaleglosci forumowych, czasem filmowych:tak:
 
przybela to też widzę miałaś ciekawie... kurde.... to jakaś masakra.... myślałam może, żeby zdobyć nr do mojego gina i może on by mi coś zaradził... w końcu on chyba wie najlepiej co byłoby najbezpieczniejsze i najlepsze dla mnie
Wczoraj lekarka mnie zbadala, tylko kazala kupić flavamed, wit c i paracetamol w razie gorączki... i nic nie pomaga...
W dodatku mam doła jak nie wiem przez to choróbsko i mam dość i płaczę co chwila ;/
Nigdzie nie uciekaj :)
 
Asionek, no wiesz ja tak calkiem bez serca tez nie jestem hehe, ale jak widzialam ze nic jej sie nie stalo, chyba nawet na tyle twardo spala ze nie wiedziala do konca o co chodzi, to naprawde trudno bylo sie z tego nie usmiac:-D

ni_e no jak sie nic nie stalo to pewnie tez bym sie smiala :))
na zapach kawy tez zle raguje , a kiedys uwielbialam i ranek bez kawy nie mogl sie odbyc ...
tez nie lubie poniedzialkow :/ wlasnie takie leniwe jakies sa ...

przybela matko jedyna.... to mąż wcale nie miał czucia, że ten "pies" coś za ciężki by go zepchnąć... biedna córuś...
Asionek tylko teraz nigdzie nie dorwę lekarza, pewnie dopiero aż pojutrze a ja tu już wariuję :-(:-(:-(

kurcze idz koniecznie do jakiegos lekarza , bo kaszel mocny to w ciazy gorszy od lekow
moze na glowe i inhalacje amol wlasnie ?? aha i jeszcze ziola szwedzkie sa dobre ,moja siorka uzywala w ciazy

Witam się, dopiero się zarejestrowałam, chociaż podczytuje Was regularnie.
Obecnie jestem w 15 tygodniu, brzuszek rośnie jak na drożdżach, a ja zacyznam czuć się coraz lepiej.
Termin mam na 26 października.

Ja jakieś 10 dni przed terminem planowanej @ miałam bardzo uciążliwą migrenę, z dźwięko i światłowstrętem. Coś okropnego. Smarowałam wtedy skronie Amolem i pomagało. Nie wiem czy można go używać w ciąży, ale w sumie nie dociera on do krwi.

Pozdrawiam!

witaj :) gartuluje dzidzi :))
 
reklama
pysia - jak masz taki kaszel, że płuca wypluwasz i Tobą szarpie to idź na pogotowie po antybiotyk, na kaszel dobry jest syrop Sinecod - nie zaleca się stosowania Sinecodu w czasie pierwszego trymestru ciąży. W pozostałym okresie ciąży może być stosowany w przypadkach koniecznych.

Ja go brałam tylko wieczorem bo przez kaszel całym brzuchem mi szarpało...

Mocny kaszel może doprowadzić do przedwczesnego porodu albo odklejania się łożyska więc nie ma wyboru lepiej coś skutecznego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry